Policjanci komendy miejskiej w Tarnowie, wykonują codziennie swoją pracę w myśl słów roty ślubowania o służbie ludziom i zapewnieniu im bezpieczeństwa, nawet z narażeniem własnego życia. Nie inaczej było w ostatni wtorek, kiedy funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, uratowali 15-letnią dziewczynę, noszącą się z zamiarem odebrania sobie życia.
Starszy aspirant Sergiusz Gancarz i sierżant sztabowy Tomasz Bania, jak co dzień pełnili służbę na drodze. Było około 22.30 wracając ul. Okrężną ze szpitala do „bazy”, gdzie wykonywali czynności związane z wypadkiem drogowym, zostali wyprzedzeni przez samochód osobowy, którego pasażerka dawała wyraźne sygnały do zatrzymania.
Kiedy obydwa samochody stanęły, kierująca „osobówką” podbiegła, przedstawiając się, jako pracownica jednej z tarnowskich placówek socjoterapeutycznych. Mocno zdenerwowana kobieta poprosiła o pomoc. Okazało się, że kilka minut wcześniej z placówki uciekła wychowanka, która - jak wiele na to wskazywało - chciała targnąć się na swoje życie.
Policjanci mając świadomość, że w takiej sytuacji każda minuta jest na wagę złota, od razu przystąpili do działania. Klika minut później, zauważyli idącą poboczem ul. Lwowską, w stronę miejscowości Ładna zapłakaną nastolatkę, której wygląd odpowiadał rysopisowi poszukiwanej.
Policjanci zabrali ją do radiowozu, wcześniej prosząc o oddanie ostrego przedmioty, który wypatrzyli w jej kieszeni. Do chwili oddania dziewczynki pod opiekę wychowawców, zapewnili jej wsparcie.
Źródło: Tarnowska Policja