czwartek, 2 lipca 2026 14:12, aktualizacja godzinę temu

Po Gorlicach padło na Nowy Sącz. Kolejne grupowe zwolnienia w tej samej spółce

💬Komentarze
Zwolniony pracownik
Zwolniony pracownik / Fot: Zdjęcie ilustracyjne

Grenevia S.A. podjęła decyzję o likwidacji oddziału Famur Nowomag w Nowym Sączu. Proces obejmie zwolnienia grupowe wszystkich pracowników zakładu. Zarząd jako przyczyny wskazuje przede wszystkim trwałe zmiany na rynku górniczym, spadek liczby zamówień oraz konieczność koncentracji produkcji w jednym zakładzie należącym do grupy.

Grenevia S.A. poinformowała o likwidacji oddziału Famur Nowomag w Nowym Sączu oraz rozpoczęciu procesu zwolnień grupowych obejmujących całą załogę. Informację przekazano pracownikom w piśmie podpisanym przez prezesa spółki.

Jak wynika z komunikatu zarządu, decyzja została podjęta po przeprowadzeniu analiz i wyczerpaniu innych możliwości dalszego funkcjonowania zakładu. Powodem ma być trudna sytuacja finansowa oraz trwałe zmiany zachodzące na rynku, na którym działa przedsiębiorstwo. Pracownicy od pewnego czasu sygnalizowali obawy dotyczące przyszłości zakładu i pojawiających się informacji o problemach finansowych. Ostatecznie zostały one potwierdzone przez zarząd spółki.

Historia zakładu. W tym roku obchodzą 75-lecie

Korzenie przedsiębiorstwa sięgają marca 1951 roku, kiedy powstały Nowosądeckie Zakłady Przemysłu Terenowego. Od 1 stycznia 1976 roku zakład został przekazany do Ministerstwa Górnictwa i Energetyki i wszedł w struktury Zjednoczenia Przemysłu Maszyn Górniczych „POLMAG”. Wówczas zmieniono profil działalności oraz nazwę przedsiębiorstwa na Nowosądecką Fabrykę Urządzeń Górniczych „Nowomag”.

W kolejnych latach zakład specjalizował się w produkcji urządzeń i elementów wykorzystywanych w górnictwie, a także komponentów dla energetyki wiatrowej. W 1992 roku przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę akcyjną, natomiast 11 lat później funkcjonowało w strukturach Grupy FAMUR.

W okresie największego rozwoju Nowomag zatrudniał około 1100 pracowników i należał do największych pracodawców w regionie. Planowano również dalszą rozbudowę zakładu, obejmującą nowe hale produkcyjne oraz rozwój zaplecza logistycznego.

Będą grupowe zwolnienia

W piśmie skierowanym do pracowników zarząd Grenevii wskazuje, że sytuacja nie wynika z przejściowych trudności, lecz ze strukturalnych zmian zachodzących w branży. Według spółki krajowe kopalnie od kilku lat ograniczają wydobycie węgla, co przekłada się na coraz mniejsze zapotrzebowanie na sprzęt górniczy.

Zarząd wskazuje również na problemy finansowe dużych spółek wydobywczych, w tym Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Polskiej Grupy Górniczej, a także na ograniczanie przez państwo wsparcia dla sektora wydobywczego. Dodatkowym czynnikiem była utrata rosyjskiego rynku po wybuchu wojny w Ukrainie. Jak podkreślono w piśmie, rynek ten miał istotne znaczenie zwłaszcza dla produkcji przenośników zgrzebłowych realizowanej w Nowym Sączu.

Zarząd wskazuje również, że część odbiorców zdecydowała się na produkcję sprzętu we własnych zakładach, co przełożyło się na dalszy spadek liczby zamówień. Spółka informuje także o opóźnieniach w płatnościach ze strony klientów, które mają sięgać kilkudziesięciu milionów złotych.

Po Gorlicach padło na Nowy Sącz

Grenevia posiada również drugi zakład produkcyjny – Glinik w Gorlicach. Jak wyjaśnia zarząd, oba oddziały dysponują podobnym profilem produkcji, jednak zakład w Gorlicach ma większy potencjał techniczny oraz około dwukrotnie większe możliwości produkcyjne.

Grupowe zwolnienia w gorlickiej firmie? “Proces prowadzony jest z poszanowaniem obowiązujących przepisów”
W ostatnich dniach jedna z firm mająca siedzibę na terenie powiatu gorlickiego przekazała, że w najbliższym czasie dojdzie do zwolnień pracowników. W sprawie skontaktowaliśmy się z jej przedstawicielami.

Według spółki Glinik dysponuje bardziej rozbudowanym parkiem maszynowym, w tym ośmioma robotami spawalniczymi, oraz doświadczeniem w realizacji wymagających kontraktów eksportowych. W ocenie zarządu przy obecnym poziomie zamówień utrzymywanie dwóch zakładów o podobnym profilu nie jest możliwe, dlatego działalność zostanie skoncentrowana w Gorlicach. Tam jednak także ma dojść do grupowych zwolnień.

"Analizujemy opcje wykorzystania kompetencji"

Przedstawiciele firmy potwierdzili w rozmowie z nami planowe zwolnienia, choć nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to, jak wiele osób może stracić pracę w gorlickim oddziale ani jaki ma być harmonogram przeprowadzanych zmian. W lokalnych mediach można usłyszeć o około 189 takich osobach. Nie otrzymaliśmy potwierdzenia tej informacji. Spółka bierze natomiast pod uwagę, że przynajmniej część z pracowników pozostanie w firmie, ale na innych stanowiskach.

— Analizujemy opcje wykorzystania kompetencji pracowników w innych obszarach działalności tam, gdzie jest to możliwe i uzasadnione potrzebami organizacji. Jednocześnie należy mieć jednak świadomość, że zakres takich możliwości jest ograniczony charakterem prowadzonej reorganizacji.

— przekazała nam firma.

Czekamy na odpowiedź ze strony Starostwa Powiatowego w Gorlicach w kontekście planowanych zmian, które nastaną w spółce i tego, jaki to może mieć wpływ na rynek pracy w regionie.

Likwidacja oddziału w Nowym Sączu oznacza objęcie zwolnieniami grupowymi wszystkich pracowników zakładu. Zarząd zapowiedział przeprowadzenie rozmów ze związkami zawodowymi oraz indywidualnych spotkań z pracownikami w najbliższych tygodniach.

Osobom, które przepracowały w oddziale co najmniej osiem lat, zgodnie z deklaracją spółki będzie przysługiwała odprawa w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia. Przedstawiciele firmy zapowiedzieli również wsparcie dla zwalnianych pracowników w poszukiwaniu nowego zatrudnienia. W piśmie skierowanym do załogi zarząd podkreślił, że decyzja o likwidacji oddziału nie wynika z oceny pracy pracowników, lecz z uwarunkowań rynkowych i zmian zachodzących w sektorze górniczym.

Obserwuj nas w Google News

Nowy Sącz - najnowsze informacje

Rozrywka