poniedziałek, 4 maja 2026 10:51, aktualizacja 2 godziny temu

Setki zgłoszeń w ramach akcji „Można Szybciej!”. Chodzi o krakowską komunikację

Autobus w Krakowie
Autobus w Krakowie / Głos24

307 zgłoszeń, dziesiątki wskazanych problemów i jedna mapa pokazująca, gdzie krakowska komunikacja traci czas. Krzysztof Kwarciak zebrał opinie mieszkańców, kierowców, motorniczych i specjalistów. Teraz postulaty trafiły do miasta.

Krakowianie wskazali miejsca, w których autobusy i tramwaje mogłyby jeździć sprawniej. W ramach akcji „Można Szybciej!” mieszkańcy przesłali 307 zgłoszeń dotyczących problemów w komunikacji miejskiej. Chodzi m.in. o źle ustawioną sygnalizację, blokowane buspasy, nieprzemyślaną organizację ruchu, przestarzałe rozjazdy tramwajowe czy rozwiązania, które spowalniają wsiadanie i wysiadanie pasażerów.

Z inicjatywą wyszedł Krzysztof Kwarciak, radny dzielnicowy ze Zwierzyńca, przewodniczący Stowarzyszenia Ulepszamy Kraków!, autor wielu projektów do budżetu obywatelskiego, w tym kilku zwycięskich, a także felietonista Głos24 i „Głosu Krakowskiego”. Tym razem postanowił zebrać opinie mieszkańców na temat codziennych problemów komunikacji miejskiej i pokazać je na internetowej mapie.

Setki zgłoszeń przesłali mieszkańcy w ramach akcji „Można Szybciej!”, której celem jest usprawnienie krakowskiej komunikacji miejskiej. W wielu miejscach wystarczyłyby proste zmiany, aby autobusy i tramwaje kursowały dużo płynniej. Pasażerowie często bezsensownie tracą czas przez nieprzemyślane rozwiązania komunikacyjne – podkreśla Krzysztof Kwarciak.

Jak dodaje, pomysł na akcję wziął się z codziennych doświadczeń pasażera.

Po mieście poruszam się głównie komunikacją miejską. Często zastanawiam się, czemu autobus czy tramwaj musi stać aż tyle czasu. Stąd pomysł, żeby zorganizować akcję „Można Szybciej!”, która jest moją zupełnie oddolną inicjatywą. Patrząc, jak działa komunikacja miejska, można nieraz odnieść wrażenie, jakby się oglądało film odtwarzany w zwolnionym tempie – mówi.

W jego ocenie Kraków nie powinien koncentrować się wyłącznie na dużych inwestycjach, których realizacja zajmuje lata. Równolegle potrzebne są działania tu i teraz, wykorzystujące istniejącą infrastrukturę.

Dużo się mówi o wielkich inwestycjach, ale to jest odległa przyszłość, na którą mieszkańcy nie powinni czekać, stojąc w korku. Wydaje mi się, że warto więcej myśleć o teraźniejszości i trzeba się zastanowić, jak lepiej można wykorzystać już istniejącą infrastrukturę – podsumowuje Krzysztof Kwarciak.

Mapa z lokalizacjami kłopotliwych miejsc jest dostępna pod adresem www.moznaszybciej.pl. To tam zaznaczono punkty określane przez mieszkańców jako „wąskie gardła” miejskiego transportu.

Mapa z uwagami mieszkańców / www.moznaszybciej.pl.
Mapa z uwagami mieszkańców na stronie www.moznaszybciej.pl.

307 zgłoszeń i mapa problemów

Akcja ruszyła w marcu. Od tego czasu do inicjatora trafiały zgłoszenia od mieszkańców, ale też od osób, które z komunikacją miejską mają kontakt zawodowy.

Wiele punktów zostało naniesionych również wskutek sugestii kierowców autobusów i motorniczych, a także specjaliści od transportu dodali trochę swoich uwag. Sporo osób bardzo się zaangażowało w temat i zostało przesłanych dużo wiadomości ze szczegółowymi opisami. Dzięki połączeniu różnych perspektyw udało się uzyskać szeroki obraz problemów, które trawią miejski transport – zaznacza Kwarciak.

Postulaty zostały przekazane prezydentowi Krakowa Aleksandrowi Miszalskiemu, Zarządowi Dróg Miasta Krakowa oraz Zarządowi Transportu Publicznego. Jak zapowiada inicjator, nie kończy to jednak akcji. Na stronie mają pojawiać się informacje o tym, jak poszczególne zgłoszenia zostaną rozpatrzone przez urzędników. Jeśli pojawią się kolejne propozycje, również trafią do miasta.

Wśród wskazywanych problemów znalazły się zarówno duże utrudnienia w ważnych punktach przesiadkowych, jak i drobniejsze kwestie, które na co dzień zabierają pasażerom czas. Kwarciak zwraca uwagę m.in. na źle ustawioną zwrotnicę na Rondzie Kocmyrzowskim, lokalizację wiat przy Rondzie Mogilskim czy brak ładowarki dla autobusów elektrycznych na pętli Górka Narodowa P+R, co zimą może wpływać na kursowanie linii 503.

Nieprzemyślana organizacja ruchu, źle ustawiona sygnalizacja świetlna, samochody blokujące buspasy i torowiska, przestarzałe rozjazdy spowalniające tramwaje, to tylko początek długiej listy problemów. Sporo zgłoszeń się powtarzało, co pokazuje, że są miejsca, które szczególnie uprzykrzają życie wielu pasażerom – mówi inicjator akcji.

Najwięcej zgłoszeń dotyczyło centrum miasta i ważnych węzłów przesiadkowych. Zdaniem Kwarciaka w Krakowie dużo mówi się o priorytecie dla komunikacji miejskiej, ale w praktyce nie zawsze jest on odczuwalny dla pasażerów.

Dużo się mówi o priorytecie dla komunikacji miejskiej, ale czasem jest to niestety tylko fikcja. Opis wszystkich kłopotliwych miejsc wypełniłby grubą książkę – podkreśla.

Małe zmiany, duży efekt

Jednym z głównych założeń akcji jest pokazanie, że poprawa komunikacji miejskiej nie zawsze musi oznaczać wielkie i kosztowne inwestycje. Czasem wystarczy usunięcie kilku drobnych przeszkód, które powtarzają się na trasie autobusu lub tramwaju.

Nawet jeżeli w jednym miejscu autobus czy tramwaj niepotrzebnie traci tylko minutę, to jak na trasie przejazdu jest więcej takich „wąskich gardeł”, wtedy już się robi spory efekt. Często duża zmiana jest sumą mniejszych modyfikacji – przekonuje Kwarciak.

„Na problemy trzeba spojrzeć szerzej”

Krzysztof Kwarciak postuluje nie tylko punktowe poprawki, ale także zmianę podejścia do planowania transportu. Jego zdaniem miasto powinno regularnie sprawdzać, gdzie komunikacja miejska traci czas i jak można temu przeciwdziałać.

Regularnie powinny być organizowane audyty, podczas których analizowano by, jak można przyspieszyć działanie transportu miejskiego, a każdą nową inwestycję przydałoby się dokładnie badać pod tym kątem. Taki mechanizm został wprowadzony w odniesieniu do infrastruktury rowerowej i ma duży wpływ na tworzenie przemyślanych ścieżek dla cyklistów – wskazuje.

Ważnym elementem takich działań, jak zaznacza, powinny być także uwagi kierowców autobusów i motorniczych. To oni każdego dnia widzą, gdzie komunikacja traci płynność i które rozwiązania nie działają w praktyce.

Miasto powinno również zbierać uwagi od kierowców autobusów czy motorniczych. Warto wykorzystać olbrzymią praktyczną wiedzę i doświadczenie osób, które każdego dnia na własnej skórze odczuwają problemy miejskiego transportu. Dla wykazujących inicjatywę pracowników MPK powinny być przyznawane premie – dodaje Kwarciak.

Inicjator akcji podkreśla też, że nie chodzi o forsowanie jednego gotowego rozwiązania. Zgłoszenia mają być punktem wyjścia do rozmowy, również z osobami, które mają zastrzeżenia do konkretnych pomysłów.

Celem akcji nie jest forsowanie na siłę jakichś konkretnych rozwiązań, a chodzi o to, żeby spróbować wymyślić, jak można łatwym sposobem chociaż trochę przyspieszyć działanie transportu publicznego. Jesteśmy otwarci na przeciwstawne głosy, a wszystkie krytyczne uwagi, wraz z propozycjami modyfikacji, są przekazywane miejskim urzędnikom – zapowiada.

Kwarciak zwraca uwagę, że sprawniejsza komunikacja miejska to korzyść nie tylko dla pasażerów autobusów i tramwajów. Im więcej osób wybiera transport publiczny, tym mniejszy ruch samochodowy i mniejsze korki.

Obserwuj nas w Google News

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka