Przed magistratem znów pojawili się przedsiębiorcy z Rybitw zrzeszeni w Klastrze Rybitwy. Twierdzą, że nowy masterplan dla obszaru Płaszów–Rybitwy to powrót do pomysłów, które wcześniej budziły sprzeciw i groziły wypchnięciem biznesu z tej części miasta. Urząd odpowiada: chodzi o uporządkowanie chaosu i rozwój miejsc pracy.
We środę, 21 stycznia, podobnie, jak trzy lata temu przed krakowskim magistratem protestowali przedstawiciele firm działających na Rybitwach, zrzeszeni w Klastrze Rybitwy. Protest nie był zbyt liczny, ale obawy przedsiębiorców i ich pracowników są duże. Organizacja, powstała na fali sprzeciwu wobec wcześniejszych planów zagospodarowania tego obszaru, dziś krytykuje przygotowywany masterplan „Nowoczesna Zielona Dzielnica – Płaszów, Rybitwy 2050”. Przedsiębiorcy twierdzą, że to powrót do idei „Nowego Miasta” w nowej wersji. Miasto odpowiada: dokument ma uporządkować przestrzenny chaos i wyznaczyć kierunek rozwoju, a nie likwidować miejsca pracy.
Protest: „Nowe Miasto 2.0” i obawy o wypchnięcie biznesu
Klaster Rybitwy wskazuje, że w masterplanie rośnie udział funkcji mieszkaniowej, co — ich zdaniem — w dłuższym horyzoncie doprowadzi do konfliktów przestrzennych i presji na ograniczanie działalności gospodarczej. Podczas briefingu przedstawiciele organizacji mówili wprost o „Nowym Mieście 2.0” i o zagrożeniu dla firm oraz pracowników.
Wątek Rybitw wraca tym mocniej, że kilka lat temu głośne kontrowersje wywoływał projekt „Nowego Miasta” — nazywany przez część mediów „krakowskim Manhattanem”. Koncepcja zakładała daleko idącą zmianę funkcji przemysłowego obszaru, a jej krytycy wskazywali m.in. na brak realnej ścieżki dla istniejących przedsiębiorstw. Ostatecznie projekt został odrzucony przez Radę Miasta.
Czym jest masterplan i co ma zmienić
Miasto podkreśla, że masterplan nie jest miejscowym planem zagospodarowania, tylko narzędziem planistycznym wyznaczającym kierunki przekształceń dużego obszaru. Według magistratu dokument obejmuje ponad 1000 hektarów i ma być punktem wyjścia do dalszych rozmów z mieszkańcami, radnymi i przedsiębiorcami — w perspektywie do 2050 roku.
Wiceprezydent Stanisław Mazur argumentuje, że Płaszów i Rybitwy to teren o narastających problemach infrastrukturalnych i komunikacyjnych, a brak spójnej wizji utrwala chaos przestrzenny. W rozmowach o masterplanie przewijają się też ambitne elementy długofalowej przebudowy układu transportowego i standardów usług publicznych (szkoły, przedszkola, przychodnie), które mają „doganiać” rozwój zabudowy.
Mazur to pierwszy zastępca prezydenta. Odpowiada za strategiczny rozwój miasta i jest twarzą koncepcji tzw. masterplanów. W wyborach samorządowych w 2024 roku startował na prezydenta Krakowa, ale wycofał się przed I turą, poparł Aleksandra Miszalskiego i po utworzeniu nowego kierownictwa miasta wszedł do jego zespołu. Strategiczny i ekonomiczny rozwój miasta był jego obietnicą wyborczą.
Miasto: „to projekt tworzenia miejsc pracy”, firmy: „dokument pod mieszkaniówkę”
Po dzisiejszym proteście przedsiębiorców z Rybitw miasto odpowiada, że kierunek prac nad masterplanem „Płaszów–Rybitwy” nie zakłada likwidacji strefy gospodarczej, tylko jej uporządkowanie i modernizację. Wiceprezydent Stanisław Mazur podkreśla, że celem ma być z jednej strony zachowanie dotychczasowej aktywności przemysłowej, a z drugiej – szukanie alternatyw dla najbardziej uciążliwych działalności, zwłaszcza z sektora gospodarki odpadami. Równolegle miasto chce wskazać nowe tereny dla przemysłu wysokich technologii i usług, a cały obszar rozwijać jako układ wielofunkcyjny – z poprawą komunikacji, większym udziałem zieleni i lepszą infrastrukturą społeczną.
Wiceprezydent odpiera zarzut, że masterplan jest „pisany pod deweloperów”. Podkreśla, że Kraków chce zwiększać udział terenów gospodarczych w skali całego miasta: z ok. 3,5% do ok. 5,5% (ok. 1800 ha), a w Planie Ogólnym zakłada przyrost ok. 550 ha nowych terenów pod rozwój gospodarczy. Dla Rybitw wskazuje dodatkowo ok. 210 ha terenów dla nowoczesnych technologii i usług. W tym kontekście mówi wprost: „To nie jest projekt likwidacji miejsc pracy. To jest projekt ich tworzenia”.
Jednocześnie miasto przyznaje, że rozmowy o ewentualnej relokacji firm dotyczą wyłącznie najbardziej uciążliwych działalności — zwłaszcza z sektora gospodarki odpadami — i mają mieć charakter dialogu, a nie „decyzji administracyjnej”.
Po stronie protestujących wraca natomiast obawa o scenariusz „najpierw mieszkania, potem konflikt” — czyli sytuację, w której pojawienie się nowych osiedli w sąsiedztwie zakładów i infrastruktury komunalnej uruchamia presję społeczną i administracyjną na ograniczanie dotychczasowych funkcji. Przedsiębiorcy podnoszą też wątek jakości konsultacji i domagają się realnego udziału w kształtowaniu dokumentu.
Co dalej: konsultacje i kolejna wersja dokumentu
Mazur podkreśla: "Projektowanie i wprowadzanie zmian mających na celu budowanie silnej, konkurencyjnej i środowiskowo neutralnej gospodarki odbywają się w dialogu z mieszkańcami i przedsiębiorcami. Rozmowy, konsultacje, analiza argumentów z zainteresowanymi stronami w naturalny sposób wpływają na kształt i zakres tych proponowanych zmian. Rozmowy takie są intensywnie prowadzone w przypadku prac nad projektem Master Plany „Płaszów-Rybitwy”. Kolejny trzy spotkania przed nami w najbliższym tygodniu."
Magistrat zapowiada dalsze spotkania i prace nad kolejną wersją masterplanu po zebraniu uwag. Miasto akcentuje, że dokument jest na etapie konsultacji i ma zostać dopracowany w dialogu z zainteresowanymi stronami.
fot. Mateusz Łysik















![[21.01.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/01/depositphotos_208411626-stock-photo-wawel-castle-krakow-twilight-krakow_w300.webp)

![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

