piątek, 11 grudnia 2020 13:02

Oświęcim. Miasto straci 11 mln złotych. Dlaczego?

Autor Wiktoria Mitura
Oświęcim. Miasto straci 11 mln złotych. Dlaczego?

Strata 11 mln złotych - to konsekwencja nowelizacji przygotowanej w 2016 roku przez Ministerstwo Infrastruktury, a przyjętej przez Sejm RP. Zmiana miała dotyczyć spółek kolejowych. Okazuje się jednak, że nie tylko...Luka w ustawie?

Od 2017 roku obowiązuje przepis, który umożliwia firmom dysponującym torami, bocznicami i innymi elementami infrastruktury kolejowej zwolnienie z podatku od nieruchomości całej działki. I tutaj pojawia się problem, który dotyka samorządowców w całym kraju.

W wyniku zmian przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych Oświęcim w przyszłym roku straci 11 mln zł wpływów z podatku od nieruchomości od podmiotów prowadzących działalność gospodarczą.


Ten bubel prawny otworzył furtkę dla wielu firm, które nie prowadzą działalności kolejowej, a mogą wystąpić o zwolnienie z podatku tylko dlatego, że na ich działkach ewidencyjnych znajduje się np. fragment torów kolejowych czy inna infrastruktura kolejowa. Dochodzi więc do absurdalnych sytuacji, że na kilkunastohektarowej działce ewidencyjnej, na której są np. budynki produkcyjne, centra logistyczne, elektrownie, porty wystarczy kilka metrów torów czy bocznicy i cała działka jest zwolniona z podatku od gruntu – nie kryje oburzenia prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut.

Na konto miasta nie wpłynie 11 mln złotych

Prezydent wyjaśnia, że w przypadku Oświęcimia chodzi o ponad 200 ha i ponad 2 mln zł rocznie, a firmy mogą zgodnie z prawem dokonywać korekt za 5 lat wstecz. – Wskutek absurdalnych decyzji rządowych i parlamentu do naszej lokalnej kasy nie wpłynie 11 mln zł – podkreśla.

Niesprawiedliwość

Zauważa również, że ta nowelizacja różnie traktuje podatników. – Wszyscy mieszkańcy posiadający grunt płacą podatek czy to od gruntu, czy podatek rolny. Wszystkie firmy, które nie posiadają infrastruktury kolejowej płacą podatki od gruntów zajętych pod działalność gospodarczą, a firmy, które nie prowadzą działalności kolejowej, a mają przykładowo tylko niewielkie części torów, bocznic i nasypów mogą wystąpić o zwolnienie z tego podatku. To jest rażąca niesprawiedliwość – zauważa.

Niektóre samorządy występują na drogę sądową próbując odzyskać utracone wpływy z podatku od nieruchomości. Dotychczasowe orzecznictwo jest w tej sprawie jednoznaczne, niekorzystne dla gmin, potwierdzające zwolnienie całości działek z podatku. – Sądy literalnie czytają zapisy, jeśli działka ewidencyjna jest zwolniona, nie ma znaczenia, że jest tam przykładowo wiele wytwórni, magazynów czy piec hutniczy – mówi prezydent.

Gdzie leży wina?

Podkreśla, że trudno tu winić podmioty gospodarcze, które korzystają na tej luce prawnej. – Negatywne jest tworzenie złego prawa, ale najgorsze jest konsekwentne niedostrzeganie jego niedoskonałości  i brak korekty. Mimo interwencji posłów, organizacji samorządowych rząd trwa w swoim uporze i od 4 lat nie występuje o zmianę tych przepisów – kontynuuje.

Ostatnio pojawiła się nadzieja na wyprostowanie prawa. – W sprawę zaangażował się Związek Miast Polskich, a Senat przygotował projekt nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, który ma uniemożliwić bezpodstawne korzystanie z tego zwolnienia podatkowego. Tak, aby uszczelnić system podatkowy od 2022 roku – podsumowuje Janusz Chwierut.

Prezydent Oświęcimia wystąpił z pismem do Ministra Infrastruktury i Ministra Finansów oraz posłów Doroty Niedzieli, Rafała Bochenka i Marka Sowy o podjęcie skutecznych działań zmierzających do korekty tych niekorzystnych dla samorządu przepisów.

info: UM Oświęcim

Oświęcim

Oświęcim - najnowsze informacje