środa, 10 listopada 2021 12:34

Zaostrzenia w szpitalach w całej Polsce. Na Podhalu powstaje 2. oddział covidowy

Autor Edyta Sowa
Zaostrzenia w szpitalach w całej Polsce. Na Podhalu powstaje 2. oddział covidowy

Specjalistyczny Szpital w Nowym Targu uruchamia oddział covidowy. Pierwszych pacjentów przyjmie już w piątek, 12 listopada od godz. 7 rano. Odział wyposażony w 32 łóżkach, w tym drugim z respiratorem. Tym samym na Podhalu będzie działać dwa oddziały dla chorych na covid-19.

Kolejna czwarta fala przybiera na sile w całym kraju, w tym na Podhalu. Dotychczas - lek wystawiany z lekami (polegającymi na lekcjach małopolskich) dla oddziału, gdzie inicjuje wydanie miejsc dla chorych z koronawirusem) chorych na covid-19 na Podhalu przyjmował lek w szpitalu powiatowym w Zakopanem. 36 łóżek, które są tam przypisane dla zakażonych pacjentów jest permanentnie zajętych.

Łukasz Błoński -ordynator oddziału wewnętrznego z pododdziałem covidowym w Szpitalu Powiatowym w Zakopanem mówił: - U nas oddział jest cały czas pełny. Jak kogoś wypiszemy, od razu pojawia się kolejny chory. W większości to stany ciężkie, w zdecydowanej większości to osoby niezaszczepione.

Lekarz dodał, że ok. 60-70 proc. pacjentów to chorzy z terenu powiatu nowotarskiego.

Teraz także Podhalański Specjalistyczny Szpital w Nowym Targu wedle zarządzeń musiał otworzyć oddział covidowy. - Początkowo planowaliśmy go otworzyć w sobotę 13 listopada. Jednak uda nam się go szybciej zorganizować i pierwszych pacjentów będziemy mogli przyjąć już o godz. 7 rano w piątek 12 listopada - mówi Marek Wierzba, dyrektor nowotarskiego szpitala.

Oddział znajdzie się w miejscu zakładu opiekuńczo-leczniczego. - Niewielką część pacjentów wypisaliśmy do domów. Rodziny zgodziły się tych ludzi przyjąć. Pozostali pacjenci zostali przeniesieni na inne oddziały: paliatywny i oddział rehabilitacji neurologicznej - mówi dyrektor nowotarskiej lecznicy. Jego zdaniem sytuacja jest poważna i trzeba wziąć odpowiedzialność za siebie i najbliższych, stosować nie tylko zachętę do szczepień, ale i podjąć zdecydowanie działania. Przytacza on przykład włoskiej służby zdrowia, gdzie nie zaszczepiony personel odsuwany jest od pracy.

- Sytuacja staje się coraz bardziej poważna i myślę, że nadszedł czas na radykalne działania - nie ma wątpliwości Marek Wierzba. - W ciągu doby w Polsce umiera w szpitalach ponad 200 osób zarażonych koronawirusem. I prawie zawsze są to osoby, które ze względów światopoglądowych nie szczepią się, co ma konsekwencje dla nas wszystkich. Oddziały covidowe powodują, że placówki medyczne muszą ograniczać inną, równie ważną pomoc medyczną. A to już niebawem spowoduje, że coraz większa liczba osób umierać będzie na choroby serca, udary i wylewy czy różnego rodzaju nowotwory. Indywidualna decyzja o niezaszczepieniu się to może być wyrok śmierci na innych chorych - nie ukrywa dyrektor. Jego zdaniem nadszedł czas na zdecydowane działania. I podaje przykład Włoch, gdzie osoby z personelu medycznego, które nie są zaszczepione, zostały odsunięte od pracy w placówkach medycznych. - U nas też powinny być zastosowane właśnie takie rozwiązania. Zachęcamy do szczepień poprzez akcje, promocje i loterie, ale w obliczu poważnej sytuacji nadszedł czas, aby zachęcać nie tylko marchewką, ale i pogrozić kijem. To moment, aby każdy z nas wziął odpowiedzialność za zdrowie i życie nie tylko swoje i swojej rodziny, ale nas wszystkich - dodaje Marek Wierzba.

foto. Podhalański Szpital Specjalistyczny

Małopolska - najnowsze informacje