środa, 3 sierpnia 2022 09:07

Uważajcie! Oszuści mają już nowe metody. W Bieczu oszukali "na węgiel"

Autor Patryk Trzaska
Uważajcie! Oszuści mają już nowe metody. W Bieczu oszukali "na węgiel"

Były oszustwa "na wnuczka", "na policjanta", ale w dobie rosnących cen węgla i problemów z dostępnością tego surowca już pojawiła się nowa metoda - "na węgiel". Ofiarami takiego procederu padli mieszkańcy Biecza (powiat gorlicki). A to pewnie dopiero początek takich zgłoszeń.

Dwóch mieszkańców Biecza w obliczu problemów z dostępnością węgla i jego wysokich cen postanowiło szukać niższych cen surowca w Internecie. Długo szukać nie musieli - rzuciło im się w oczy atrakcyjne ogłoszenie na jednym z portali. Bieczanie skontaktowali się i umówili ze sprzedawcą, że zapłacą zaliczkę - po otrzymaniu faktury pro forma. Ponieważ transakcja wydawała się wiarygodna, jeden wpłacił na konto sprzedawcy 1000 zł, a drugi 1200 zł. Po zaksięgowaniu płatności pozostało tylko czekać na dostawę zamówionego węgla. Ten jednak nie przychodził... Nic nie dawały też wykonywane telefony - kontakt ze sprzedawcą się urwał. Nikt nie odpisywał na wiadomości, ani nie odbierał telefonu. – Mieszkańcy Biecza weryfikowali firmę domowymi sposobami pod kątem tego czy istnieje. Rzeczywiście odnaleziono, że taka mała firma jest zarejestrowana. Podejrzewamy więc, że prawdopodobnie ktoś się po prostu podszył pod istniejącą, legalnie działającą firmę na terenie Śląska – mówi mówi w rozmowie z Głos24 podkom. Grzegorz Szczepanek z Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach. – Sprzedawcy przesłano formularz z uwzględnieniem wielkości zamówienia. Niestety szybko się okazało, że sprzedawca był oszustem. Telefon nie odpowiadał, nie było żadnego kontaktu. To zdecydowało, że te osoby 29 lipca tego roku zgłosiły się do nas i złożyły zawiadomienie w tej sprawie – dodaje podkom. Grzegorz Szczepanek.

Nie wiadomo, czy mieszkańcy Biecza, którzy zostali oszukani metodą "na węgiel" byli ze sobą spokrewnieni, jednak, jak informuje policja, znali się i wspólnie konsultowali zakup. – Na pewno działali w porozumieniu. To nie jest tak, że to dwie przypadkowe osoby trafiły na tą samą firmę. Wspólnie dokonali tego zamówienia, choć każdy na swój rachunek – mówi podkom. Grzegorz Szczepanek.

Policja podejrzewa, że sprawcą jest ktoś z poza powiatu gorlickiego. – Należy przypuszczać, że to nie jest osoba stąd. Ogłoszenie można zamieścić z dowolnego miejsca na świecie, a przypisać inną lokalizację. Można utworzyć konto przykładowo jako przedsiębiorca z Warszawy, choć zostanie ono dodane z Gdańska lub spoza granic kraju – podkreśla Szczepanek.

Sprawa jest w toku. Sprawcy za oszustwo tego typu może grozić nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Gorlice - najnowsze informacje