środa, 15 grudnia 2021 10:58

„Wcale mi nie jest was szkoda”. Onkolog stanowczo o reakcji na jego słowa do antyszczepionkowców

Autor Mirosław Haładyj
„Wcale mi nie jest was szkoda”. Onkolog stanowczo o reakcji na jego słowa do antyszczepionkowców

W listopadzie, po 48-godzinnym dyżurze onkolog Kamil Karpowicz postanowił zwrócić się zarówno do znajomych, jak i nieznanych mu antyszczepionkowców, czerpiących wiedzę m.in. z YouTube'a.

W związku z burzą w sieci, jaka pojawiła się, po opublikowaniu przez doktora Kamila Karpowicza, onkolog postanowił opublikować swój post raz jeszcze, tym razem w wersji nieocenzurowanej.

-Nie mogłoby być inaczej niż od wstawienia postu z FB, który wywołał tyle zamieszania - uwaga tutaj unikalna wersja nieocenzurowana, z ubytkami stylistycznymi i interpunkcyjnymi. Pisane w emocjach około 14:00 w dn. 1.11.2021

-wyjaśnia lekarz.

Onkolog poprosił także, by „swoje frustracje” publikować na jego fanpage’u Kamil Karpowicz - onkolog, a nie pod prywatnymi wpisami.

-Hej, człowieku z internetu :) Jeżeli już zadałeś sobie tyle trudu, żeby odnaleźć mnie, żeby zobaczyć, kto to jest ten od tego felietonu, to zapraszam serdecznie tutaj: Kamil Karpowicz - onkolog - to tam możesz wyrzucić swoje frustracje w związku ze słowami, które napisałem. Tutaj nie. Tutaj jest mój prywatny ogródek i nie zgadzam się na rozrzucanie w nim obornika przez obce mi osoby ;) Jeżeli chcesz natomiast mi powiedzieć, że myślisz tak samo, jak ja, to tam również jest do tego miejsce. Wszystkich nas ponoszą emocje już od wielu miesięcy. Nie chowajmy ich w sobie. Pozwalajmy na to niezależnie, po której stronie "barykady" stoimy

-zwrócił się do użytkowników Facebooka lekarz.

O doktorze Kamilu Karpowiczu z Białegostoku zrobiło się głośno, po tym jak zdał w internecie relację z 48-godzinnego dyżuru w Szpitalu Tymczasowym.

-Wcale mi Was nie żal. Ostatnie 48 godz spędziłem jako główny nadzorujący w Szpitalu Tymczasowym. Dodatkowe 20 łóżek uruchomionych w piątek poprzez zamknięcie połowy Kliniki diagnostyki i leczenia raka płuca (w tym momencie kolejka oczekiwania do hospitalizacji na diagnostykę guzów płuca wynosi już ok. miesiąc w naszym województwie), zapełniliśmy w niedzielę około południa. Przyjmowaliśmy po 3 karetki naraz, aż w końcu doszliśmy do punktu „stop”, kiedy zabrakło łóżek i osiągnęliśmy granicę wytrzymałości instalacji tlenowej szpitala. Wówczas nie było mi żal Was, tylko siebie, ponieważ okazało się, że jestem współodpowiedzialny z dyspozytornią i lekarzem naczelnym szpitala za zabezpieczenie chorych w mieście i zapewnienie miejsc dla najbardziej potrzebujących, których dyspozytor pogotowia nie ma, gdzie umieścić, bo wszystkie ościenne szpitale założone, a u nas były przecież ostatnie miejsca

-relacjonował onkolog.

Wcale mi Was nie żal. Ostatnie 48 godz spędziłem jako główny nadzorujący w Szpitalu Tymczasowym. Dodatkowe 20 łóżek...

Opublikowany przez Kamila Karpowicza Poniedziałek, 1 listopada 2021

Lekarz opisał reakcję zdziwionych swoim stanem zdrowia zakażonych antyszczepionkowców:

-Wcale mi nie żal Was, zdziwionych że tak źle się czujecie, a przecież to zwykła grypa. Wg mojej wiedzy zwykła grypa nie doprowadza w ciągu kilku dni od początku objawów do masywnego zapalenia płuc z zajęciem ponad 50% miąższu płuc i rozwinięciem ostrej niewydolności oddechowej, której starsi obciążeni internistyczne ludzie nie mają szans przeżyć. A tak wyglądała znakomita większość chorych przejętych w ciągu ostatniego weekendu. Saturacje rzędu 70-80%, które nie idą kompletnie na tlenoterapii wysokich przepływów wtłaczającej 60 litrów 100% tlenu na minutę. Nie ma płuc - nie ma oddychania. Nie ma rączek - nie ma ciasteczek. To takie proste.

Doktor Karpowicz odniósł się również do rozpowszechnianych w sieci antycovidowych materiałów:

-Wiem, że tych 102 chorych w ciężkim stanie, których mieliśmy pod opieką, to zaledwie promil czy procent wg Waszych guru epidemiologii z YouTube’a i że to bicie piany. Tylko dla mnie to było moje 100%. Dla rodzin umierających z niedotlenienia ludzi to też było ich 100% kochanej osoby, która miałaby szansę nie zachorować, gdyby poddała się prostej niebolesnej procedurze medycznej. Wcześniej miałem dziką satysfakcję, widząc zakłopotanie przyjmowanych nieszczepionych pacjentów, pytając ich o powody i triumfując, że to jednak my mieliśmy rację. Rekompensowałem w ten sposób wzbierający przez poprzednie miesiące gniew, widząc podpalane punkty szczepień, słuchając porównań do dr Mengele itd, itp. Wiedziałem, że przyjdzie czas, gdy będzie można powiedzieć „A nie mówiłem?”

Onkolog przyznaje, że nie czerpie satysfakcji z nieświadomości ludzi. To ona sprawia, że m.in. pacjenci chorzy onkologicznie nie mogą być diagnozowana, bo musza zostać zabezpieczone łóżka dla zakażonych (najczęściej niezaszczepionych) pacjentów:

-Tylko już mnie to nie bawi. Nie bawi mnie też nieświadomość ludzi, że można było uniknąć zabierania łóżek z jednych oddziałów, aby zabezpieczyć nawał pacjentów covid, którzy mogli tego uniknąć oraz że być może w tym momencie ich ojciec zostanie przyjęty do kliniki na diagnostykę guza płuca za miesiąc, a nie za tydzień, a po wszystkim ja, jako onkolog, będę musiał powiedzieć, że choroba jest już na tyle zaawansowana, że nic poza opieką paliatywną nie możemy zaproponować. Wcale mi Was nie żal. Żal mi siebie, bo był to kolejny dyżur, po którym będę musiał przepracować z psychoterapeutą poczucie winy i uświadomić sobie po raz setny, że ja mam czyste sumienie i zrobiłem wszystko, co potrafię, nic nie zaniedbałem, a krzyki i spazmy ludzi, którym mówiłem, że ich ukochani zmarli, bo się udusili, pomimo wtłaczania tlenu wszystkimi możliwymi sposobami - to nie moja wina, tylko ich świadomy wybór i zaniedbanie.

Na koniec wpisu lekarz zwrócił się do swoich znajomych:

-PS1: do wszystkich moich znajomych, którzy to przeczytali i są „anty”, zanim zaczniecie pisać komentarze, abym udowodnił, że szczepienia są skuteczne albo żebym zagwarantował, że nie będzie powiklań bla bla bla… odpowiem od razu zbiorczo „A gówno mnie to obchodzi, nie chce mi się z Wami gadać”.

Onkolog postanowił również zwrócić się do niezaszczepionych mieszkańców Białegostoku:

-PS2: niezaszczepiony mieszkańcu Białegostoku, chciałbym, żebyś wiedział, że, jeżeli w ciągu najbliższych dni będziesz potrzebował położenia do szpitala z powodu duszności w przebiegu COVID, to zostaniesz przyjęty tylko dlatego, że jesteś szczęściarzem i ktoś przed Tobą umrze na tym łóżku i zwolni dostęp do tlenu. Jak będziesz super szczęściarzem, to nawet salowa zdąży wymienić pościel przed Twoim przyjazdem. Powodzenia.

Inf.: Facebook

Polska

Polska - najnowsze informacje