środa, 4 lutego 2026 11:34, aktualizacja 2 godziny temu

Pościg pod Proszowicami rodem z filmu akcji. Nie było jednak happy-endu

Pościg pod Proszowicami rodem z filmu akcji. Nie było jednak happy-endu

W piątek 30 stycznia na terenie powiatu proszowickiego doszło do pościgu rodem z filmu akcji. Ostatecznie dla kierowcy historia zakończyła się bez pozytywnego zakończenia. Mężczyzna usłyszał zarzuty.

Policjanci będący w miejscowości Biórków Mały w okolicach godziny 19:00 podjęli próbę zatrzymania osobowej Hondy, która przekroczyła dozwoloną prędkość o 32 km/h. Kierowca auta zignorował mundurowych, a nawet przyspieszył. Funckjonariusze ruszyli za nim w pościg.

Pościg pod Proszowicami rodem z filmu akcji

W sumie cała akcja rozegrała się w kilkadziesiąt minut. Gdy kierowca Hondy dotarł do miejscowości Zielona, postanowił zjechać w polną drogę. Po chwili mężczyzna opuścił pojazd i kontynuwał ucieczkę pieszo. Ostatecznie został ujęty przez policję.

— Okazało się, że 28-letni kierowca, mieszkaniec powiatu proszowickiego, nie zatrzymał się do kontroli drogowej, ponieważ prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości mając 2,41 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało to nie jedyny powód ucieczki gdyż pod koniec 2025 roku zostało mu zatrzymane prawo jazdy. Mężczyzna w dniu 01 lutego 2026 roku, w trybie przyspieszonym został doprowadzony do Sądu Rejonowego dla Krakowa Śródmieścia gdzie usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej.

— przekazuje proszowicka policja.

Nie było jednak happy-endu

Mężczyzna najbliższe pół roku spędzi za kratami. Ponadto nałożono na niego świadczenie pieniężne w wysokości 8 tysięcy złotych, 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów, oraz przepadek auta na rzecz Skarbu Państwa.

Fot: Mateusz Łysik / Głos24

Obserwuj nas w Google News

Proszowice - najnowsze informacje

Rozrywka