czwartek, 23 lipca 2026 15:56, aktualizacja 2 godziny temu

„Nie zamierzam podpisywać tej deklaracji”. Czy PiS podzieli się w Małopolsce?

💬Komentarze
Łukasz Kmita jako wojewoda małopolski
Łukasz Kmita jako wojewoda małopolski / Głos24

Do północy politycy Prawa i Sprawiedliwości mają złożyć oświadczenia dotyczące działalności w stowarzyszeniach politycznych. Ultimatum dotyczy przede wszystkim „Rozwoju Plus” Mateusza Morawieckiego. Wśród osób, które przystąpiły do organizacji lub podpisały list w jej obronie, jest sześciu parlamentarzystów związanych z Małopolską. Nie wiadomo jednak, ilu z nich zdecyduje się podporządkować władzom partii.

W skrócie:

  • Termin na złożenie partyjnych deklaracji mija 23 lipca o północy.
  • Na pierwszej liście „Rozwoju Plus” znalazło się pięcioro parlamentarzystów związanych z Małopolską.
  • Późniejszy list do Jarosława Kaczyńskiego podpisało sześć osób z regionu.
  • Sam podpis pod listem nie przesądza jeszcze, kto odmówi złożenia wymaganego oświadczenia.

– Nie, nie zamierzam podpisywać tej deklaracji – powiedział 21 lipca Michał Dworczyk na antenie Polskiego Radia 24. Europoseł PiS zastrzegł jednocześnie, że liczy na wyjaśnienie nieporozumień i chciałby pozostać w partii.

Słowa jednego z najbliższych współpracowników Mateusza Morawieckiego dobrze pokazują napięcie, które narasta w PiS. Dokument, nazywany przez część polityków „lojalką”, ma potwierdzać, że parlamentarzysta nie należy do organizacji prowadzących działalność polityczną oraz nie będzie uczestniczył w ich spotkaniach, wydarzeniach i projektach. Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział, że brak oświadczenia będzie traktowany jako rezygnacja z członkostwa w partii i klubie parlamentarnym.

Spotkanie bez ostatecznego rozstrzygnięcia

W czwartek, 23 lipca Mateusz Morawiecki spotkał się z Jarosławem Kaczyńskim w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej. Rozmowa trwała około trzech godzin. Według komunikatu Bochenka miała konstruktywny charakter, ale nie doprowadziła do rozwiązania „sprawy zasadniczej”. Rzecznik podkreślił, że termin na składanie oświadczeń nadal obowiązuje do końca dnia.

Po spotkaniu swoje stanowisko opublikował Piotr Müller. Poinformował, że środowisko „Rozwoju Plus” przedstawiło Jarosławowi Kaczyńskiemu 21 propozycji kompromisu.

– Nie ma naszej zgody na podpisywanie lojalek, wymuszanie podpisów ani składanie upokarzających deklaracji – napisał były rzecznik rządu.

Jednocześnie zapewnił, że rozmowy są prowadzone w dobrej wierze, a celem pozostaje porozumienie, a nie rozłam. Kierownictwo PiS nie wycofało jednak ultimatum.

Pięć nazwisk w stowarzyszeniu, sześć pod listem

Na pierwszej, przedstawionej w kwietniu liście członków stowarzyszenia „Rozwój Plus” znalazło się pięcioro parlamentarzystów związanych z Małopolską: Elżbieta Duda, Łukasz Kmita, Wiesław Krajewski, Agnieszka Ścigaj i Ryszard Terlecki.

Choć to najmocniejsze formalne potwierdzenie ich związku z inicjatywą Mateusza Morawieckiego, nie oznacza jednak jeszcze, że każda z tych osób zdecyduje się pozostać w stowarzyszeniu kosztem członkostwa w PiS.

Kilka dni po postawieniu ultimatum opublikowano list skierowany do Jarosława Kaczyńskiego. Jego autorzy zapewnili, że nie dążą do rozbicia partii, a ich celem jest zachowanie jedności prawicy i ponowne dotarcie do wyborców, którzy w ostatnich latach odeszli od PiS.

Pod dokumentem znalazło się 45 podpisów. Wśród sygnatariuszy związanych z Małopolską byli: Łukasz Kmita, Ryszard Terlecki, Agnieszka Ścigaj, Andrzej Gut-Mostowy, Wiesław Krajewski i Elżbieta Duda.

W tym gronie dodatkowym nazwiskiem jest Andrzej Gut-Mostowy, którego nie było na pierwszej publicznej liście członków stowarzyszenia. Jednak podpis pod apelem nie musi oznaczać formalnego członkostwa w „Rozwoju Plus” ani ostatecznej odmowy złożenia partyjnego oświadczenia. List podpisała również Anita Czerwińska, która do stowarzyszenia nie należała, a następnie złożyła wymaganą deklarację.

Do chwili przygotowania tego materiału nie opublikowano pełnego, oficjalnego zestawienia pokazującego, które z sześciu małopolskich nazwisk złożyły już oświadczenia. Dlatego nie można dziś przesądzać, kto ostatecznie wybierze „Rozwój Plus”, a kto pozostanie wyłącznie w strukturach PiS.

Najwięcej może wydarzyć się w Krakowie

Małopolskie struktury PiS są podzielone na cztery okręgi. Okręgiem chrzanowskim kieruje Mariusz Krystian, krakowskim Łukasz Kmita, nowosądeckim Wiktor Durlak, a tarnowskim Ryszard Pagacz.

Najbardziej złożona sytuacja jest więc w Krakowie. Łukasz Kmita nie tylko znalazł się w „Rozwoju Plus” i podpisał list do prezesa PiS, ale również stoi na czele jednego z najważniejszych okręgów partii w Małopolsce. Pod listem podpisali się też związani z Krakowem Ryszard Terlecki i Agnieszka Ścigaj.

W pozostałych częściach regionu podpisy złożyli Elżbieta Duda, Wiesław Krajewski oraz Andrzej Gut-Mostowy. Nazwisk szefów okręgów chrzanowskiego, tarnowskiego i nowosądeckiego nie ma jednak wśród 45 sygnatariuszy. Nie przesądza to o ich politycznych sympatiach, pokazuje natomiast, że ewentualna linia podziału nie musi przebiegać przez całe lokalne struktury. Może dotyczyć konkretnych parlamentarzystów i działaczy, a nie całych okręgów.

O widocznych już wcześniej różnicach w małopolskim PiS Głos24 pisał w kwietniu. Jedni politycy wyraźniej angażowali się w inicjatywy Mateusza Morawieckiego, inni promowali Przemysława Czarnka lub podkreślali lojalność wobec centralnych władz partii. Wówczas konflikt udało się czasowo wyciszyć, ale obecne ultimatum postawiło go na nowo i w znacznie ostrzejszej formie.

Czy rzeczywiście dojdzie do podziału?

Pierwszym możliwym wariantem jest podporządkowanie się większości polityków decyzji kierownictwa. Wówczas formalnego rozłamu nie będzie, choć spór o przyszły kierunek PiS, program i miejsca na listach wyborczych prawdopodobnie pozostanie.

Drugi wariant to odmowa złożenia deklaracji przez część parlamentarzystów. Jeżeli kierownictwo rzeczywiście wyciągnie zapowiadane konsekwencje, PiS może stracić niektórych posłów lub europosłów. W Małopolsce szczególne znaczenie miałaby decyzja Łukasza Kmity ze względu na jego funkcję w krakowskich strukturach.

Trzecia możliwość to kolejny kompromis: zachowanie stowarzyszenia przy ograniczeniu jego działalności politycznej albo przeniesienie części aktywności do partyjnej rady eksperckiej. Piotr Müller zapewnia, że przedstawiono wiele takich propozycji, ale po czwartkowym spotkaniu żadnej z nich oficjalnie nie przyjęto.

Odpowiedź na pytanie, czy dojdzie do podziału PiS także w Małopolsce, powinna być znana niebawem. Najpierw okaże się, kto złoży wymagane dokumenty do północy. Później decyzje wobec osób, które tego nie zrobią, ma podjąć Komitet Polityczny PiS.

Czy podział w małopolskim PiS jest możliwy? Na razie można mówić o realnym ryzyku, ale jeszcze nie o dokonanym rozłamie. Najważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko, ilu polityków stanie przy Mateuszu Morawieckim, lecz także czy Jarosław Kaczyński zdecyduje się rzeczywiście usunąć ich z partii.

Obserwuj nas w Google News

Polityka - najnowsze informacje

Rozrywka