wtorek, 12 kwietnia 2022 15:44

Ukraińscy „żołnierze kosmosu”? Do czego służy ta broń?

Autor Tomasz Stępień
Ukraińscy „żołnierze kosmosu”? Do czego służy ta broń?

Na zdjęciu dwóch ukraińskich żołnierzy prezentuje broń, która wygląda co najmniej niezwykle. Ale jest szczególnie potrzebna, bo można nią zwalczać jeden z najgroźniejszych i najskuteczniejszych elementów współczesnego pola walki – drony.

– Jak w „Gwiezdnych wojnach”, tylko mieczy świetlnych wciąż brakuje – komentują internauci. – Armia ukraińska zamienia się w „żołnierzy kosmosu” – dodają inni. Ale sprawa jest poważna, bo broń prezentuje nie byle kto. Żołnierz na zdjęciu po prawej stronie to 48-letni gen. Walery Załużny, Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, a w rękach trzyma trzyma litewskiego „łowcę dronów”.

Drony stały się dużym zagrożeniem na współczesnym polu walki, a co gorsza trudno je wyeliminować. Są szybkie, zwrotne, a te służące tylko do obserwacji terenu – są jeszcze małe. Dlatego z pomocą w walce z nimi przychodzą zaawansowane technologie. Litewska firma NT Service opracowała przenośne urządzenie do zwalczania wrogich dronów – to EDM4S. Co ciekawe, EDM4S nie tylko zwalcza drony, ale także je wykrywa. To cały system.

Jak działa to urządzenie? Waży ledwie 5,5 kg i ma zasięg: 3-5 km. I choć zostało zaprojektowane do ochrony obiektów publicznych, infrastruktury krytycznej, VIP-ów itp. przed poważnymi zagrożeniami ze strony dronów, doskonale sprawdziło się w czasie wojny. Jak się okazuje, jego obsługa jest banalnie łatwa. Gdy w zasięgu pojawia się zdalnie sterowany statek powietrzny, w ciągu kilku sekund jest wykrywany przez detektory, a sygnał jest wysyłany do systemu monitoringu. To z kolei alarmuje personel o wtargnięciu i lokalizacji drona. Cel może być daleko, nawet poza zasięgiem wzroku. Operator EDM4S kieruje urządzenie w stronę zagrożenia i… naciska spust. Podobnie, jak przypadku tradycyjnej broni palnej.

Wtedy sygnał elektromagnetyczny, generowany przez EDM4S, w ułamku sekundy blokuje sterowanie i nawigację intruza. Dron, po utracie kontaktu ze swoim operatorem ląduje w trybie awaryjnym i można go przejąć lub zniszczyć. W najgorszym razie - jeśli dron posiada funkcję powrotu do „domu” po utracie sygnału sterującego – wróci na miejsce startu. Jak twierdzi producent, EDM4S to system sprawdzony, przetestowany w boju i misjach, a do tego znajduje się w głównym katalogu referencyjnym NATO.

I właśnie „łowcę dronów” przekazał w marcu ubiegłego roku w Ambasadzie Republiki Litewskiej w Ukrainie Prezydent Litwy Gitanas Nauseda ówczesnemu Naczelnemu Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. pułkownikowi Rusłanowi Chomczakowi. – Bardzo się cieszę, że litewski „łowca dronów”, zwiększy bezpieczeństwo ukraińskich żołnierzy – powiedział wtedy generał.

Europa i świat

Europa i świat - najnowsze informacje