środa, 22 lipca 2020 12:09

Proszowice. Oddział obserwacyjno-zakaźny "czasowo" zawieszony. Na jak długo?

Autor Wiktoria Mitura
Proszowice. Oddział obserwacyjno-zakaźny "czasowo" zawieszony. Na jak długo?

Stało się to, czego obawiali się mieszkańcy powiatu. Oddział obserwacyjno-zakaźny w Proszowicach nie funkcjonuje od 1 lipca. Głównym powodem jego zawieszenia są problemy z kadrą pracowniczą. Ordynatora oddziału praktycznie nie ma od maja - przebywa na usprawiedliwionej nieobecności. Wielu lekarzy i pielęgniarek złożyło wypowiedzenia. Jaka będzie przyszłość tego oddziału?

Oddział obserwacyjno-zakaźny szpitala w Proszowicach czasowo zawiesił swoją działalność. Pierwsza informacja na ten temat, opublikowana została 30 czerwca przez zaniepokojonego mieszkańca powiatu, który zamieścił ją na forum mieszkańców gminy Proszowice. Następnego dnia, 1 lipca, informacja o zawieszeniu działalności oddziału pojawiła się na oficjalnym profilu KPR Razem na Facebooku. Na swoim profilu stowarzyszenie napisało:

„Drodzy Państwo! Od dzisiaj zawieszona została działalność Oddziału Zakaźnego w naszym miejscowym szpitalu w Proszowicach. Wszystko to dzieje się w czasie pandemii, gdy pomoc do SPZOZ płynie z różnych stron a Zarząd Powiatu Proszowickiego wraz z niektórymi,  podobno "opozycyjnymi" radnymi powiatowymi z PiS-u robi sobie, co chwilę sesje zdjęciowe przed Szpitalem promując się przekazanymi przez województwo pieniędzmi podatnika. Czy to nie jest początek końca Szpitala w Proszowicach? Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu, nie udzielono votum zaufania Zarządowi Powiatu,  głównie za to, jak zarządza Szpitalem. Gdy już jednak doszło do głosowania nad udzieleniem absolutorium to niektórzy radni z PiS-u postanowili jednak być nie w opozycji, a w koalicji  z rządzącymi. Jeden z radnych z PiS-u już po raz kolejny unika ważnego głosowania będąc nieobecnym, a drugi chyba nie przygotował się do niej wystarczająco, o radnym Antosie już chyba nie ma co wspominać, przecież jest... niezależny. Smutne to, że w rozgrywkach partyjnych i słabych rządach PSL-u mieszkańcy mogą zapłacić najwyższą cenę - utratę możliwości leczenia w Proszowicach”.

Wpis pojawił się również na facebookowym forum mieszkańców gminy Proszowice, którzy stali się oburzeni tą informacją. Od razu, zaczęły pojawiać się komentarze pod postem. Mieszkańcy pisali:

„To brzmi jak jakiś kiepski żart...”

„Dobrze, że kolejne pieniądze trafiają na szpital. Pytanie jednak jest, co trzeba zrobić, by ten szpital nie generował takich strat”.

„Szpital wymaga prywatyzacji inaczej nie będzie z niego porządnej lecznicy ,a jedynie to z czym mamy teraz do czynienia”.

Co tak naprawdę było przyczyną zawieszenia działalności oddziału obserwacyjno-zakaźnego?

Na stronie internetowej powiatu proszowickiego opublikowano 14 lipca informację, która wyjaśniała tą sprawę.

„W Publicznym Zespole Opieki Zdrowotnej w Proszowicach, borykającym się od wielu lat z problemami finansowymi, czasowo zamknięty zostaje Oddział Obserwacyjno-Zakaźny. Bezpośredni wpływ na podjętą decyzję mają zaistniałe w ostatnim czasie problemy kadrowe, uniemożliwiające bieżącą pracę oddziału oraz brak wsparcia w zabezpieczeniu obsady lekarsko – pielęgniarskiej zarówno ze strony innych małopolskich placówek medycznych, jak i Narodowego Funduszu Zdrowia.  Przypomnijmy, iż od marca br. na usprawiedliwionej nieobecności przebywa Ordynator Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego; pozostali dwaj lekarze tego oddziału także nie  wykonują obowiązków służbowych, przebywając  od 1 lipca na usprawiedliwionej nieobecności. Wypowiedzenia warunków pracy złożyły pielęgniarki, a lekarze pracujący na tym oddziale, odmówili wykonywania obowiązków w nowej formule oddziałów szpitalnych, zaproponowanej dla podtrzymania ciągłości funkcjonowania całej placówki medycznej. Pomimo wielu negocjacji ze środowiskiem, dyrektorowi Szpitala nie udało się pozyskać czasowego wsparcia kadrowego z innych małopolskich szpitali, co praktycznie uniemożliwia dalsze funkcjonowanie Oddziału Zakaźnego w proszowickim szpitalu. O zaistniałej sytuacji został poinformowany Wojewoda Małopolski oraz Departament Nadzoru i Kontroli w Ministerstwie Zdrowia. Zamknięcie Oddziału jest decyzją czasową, podjętą jedynie na okres pozyskania nowej kadry lekarsko – pielęgniarskiej”.

Informacje na temat czasowego zamknięcia oddziału obserwacyjno-zakaźnego w Proszowicach pojawiły się już w lutym. Zostało to jednak przesunięte w czasie z powodu wybuchu epidemii koronawirusa. Oddział był jednym z miejsc w Małopolsce, w którym przyjmowano pacjentów podejrzanych o zarażenie COVID-19.

Jednak prawda jest taka, że od dłuższego czasu oddział obserwacyjno-zakaźny generuje bardzo duże straty finansowe. Za 2019 rok strata wynosiła ponad 600 tys. złotych. Innym, ważnym problemem są braki personalne. O tym, jak poważny jest to problem mówi dyrektor szpitala Łukasz Szafrański:

– Przerwa w udzielaniu świadczeń przez Oddział Obserwacyjno-Zakaźny jest spowodowana brakiem możliwości zabezpieczenia dyżurów przez kadrę lekarską, co jest związane m.in. z nagłą chorobą Ordynatora Oddziału i jego długim zwolnieniem lekarskim, złożonymi wypowiedzeniami umów o prace oraz brakiem chęci kontynuacji współpracy przez zewnętrznych lekarzy dyżurujących. Dodatkowo konieczność sprawowania opieki nad dziećmi przez jednego, a także przedłożenie zwolnienia lekarskiego przez drugiego lekarza, spowodowało całkowity brak możliwości udzielenia świadczeń w przedmiotowym zakresie.

Poza problemami z kadrą lekarską, oddział mierzy się też z brakami kadry pielęgniarskiej. A problemy te pogłębiła jeszcze pandemia koronawirusa.

– Kadra pielęgniarska Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego została uszczuplona z powodu złożenia wypowiedzenia przez Pielęgniarkę Oddziałową, oraz pielęgniarkę zatrudnioną na podstawie umowy zlecenia, które obawiały się kontaktu z pacjentami zakażonymi wirusem SARS-CoV-2. Kilka osób z kadry pielęgniarskiej złożyło wnioski o opiekę nad dzieckiem z powodu zamknięcia szkół i przedszkoli – tłumaczy dyrektor szpitala.

To jeszcze nie wszystko. Dyrektor Szafrański mówi też o konieczności remontu oddziału, który kosztowałby kilka milionów złotych. A szpital takimi funduszami nie dysponuje. Nie bardzo też może liczyć na pomoc z zewnątrz.

– Prosiliśmy o pomoc od pana wojewody, do NFZ o  ewentualne zastąpienia lekarzy – mówi starosta proszowicki, Grzegorz Pióro.

Ale szpital pomocy nie otrzymał.

Podczas XX Sesji Rady Powiatu Proszowickiego temat proszowickiego szpitala był poruszany bardzo często. Rafał Chmiel, jeden z radnych powiatowych, określił sytuację oddziału jako tragiczną. Podkreślał również, że pracownicy czują się niepewni o swoją przyszłość. Starosta powiatu, Grzegorz Pióro podczas tej sesji  wyjaśniał, że powodem złej sytuacji są przede wszystkim problemy finansowe oraz braki w personelu. Ale te tłumaczenia radnych nie przekonały. Nie byli zadowoleni z tego, że sytuacja – mimo że mówi się o tym od dawna – nie uległa żadnej poprawie. I pokazali to podczas głosowania nad wotum zaufania dla zarządu powiatu. I tego wotum  nie udzielili.

Czy to już koniec oddziału obserwacyjno-zakaźnego w Proszowicach? Tego jeszcze nie wiadomo. Oficjalnie oddział jest tylko zawieszony. –  Czasowe zawieszenie oddziału obserwacyjno-zakaźnego prawdopodobnie potrwa do grudnia – poinformował nas w rozmowie telefonicznej starosta Grzegorz Pióro. Natomiast dyrektor szpitala twierdzi, że podanie informacji o tym, ile będzie trwała przerwa w udzielaniu świadczeń przez oddział, jest niemożliwe.

Sprawa szpitala w Proszowicach jest na tyle poważna, że zaniepokojeni pracownicy postanowili zwrócić się osobiście do starosty Grzegorza Pióro oraz wojewody małopolskiego, Piotra Ćwika. Jak się dowiedzieliśmy, wystosowali dwa pisma drogą elektroniczną. Czego one dotyczyły?

Kolejnych problemów. Już nie tylko oddziału obserwacyjno-zakaźnego ale całego szpitala. Jak wynika z listu wysłanego do starosty i wojewody,  wypowiedzenia złożyli lekarze z oddziału pulmunologicznego, co może skutkować tym, że kolejny oddział przestanie funkcjonować. Do tego wypowiedzenie miał złożyć Dyrektor ds. Medycznych, dr PrzemysławMajchrzak, nie zgadzając się ze sposobem zarządzania szpitalem. Jak sugerują, za chwile z placówką może się rozstać Zastępca dyrektora ds. Administracyjno-Technicznych, Mariusz Kural. Czy tak jest rzeczywiście? Tego nie udało się nam potwierdzić. Pracownicy piszą też w listach do władz o złej atmosferze panującej od kilku miesięcy w szpitalu, która nie przyczynia się do poprawy świadczenia usług medycznych oraz opieki nad pacjentami. Na koniec pytają dramatycznie: Czy Szpital będzie zamknięty pomimo że to największy Pracodawca w regionie?

Kryzys ciągnący się od kilku lat…

Kryzys proszowickiego szpitala ciągnie się już od wielu lat. Problemem jest brak solidnej i długofalowej strategii naprawczej. Dlaczego tak jest? Na pewno jednym z powodów są często zmieniający się dyrektorzy. W przeciągu dwóch lat, było ich aż 5-ciu. Każdy miał swój plan pomocy…który nie został zrealizowany.

W maju ubiegłego roku starosta proszowicki poinformował nas, że w 2018 roku szpital wygenerował 7 milionów strat. Jakie były  tego powody zdaniem starosty? Przede wszystkim, duże obciążenie szpitala podwyżkami narzuconymi przez ministerstwo oraz zbyt małe ryczałty. Z naszych informacji wynika, że oddział ginekologiczno-położniczy i noworodka generuje straty na ponad 2 mln rocznie.

Ale to niestety nie koniec złych informacji. Z rozmowy ze starostą dowiedzieliśmy się, że problemy z personelem pojawiają się także na oddziale pulmunologicznym. Nieoficjalnie wiadomo, że część personelu już złożyła wypowiedzenia. Czy to następny oddział do zawieszenia?

W styczniu bieżącego roku Rada Powiatu uchwaliła nowy plan naprawczy. Nowy dyrektor szpitala w Proszowicach, Łukasz Szafrański, wybrany we wrześniu 2019 roku zapewniał, że walczy o maksymalizacje przychodów, a do zwolnień w szpitalu na pewno nie dojdzie. Po czym okazało się, że plan naprawczy przewiduje zwolnienia 7 pracowników na umowach cywilno-prawnych. Jak wiemy, do złożenia wypowiedzeń doszło na oddziale obserwacyjno-zakaźnym. Jak jest na innych oddziałach? Tego jeszcze nie wiemy.

Proszowicki szpital w kwietniu tego roku otrzymał od starostwa w ramach „Małopolskiej Tarczy Antykryzysowej” pół miliona złotych. Jednak środki te nie poprawiły jego sytuacji .

Dwa tygodnie temu szpital opublikował ogłoszenie o poszukiwaniu pracowników. Dyrektor szpitala w Proszowicach ogłosił pilny nabór na stanowisko: lekarza w Oddziale Obserwacyjno-Zakaźnym,  lekarza w Oddziale Pulmonologii, lekarza w Poradni Okulistycznej, lekarza w Poradni Dermatologicznej. Czy nowa kadra lekarsko-pielęgniarska postawi oddział na nogi i czy to wystarczy? O tym przekonamy się za jakiś czas.

Foto: Facebook/ SP ZOZ Proszowice

Proszowice - najnowsze informacje