środa, 21 stycznia 2026 19:37, aktualizacja 3 godziny temu

„Nowe Miasto 2.0” wraca na Rybitwy? Przedsiębiorcy protestują, Mazur tłumaczy

„Nowe Miasto 2.0” wraca na Rybitwy? Przedsiębiorcy protestują, Mazur tłumaczy

Przed magistratem znów pojawili się przedsiębiorcy z Rybitw zrzeszeni w Klastrze Rybitwy. Twierdzą, że nowy masterplan dla obszaru Płaszów–Rybitwy to powrót do pomysłów, które wcześniej budziły sprzeciw i groziły wypchnięciem biznesu z tej części miasta. Urząd odpowiada: chodzi o uporządkowanie chaosu i rozwój miejsc pracy.

We środę, 21 stycznia, podobnie, jak trzy lata temu przed krakowskim magistratem protestowali przedstawiciele firm działających na Rybitwach, zrzeszeni w Klastrze Rybitwy. Protest nie był zbyt liczny, ale obawy przedsiębiorców i ich pracowników są duże. Organizacja, powstała na fali sprzeciwu wobec wcześniejszych planów zagospodarowania tego obszaru, dziś krytykuje przygotowywany masterplan „Nowoczesna Zielona Dzielnica – Płaszów, Rybitwy 2050”. Przedsiębiorcy twierdzą, że to powrót do idei „Nowego Miasta” w nowej wersji. Miasto odpowiada: dokument ma uporządkować przestrzenny chaos i wyznaczyć kierunek rozwoju, a nie likwidować miejsca pracy.

Opublikowany przez Klaster Rybitwy Środa, 21 stycznia 2026

Protest: „Nowe Miasto 2.0” i obawy o wypchnięcie biznesu

Klaster Rybitwy wskazuje, że w masterplanie rośnie udział funkcji mieszkaniowej, co — ich zdaniem — w dłuższym horyzoncie doprowadzi do konfliktów przestrzennych i presji na ograniczanie działalności gospodarczej. Podczas briefingu przedstawiciele organizacji mówili wprost o „Nowym Mieście 2.0” i o zagrożeniu dla firm oraz pracowników.

Wątek Rybitw wraca tym mocniej, że kilka lat temu głośne kontrowersje wywoływał projekt „Nowego Miasta” — nazywany przez część mediów „krakowskim Manhattanem”. Koncepcja zakładała daleko idącą zmianę funkcji przemysłowego obszaru, a jej krytycy wskazywali m.in. na brak realnej ścieżki dla istniejących przedsiębiorstw. Ostatecznie projekt został odrzucony przez Radę Miasta.

Czym jest masterplan i co ma zmienić

Miasto podkreśla, że masterplan nie jest miejscowym planem zagospodarowania, tylko narzędziem planistycznym wyznaczającym kierunki przekształceń dużego obszaru. Według magistratu dokument obejmuje ponad 1000 hektarów i ma być punktem wyjścia do dalszych rozmów z mieszkańcami, radnymi i przedsiębiorcami — w perspektywie do 2050 roku.

Wiceprezydent Stanisław Mazur argumentuje, że Płaszów i Rybitwy to teren o narastających problemach infrastrukturalnych i komunikacyjnych, a brak spójnej wizji utrwala chaos przestrzenny. W rozmowach o masterplanie przewijają się też ambitne elementy długofalowej przebudowy układu transportowego i standardów usług publicznych (szkoły, przedszkola, przychodnie), które mają „doganiać” rozwój zabudowy.

Mazur to pierwszy zastępca prezydenta. Odpowiada za strategiczny rozwój miasta i jest twarzą koncepcji tzw. masterplanów. W wyborach samorządowych w 2024 roku startował na prezydenta Krakowa, ale wycofał się przed I turą, poparł Aleksandra Miszalskiego i po utworzeniu nowego kierownictwa miasta wszedł do jego zespołu. Strategiczny i ekonomiczny rozwój miasta był jego obietnicą wyborczą.

Miasto: „to projekt tworzenia miejsc pracy”, firmy: „dokument pod mieszkaniówkę”

Po dzisiejszym proteście przedsiębiorców z Rybitw miasto odpowiada, że kierunek prac nad masterplanem „Płaszów–Rybitwy” nie zakłada likwidacji strefy gospodarczej, tylko jej uporządkowanie i modernizację. Wiceprezydent Stanisław Mazur podkreśla, że celem ma być z jednej strony zachowanie dotychczasowej aktywności przemysłowej, a z drugiej – szukanie alternatyw dla najbardziej uciążliwych działalności, zwłaszcza z sektora gospodarki odpadami. Równolegle miasto chce wskazać nowe tereny dla przemysłu wysokich technologii i usług, a cały obszar rozwijać jako układ wielofunkcyjny – z poprawą komunikacji, większym udziałem zieleni i lepszą infrastrukturą społeczną.

Wiceprezydent odpiera zarzut, że masterplan jest „pisany pod deweloperów”. Podkreśla, że Kraków chce zwiększać udział terenów gospodarczych w skali całego miasta: z ok. 3,5% do ok. 5,5% (ok. 1800 ha), a w Planie Ogólnym zakłada przyrost ok. 550 ha nowych terenów pod rozwój gospodarczy. Dla Rybitw wskazuje dodatkowo ok. 210 ha terenów dla nowoczesnych technologii i usług. W tym kontekście mówi wprost: „To nie jest projekt likwidacji miejsc pracy. To jest projekt ich tworzenia”.

Ponad 550 nowych hektarów pod rozwój gospodarczy Krakowa Kraków potrzebuje terenów dla rozwoju nowoczesnej gospodarki....

Opublikowany przez Stanisław Mazur Środa, 21 stycznia 2026

Jednocześnie miasto przyznaje, że rozmowy o ewentualnej relokacji firm dotyczą wyłącznie najbardziej uciążliwych działalności — zwłaszcza z sektora gospodarki odpadami — i mają mieć charakter dialogu, a nie „decyzji administracyjnej”.

Po stronie protestujących wraca natomiast obawa o scenariusz „najpierw mieszkania, potem konflikt” — czyli sytuację, w której pojawienie się nowych osiedli w sąsiedztwie zakładów i infrastruktury komunalnej uruchamia presję społeczną i administracyjną na ograniczanie dotychczasowych funkcji. Przedsiębiorcy podnoszą też wątek jakości konsultacji i domagają się realnego udziału w kształtowaniu dokumentu.

Co dalej: konsultacje i kolejna wersja dokumentu

Mazur podkreśla: "Projektowanie i wprowadzanie zmian mających na celu budowanie silnej, konkurencyjnej i środowiskowo neutralnej gospodarki odbywają się w dialogu z mieszkańcami i przedsiębiorcami. Rozmowy, konsultacje, analiza argumentów z zainteresowanymi stronami w naturalny sposób wpływają na kształt i zakres tych proponowanych zmian. Rozmowy takie są intensywnie prowadzone w przypadku prac nad projektem Master Plany „Płaszów-Rybitwy”. Kolejny trzy spotkania przed nami w najbliższym tygodniu."

Magistrat zapowiada dalsze spotkania i prace nad kolejną wersją masterplanu po zebraniu uwag. Miasto akcentuje, że dokument jest na etapie konsultacji i ma zostać dopracowany w dialogu z zainteresowanymi stronami.

fot. Mateusz Łysik

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka