Tramwaj do Mistrzejowic coraz bliżej. Testy na nowym torowisku

Tramwaj do Mistrzejowic coraz bliżej. Testy na nowym torowisku
Tramwaj w Krakowie / Fot: Jan Graczyński / Krakow.pl

Za nami przejazd testowy tramwaju po nowo wybudowanym torowisku. Można go uznać za jeden z sygnałów, że ogromna inwestycja komunikacyjna w Krakowie wchodzi w końcową fazę. Na trasie powstającej linii tramwajowej do Mistrzejowic prowadzone są już prace związane z przygotowaniem infrastruktury do odbiorów.

Przed uruchomieniem linii konieczne jest zakończenie wszystkich prac, przeprowadzenie odbiorów oraz uzyskanie wymaganych zgód i pozwoleń. Kluczowe znaczenie ma tutaj tak zwany pierwszy dzień dostępności. Zgodnie ze sporządzonym aneksem do umowy został on wyznaczony na 31 sierpnia. To właśnie ta data pozostaje oficjalnym terminem wynikającym z kontraktu.

Miasto przygotowuje się na późniejsze otwarcie

Mimo że wykonawca inwestycji, firma Gülermak, nadal podtrzymuje możliwość dotrzymania tego terminu, krakowscy urzędnicy nie ukrywają, że sytuacja może wyglądać inaczej. Analiza aktualnego zaawansowania prac, dokumentacji odbiorowej oraz doświadczeń z innych dużych inwestycji wskazuje, że zakończenie wszystkich niezbędnych czynności do końca sierpnia może być bardzo trudne.

Jarosław Tabor, dyrektor Zarządu Dróg Miasta Krakowa, zwraca uwagę, że w ostatnich tygodniach widoczne jest przyspieszenie prac. Po naciskach ze strony miasta wykonawca zwiększył między innymi liczbę osób zaangażowanych w realizację zadania. Mimo tego tempo robót nie daje obecnie pewności, że wszystkie wymagania zostaną spełnione przed upływem terminu umownego.

Według oceny miejskiej jednostki bardziej realnym terminem zakończenia prac i uzyskania pierwszego dnia dostępności może być połowa września. To oznacza, że choć mieszkańcy widzą już tramwaj poruszający się po nowym torowisku, na regularne kursy trzeba będzie jeszcze poczekać, jeśli nie uda się zamknąć wszystkich formalności i prac w wymaganym terminie.

31 sierpnia nadal pozostaje terminem umownym

Miasto podkreśla jednocześnie, że przewidywanie możliwego opóźnienia nie oznacza zmiany zapisów kontraktu. Termin umowny pozostaje niezmienny i nadal jest nim 31 sierpnia. Jeżeli wykonawca zdoła zakończyć wszystkie prace zgodnie z umową, inwestycja ma zostać odebrana bez niepotrzebnej zwłoki. Jeżeli jednak do końca sierpnia nie uda się spełnić wszystkich wymagań, od 1 września rozpoczęte zostanie naliczanie kar umownych. Ich wysokość została określona na 50 tys. zł za każdy dzień zwłoki.

To oznacza, że każde kolejne opóźnienie będzie miało dla wykonawcy konkretny wymiar finansowy. Jednocześnie samo zakończenie zasadniczych robót nie będzie wystarczające, aby tramwaje mogły rozpocząć regularne kursowanie. Konieczne jest jeszcze przeprowadzenie procedur odbiorowych i uzyskanie pozwolenia na użytkowanie inwestycji.

ZDMK jasno deklaruje, że nie zamierza odbierać inwestycji tylko po to, aby za wszelką cenę dotrzymać terminu. Warunkiem uruchomienia nowej linii będzie potwierdzenie przez inspektorów, że prace rzeczywiście zostały zakończone, a infrastruktura jest przygotowana do bezpiecznej eksploatacji. Dopuszczalne będą jedynie takie usterki, które mają charakter drobny i mogą zostać szybko usunięte już podczas bezpiecznego użytkowania trasy.

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka