Rafał Sonik, przedsiębiorca i zwycięzca Rajdu Dakar, pojawił się jako nowe nazwisko w rozmowach o wspólnym kandydacie KO i PSL na prezydenta Krakowa. Dla Koalicji Obywatelskiej byłby to ruch nieoczywisty: zamiast partyjnego polityka — kandydat spoza klasycznego układu.
W skrócie:
- Rafał Sonik ma być brany pod uwagę jako wspólny kandydat KO i PSL na prezydenta Krakowa.
- To postać rozpoznawalna, ale niekojarzona dotąd z partyjną polityką.
- To nie jedyne nazwisko brane pod uwagę przez KO.
- W wyborczym wyścigu są już m.in. kandydaci PiS, Konfederacji, Razem i Bezpartyjnych Samorządowców.
Po referendum, w którym Krakowianie odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta, Koalicja Obywatelska do tej pory nie wskazała „swojego” kandydata na jego miejsce. Wśród wymienianych potencjalnych nazwisk pojawiło się nowe, mniej oczywiste.
Jak nieoficjalnie ustaliło RMF FM, to właśnie przedsiębiorca i kierowca rajdowy miałby być prawdopodobnym wspólnym kandydatem Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Na taki scenariusz wskazują słowa Donalda Tuska, który kilka dni temu mówił, że wspólna kandydatura KO i PSL byłaby „sensowna” także z punktu widzenia relacji w koalicji rządzącej.
Sonik zamiast klasycznego polityka?
Rafał Sonik jest w Krakowie postacią rozpoznawalną, ale z sukcesów w sporcie i biznesie. W 2015 roku wygrał Rajd Dakar, a wcześniej i później wielokrotnie stawał na podium najtrudniejszych rajdów terenowych. Jest też związany z Gemini Holding, firmą działającą m.in. na rynku nieruchomości komercyjnych. Ma 60 lat. Urodził się 3 czerwca 1966 roku w Krakowie.
Co przemawia na jego korzyść? Ma zapał do rywalizacji, wolę walki, nie jest parlamentarzystą, radnym ani urzędnikiem kojarzonym z miejskim układem. A po referendum właśnie taki kandydat — z zewnątrz, ale jednocześnie rozpoznawalny — może być dla Koalicji Obywatelskiej próbą ucieczki od skojarzeń z porażką Aleksandra Miszalskiego.
Nie oznacza to jednak, że nazwisko Sonika jest całkowicie oderwane od polityki. Jego kuzynem jest Bogusław Sonik, były poseł, europoseł, działacz opozycji demokratycznej w PRL i wieloletni polityk związany z Platformą Obywatelską.
Sam Rafał Sonik nie potwierdził jeszcze startu w wyborach, ale też go nie wykluczył. W rozmowie z WP SportoweFakty przyznał, że pomysł kandydowania rzeczywiście istnieje, jednak decyzja nie została podjęta. Jak tłumaczył, w październiku po raz trzeci zostanie ojcem, dlatego musi rozważyć, czy dałby radę uczciwie pogodzić rolę publiczną z życiem rodzinnym. Dodał też, że kluczowe jest dla niego pytanie, czy taki start byłby „najbardziej pożyteczny dla Krakowa”.
Sonik zapowiedział, że potrzebuje czasu na przemyślenie sprawy i konsultacje z osobami, których zdanie ceni. — Chciałbym zostawić miejsce na obydwie opcje — powiedział w rozmowie cytowanej przez „Przegląd Sportowy Onet”. Ostateczna decyzja ma więc zapaść w najbliższych tygodniach.
Wcześniej były rozmowy o profesorach
Według RMF FM premier Donald Tusk miał wcześniej rozważać również kandydatury profesorów dwóch krakowskich uczelni, ale osoby te nie chciały wziąć udziału w wyborach. Nie padły jednak konkretne nazwiska.
W lokalnym obiegu medialnym pojawiało się natomiast nazwisko prof. Tomasza Grodzickiego, lekarza i byłego prorektora Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum.
Równolegle wśród potencjalnych kandydatów Koalicji Obywatelskiej wymieniano m.in. senator Monikę Piątkowską, europosła Bartłomieja Sienkiewicza, posła Pawła Kowala oraz byłego senatora Bogdana Klicha. Wcześniej w medialnej giełdzie pojawiały się też nazwiska Andrzeja Domańskiego, Dominika Jaśkowca czy Łukasza Sęka. Gdy chodzi o wspołnych kandydatach KO i PSL pada też nazwisko Ireneusza Rasia.
Rafał Sonik byłby nową jakością, jako kandydat bezpartyjny, a jednocześnie znany i o związnym z polityką nazwisku. Jednoczesnie bardzo krakoski i kojarzący się z sukcesem i determinacją w dążeniu do zwycięstwa.
Kto już jest w grze?
Wyścig o fotel prezydenta Krakowa już teraz zapowiada się wyjątkowo tłoczno. Prawo i Sprawiedliwość postawiło na Michała Drewnickiego, obecnego wiceprzewodniczącego Rady Miasta Krakowa. Konfederacja ogłosiła kandydaturę Bartosza Bocheńczaka, przedsiębiorcy i sekretarza Nowej Nadziei.

Swoją kandydatkę ma także Partia Razem. O prezydenturę Krakowa powalczy Aleksandra Owca, współprzewodnicząca ugrupowania i radna miejska. Po lewej stronie sceny politycznej na tapecie jest również posłanka Daria Gosek-Popiołek, która juz raz startowała w wyborach na prezydenta Krakowa, a w 2024 roku poparła Łukasza Gibałę lub wicewojewoda małopolski Ryszard Śmiałek. Nowa Lewica ogłosi swojego kandydata w poniedziałek 8 czerwca o godz. 17:00 w Parku im. Wisławy Szymborskiej w Krakowie.
Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski wskazali Grażynę Zofię Świat. Start zapowiedział też Marian Banaś, były prezes Najwyższej Izby Kontroli. Kandydatem Socjaldemokracji Polskiej ma być z kolei Sławomir Pietrzyk, były wieloletni radny miejski. Wśród osób deklarujących start w wyborach jest też influencerka Marianna Schreiber.
Osobnym przypadkiem pozostaje Łukasz Gibała. To główny rywal Aleksandra Miszalskiego z wyborów w 2024 roku i lider środowiska Kraków dla Mieszkańców. Po referendum jest jednym z najpoważniejszych nazwisk na opozycyjnej giełdzie, choć oficjalna deklaracja z jego strony jeszcze nie padła. Brany pod uwagę jest też Jan Hoffman, lider inicjatywy referendalnej, ale to tylko przypuszczenia, bo sam nie zadeklarował nawet, że rozważa taką ewentualność.
Głosowanie jeszcze w wakacje
Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w referendum Kraków czekają przedterminowe wybory prezydenta miasta. Obecnie obowiązki prezydenta pełni komisarz Stanisław Kracik, wyznaczony przez premiera Donalda Tuska. To szef rządu właśnie w specjalnym rozporządzeniu ogłosi dokładny termin przedtarminowego głosowania. Wybory przypadną jednak w wakacje — zgodnie z przepisami muszą odbyć się w ciągu 90 dni, a najbardziej prawdopodobną datą pierwszej tury jest niedziela, 23 sierpnia. W takim wariancie ewentualna druga tura odbyłaby się 6 września.



















