Fala silnych wichur przechodzi przez Małopolskę, powodując tragiczne skutki na Podhalu. W Tatrach porywy wiatru dochodzą do 130 km/h.
Alarmujące wieści napływają z Małopolski, gdzie intensywne wichury spowodowały poważne utrudnienia. Na Podhalu odnotowano ofiary śmiertelne, wskutek halnego, który w górach osiąga porywy do 130 km/h. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozsyłała alerty, ostrzegając mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie 2 stopnia przed porywistym wiatrem dla południowej części Małopolski.
W Rabce-Zdroju w parku Jordana drzewo przygniotło 6-letnie dziecko i dwie osoby dorosłe. Jak informuje RMF, na miejsce skierowano trzy śmigłowce LPR, jednak zanim zdążyły dolecieć, przekazano, że te osoby nie żyją.
Wcześniej, na ulicy Stachonie w Zakopanem, drzewo spadło na jadący samochód. Niestety, pomimo szybkiej akcji służb, nie udało się uratować życia poszkodowanej.
Na Podhalu wiele dróg blokują powalone drzewa. Tatrzański Park Narodowy wstrzymał sprzedaż we wszystkich punktach wejścia do parku i odradza wszelkie wyjścia w Tatry. Droga do Morskiego Oka jest zamknięta, nie kursują dorożki.
Napływają również sygnały z innych regionów Małopolski. W Suchej Beskidzkiej drzewo spadło na groby. Służby wzywane są również do zerwanych dachów i linii telekomunikacyjnych.
W Juszczynie (Powiat Suski) drzewo zerwało trakcję kolejową. Ruch pociągów między Makowem Podhalańskim a Jordanowem jest wstrzymany.