czwartek, 21 sierpnia 2025 13:30, aktualizacja 10 miesięcy temu

[WIDEO] Koń na ekspresówce. Lawirował między samochodami

💬Komentarze
[WIDEO] Koń na ekspresówce. Lawirował między samochodami

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała nagranie z koniem, który wbiegł na ruchliwą trasę S19. Zwierzak miał dużo szczęścia, bo kierowcy zachowali się z rozwagą.

Nietypowa i potencjalnie bardzo groźna sytuacja miała miejsce we wtorek wieczorem na drodze ekspresowej S19 w pobliżu Lublina. Około godziny 18 na jezdnię w kierunku Rzeszowa wbiegł osiodłany koń, który poruszał się bez jeźdźca.

Zwierzę na ekspresówce

Do zdarzenia doszło na węźle Lublin Szerokie. Spłoszone zwierzę znalazło się na pasie ruchu, zaskakując kierowców. Na szczęście uczestnicy ruchu wykazali się wyjątkową ostrożnością – zwolnili i umożliwili koniowi bezpieczne opuszczenie drogi. Ostatecznie został on złapany w rejonie drogi wojewódzkiej nr 830, w pobliżu węzła.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), informując o zdarzeniu, podkreśliła, że choć tym razem nikomu nic się nie stało, niewiele brakowało do tragedii. Koń to zwierzę silne, ciężkie i płochliwe, a jego nagłe wtargnięcie na drogę szybkiego ruchu mogło doprowadzić do poważnego wypadku.

Koń bez jeźdźca na drodze ekspresowej S19

🐎 Koń – i to w dodatku bez jeźdźca – na drodze szybkiego ruchu 😮❓ Jak widać, to możliwe. Dlatego tak ważne jest zachowanie szczególnej ostrożności w trakcie prowadzenia pojazdu, czym wykazali się kierowcy na drodze ekspresowej S19 👍. Do zdarzenia doszło we wtorek po godz. 18. Osiodłany koń wbiegł na ekspresówkę na węźle Lublin Szerokie. Poruszał się jezdnią prowadzącą w stronę Rzeszowa. Na szczęście kierowcy dostrzegli niespodziewanego uczestnika ruchu i nikomu nic się nie stało, a spłoszone zwierzę wróciło do właściciela. Koń został złapany na drodze wojewódzkiej nr 830, w okolicach węzła. Konie to bardzo płochliwie, a zarazem silne i ciężkie zwierzęta. Niewiele brakowało, a sytuacja, do której doszło, mogła zakończyć się tragicznie. Przypominamy o właściwym nadzorze nad zwierzętami. Za ich zachowanie zawsze odpowiada właściciel. Ktoś może zapytać - Jak to możliwe, że koń wbiegł na drogę ekspresową❓ Przecież drogi szybkiego ruchu są ogrodzone. Zgadza się, ale nawet przy zastosowaniu przejść dla zwierząt oraz ogrodzenia trasy, nie da się w 100 procentach wykluczyć pojawienia się zwierzęcia na drodze. A to za sprawą węzłów drogowych, którymi zwierzęta mogą dostać się na jezdnię. Nie ma bowiem możliwości wygrodzenia wjazdu na drogę przez węzły, co dobitnie pokazuje poniższe nagranie 🎥⤵️.

Opublikowany przez Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad [GDDKiA] Środa, 20 sierpnia 2025

Dlaczego koń znalazł się na trasie?

Wiele osób zadało pytanie, jak to możliwe, że koń trafił na drogę ekspresową, skoro tego typu trasy są ogrodzone. Jak wyjaśnia GDDKiA, choć ekspresówki i autostrady zabezpieczone są płotami oraz specjalnymi przejściami dla zwierząt, w stu procentach nie da się wykluczyć podobnych zdarzeń. Szczególną słabością są węzły drogowe – to właśnie nimi zwierzęta mogą przedostać się na jezdnię.

Apel o odpowiedzialność

Służby przypominają, że za swoje zwierzęta zawsze odpowiada właściciel, który powinien sprawować nad nimi właściwy nadzór. Brak zabezpieczenia może prowadzić nie tylko do utraty zwierzęcia, ale również do tragicznych w skutkach wypadków drogowych. Tym razem dzięki przytomności kierowców nic nikomu się nie stało, ale kolizja ze zwierzęciem tej wielkości może skończyć się tragicznie dla podróżujących, dlatego zwłaszcza po zmroku, gdy przejeżdżamy przez lasy, warto zdjąć nogę z gazu.  

fot. screen GDDKiA

Obserwuj nas w Google News

Polska - najnowsze informacje

Rozrywka