piątek, 3 lipca 2020 13:39

Winny, czy zastrzelony przez pomyłkę?

Autor Marzena Gitler
Winny, czy zastrzelony przez pomyłkę?

Mieszkańców gminy Mszana Dolna i powiatu limanowskiego poruszyła informacja o zastrzeleniu przez policjanta młodego mieszkańca Olszówki. Komunikat wydany po tragicznej w skutkach akcji policjantów z KPP w Zakopanem nie wyjaśnia dlaczego funkcjonariusz użył broni i trafił w głowę mężczyzny podejrzanego o udział w kradzieży paliwa.

Do tragicznego zdarzenia doszło 27 czerwca. W miejscowości Kościelisko-Kiry policjanci chcieli udaremnić kradzież i zatrzymać na gorącym uczynku złodziei paliwa. Dochodziło do nich w rejonie remontowanego stadionu biathlonowego w Kościelisku-Kirach. Złodzieje kradli paliwo z zaparkowanych tam maszyn budowlanych.

O przebiegu akcji wiemy niewiele. Policja, zasłaniając się dobrem śledztwa, nabrała wody w usta. Podaje tylko kilka informacji, które mają usprawiedliwić policjanta. „Podczas tych działań padł strzał ze strony policjanta w kierunku jednego ze sprawców kradzieży. Niestety mężczyzna został ranny i zmarł pomimo udzielenia pierwszej pomocy przez funkcjonariuszy i reanimacji prowadzonej przez załogę pogotowia ratunkowego. Na miejsce przyjechał prokurator, który prowadzi dalsze czynności. W toku śledztwa Prokuratury Rejonowej w Zakopanem wyjaśniane są okoliczności tego zdarzenia” – wyjaśniła w komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie.

Do zdarzenia doszło na terenie odludnym, pod lasem. Zdaniem Policji nie ma mowy, by ktoś znalazł się tam w nocy przypadkowo. Policjanci, którzy nocą obserwowali miejsce, gdzie dochodziło do kradzieży, zauważyli dwóch mężczyzn, jeden z nich był kominiarce. Miał w ręku kanistry i sprzęt do spuszczania paliwa – twierdzi rzecznik KWP w Krakowie. - Funkcjonariusze są pewni, że zatrzymywali złodziei na gorącym uczynku, podczas próby kradzieży. Natomiast kwestię, czy użyli broni zasadnie i zgodnie z procedurami wyjaśni prokuratorskie śledztwo – informuje rzecznik KWP Sebastian Gleń.

Zastrzelony mężczyzna to 28-latek z Olszówki w gminie Mszana Dolna. Bliscy nie wierzą, że mógł kraść paliwo. Młody mężczyzna pracował na budowach. Planował ślub. Za miesiąc miał zostać ojcem. W Olszówce miał starszych rodziców i dwoje niepełnosprawnego rodzeństwa.

Sprawę szeroko komentują mieszkańcy Podhala i powiatu limanowskiego. Stawiają pytania, dlaczego doszło do strzału, czy konieczne było użycie broni, dlaczego policjant strzelił w głowę, czy nawet jeśli faktycznie funkcjonariusz strzelił do złodzieja, musiał zabić? Czy były strzały ostrzegawcze? Czy policjant celował w mężczyznę, czy został on trafiony rykoszetem?

Policja nie informuje o szczegółach tragicznego wydarzenia. Śledztwo, które wszczęła zakopiańska prokuratura, przejęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Prokurator Janusz Hnadko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie potwierdził, że policjanci, którzy spłoszyli złodziei ruszyli pieszo za uciekającymi mężczyznami. Do strzału doszło podczas tego pościgu. Niestety, pomimo próby reanimacji, postrzelony mężczyzna zmarł, a drugi uciekł. Nie ustalono więc świadka zdarzenia, poza policjantami, którzy brali udział w akcji.

Prokuratura Okręgowa w Krakowie zleciła sekcję zwłok 28-latka, zabezpieczyła broń, z której oddano strzał i wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Trudno jednak uwierzyć, że ktoś, kto potrafi posługiwać się bronią, strzela nie chcąc zabić, zwłaszcza jeśli strzela w głowę, nawet, jeśli strzela do złodzieja.

Pogrzeb tragicznie zmarłego mężczyzny odbędzie się w sobotę, 4 lipca o godz. 12 w kościele parafialnym Olszówce.

Marzena Gitler, foto: Policja

Limanowa - najnowsze informacje