Strach i poruszenie w Nowym Sączu. Na osiedlu Chruślice, mieszkańców odwiedził... niedźwiedź. Zwierzę nie bało się ludzi i śmiało poruszało się między alejkami w pobliżu zabudowań. Prezydent miasta zalecił pozostanie w domach tym, którzy nie muszą wychodzić, aż do czasu wyjaśnienia sprawy.
Na pewno nie tak wyobrażali sobie poranek mieszkańcy Nowego Sącza. Pierwsze w okolicy stacji benzynowej przy ulicy Lwowskiej, a następnie na osiedlu Chruślice grasował niedźwiedź.
Zwierzę nie bało się ludzi i śmiało wędrowało pomiędzy alejkami. Sprawa jest na tyle poważna, że prezydent Nowego Sącza, Ludomir Handzel zaapelował do mieszkańców o wychodzenie z domu tylko w bardzo ważnych sytuacjach. "Sytuacja rzeczywiście poważna, wdrażamy stosowne procedury, proszę Mieszkańców o zachowanie ostrożności. Proszę by osoby, szczególnie Mieszkańcy os. Chruślice, którzy nie muszą opuszczać domów, pozostali w domach do wyjaśnienia sytuacji" – napisał na Facebooku prezydent Nowego Sącza.
Na miejsce wysalano patrol straży miejskiej oraz policji. Mimo starań funkcjonariuszy, nie udało im się odnaleźć i złapać zwierzęcia. Z kolei mieszkańcy, zauważyli niedźwiedzia we wtorek na terenie nadleśnictwa Nawojowa. "Stary niedźwiedź … , już nie śpi! O 5:19 był już na nogach. Beskid Sądecki niedźwiedzie upodobały sobie już dawno, a ostatnio często wizytują lasy Nadleśnictwa Nawojowa. Wczoraj uroczysko Feleczyn i Maciejową w leśnictwie Feleczyn, przedwczoraj Uhryń w leśnictwie Łabowa. Ciekawe, gdzie nasz bohater pojawi się dzisiaj?" napisało nadleśnictwo.
W Internecie pojawiło się wiele komentarzy przerażonych mieszkańców. "Służby powinny coś zrobić szybko. Przecież tutaj mieszkają rodziny z dziećmi" – napisała pani Barbara. "Nie wiem co bym zrobiło gdybym go zobaczyła na żywo. Przecież nigdy nie wiadomo jak miś się zachowa" – komentowała z kolei pani Natalia.
Przypomnijmy, dorosły niedźwiedź może ważyć nawet 300 kilogramów. Są to bardzo inteligentne ssaki, które odległość ofiary mogą wyczuć z dużej odległości. To samo tyczy się człowieka, którego drapieżnik jest w stanie zwęszyć, jednak zazwyczaj unika kontaktu i oddala się.
Leśnicy apelują, gdy napotkamy drapieżnika na swojej drodze, nie należy krzyczeć ani uciekać, lecz spokojnie odejść, ponieważ może rzucić się w pogoń, kiedy zobaczy, że biegniemy. Szczególnie agresywne mogą być samice z młodymi.
fot. UM Nowy Sącz/Facebook Ludomir Handzel