czwartek, 6 stycznia 2022 12:35

Co roku przyciąga tłumy! Zobacz jedną z najpiękniejszych i największych szopek w Małopolsce [Foto]

Autor Mirosław Haładyj
Co roku przyciąga tłumy! Zobacz jedną z najpiękniejszych i największych szopek w Małopolsce [Foto]

Bożonarodzeniowa szopka jak co roku przyciąga do Sanktuarium Pasyjno-Maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej tłumy.

Budowę jednej z najpiękniejszych i największych szopek w kraju rozpoczęto już w listopadzie. Pracowało przy niej pięciu braci. Konstrukcja składa się z ok. 150 elementów (w tym z ok. 50 ruchomych). Podest zajmuje 30 m2, panorama ma 8 metrów wysokości i 11 metrów szerokości.

Jak co roku dekoracja szopki została wykonana z wielką starannością. Bracia starają się za każdym razem dodawać do niej kolejne elementy. Również w tym roku nie zabrakło pewnych nowości. O tym, co stanowi o wyjątkowości kalwaryjskiej szopki w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym rozmawiamy z jego rzecznikiem prasowym o. Tarsycjuszem Bukowskim.

Ojcze, kiedy ruszają przygotowania do budowy szopki? Jakie są etapy pracy?

– Przygotowania ruszają w połowie listopada. Najpierw przeglądane i sprawdzane są figury ruchome, które potem ewentualnie naprawiamy. Jeśli planuje się jakieś nowe elementy architektury, czy wystroju, to jest czas na ich wykonanie. Z początkiem adwentu w bazylice stawiane jest tło i podest. A potem już rusza budowa. Nie licząc pomocy świeckich przy ustawianiu tła, kalwaryjską szopkę od A do Z przygotowują sami zakonnicy. I nie chodzi tylko o to, że jest ona przez nas rozstawiana, ale też o to, że wykonują jej elementy. Mam tutaj na myśli makiety wszystkich zabudowań: Pałacu Heroda, murów miasta, itp. One są w całości wykonane własnoręcznie przez braci przy użyciu różnych materiałów (np. styropianu czy innych tworzyw) i potem przez nich wykańczane - malowane, gipsowane, itp. To wszystko robili i robią własnoręcznie nasi bracia i to, co widać w szopce, jest owocem ostatnich kilku lat, ponieważ przez ten okres szopka przechodziła pewną przemianę, polegającą na, nazwijmy to, ujednolicaniu krajobrazu. Zależało nam na tym, żeby nasz szopka była taka, jak wyobrażamy sobie Betlejem – bez żadnych odniesień do współczesności czy do polskich krajobrazów – jest taka, jak w naszym rozumieniu wyglądało Betlejem. Natomiast wszystkie figury, zarówno te ruchome, jak i nieruchome, statyczne, są przywożone z Neapolu, z Włoch, gdzie są ręcznie wyrabiane przez tamtejszych rzemieślników. To też jest już u nas tradycją. Włochy są ojczyzną św. Franciszka, a co za tym idzie, także szopki.

Wspomniał ojciec o tradycji, skąd wziął się zwyczaj wystawiania szopek?

–  Tradycja szopki pochodzi od naszego założyciela, św. Franciszka. Jednym z trzech najważniejszych fundamentów, z których wynikała jego duchowość, było uniżenie Boga, a on to uniżenie widział przede wszystkim w Bożym narodzeniu, śmierci i w Eucharystii. I, żeby pokazać (przybliżyć) ludziom jeszcze bardziej Boskie wcielenie, św. z Asyżu wymyślił, żeby miało ono konkretną, „plastyczną” formę. Tak, jak dzisiaj, kiedy również mamy różne akcje ewangelizacyjne, które mają unaocznić ludziom, jak bardzo Bóg ich kocha. Więc dla św. Franciszka taką nową ewangelizacją było wtedy w 1223 r. urządzenie właśnie takiej inscenizacji w grocie w Greccio, w której miał przyjść na świat Syn Boży. Wtedy była tam też sprawowana eucharystia, po to, by w ten sposób pokazać ludziom, jak bardzo Bóg ich kocha, że przychodzi do nich.

Elementy zabudowy szopki są wykonywane przez zakonników własnoręcznie/Fot.: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej
Elementy zabudowy szopki są wykonywane przez zakonników własnoręcznie/Fot.: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej

A jak ta tradycja wygląda w kalwaryjskim sanktuarium?

– Ponieważ franciszkanie są od początku istnienia klasztoru w Kalwarii Zebrzydowskiej, należy domniemywać, że od początku była też szopka. Jeśli chodzi o bliższą nam historię, to jeszcze w latach 50. szopkę prezentowano w bocznej kaplicy. Była dosyć skromna, ale również zawierała w sobie elementy wykonane własnoręcznie przez braci. Wiadomo, to były też inne czasy, więc w ówczesnych szopkach znajdowały się takie elementy, jak młyn, góralskie domki czy ruchome figurki np. zakonnika, który potrząsa dzwonkiem. Te elementy dzisiaj możemy nazwać już zabytkowymi. Natomiast w latach 80. szopkę przeniesiono do głównej nawy bazyliki i nadano jej dużo większe rozmiary. W związku z tym zaczęto też powiększać samą szopkę. Stąd ukształtowała się taka tradycja, że co roku jest jakiś nowy element. Na dzień dzisiejszy szopka ma ponad 150 elementów, a 50 z nich jest ruchomych. Jak wspomniałem, co roku pojawia się coś nowego, co roku też są modernizowane czy naprawiane jakieś jej elementy. Wszystko własnoręcznie.

Jaki element dodano w tym roku?

– W tym roku jest trzech nowych pasterzy. Jeden pogania owce kijem, drugi je strzyże. Trzecia figurka przedstawia pasterkę karmiącą owce. Nowy jest też wędrowiec odpoczywający razem z wielbłądem. I to są cztery figury ruchome. Mamy też dwie nowe figury nieruchome, są to kobieta z dzieckiem na rynku i podróżny, który idzie z osłem w stronę miasta.

Co roku szopka wzbogacana jest o nowe elementy/Fot.: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej
Co roku szopka wzbogacana jest o nowe elementy/Fot.: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej

Czy w zakonie jest ktoś konkretny, kto odpowiada za budowę szopki?

– Za budowę szopki tradycyjnie odpowiedzialni są bracia zakrystianie, ale każdy w klasztorze może się w to zaangażować. Na przykład sam, od kiedy jestem w Kalwarii, chętnie pomagam przy stawianiu szopki. To jest po prostu dobra zabawa (śmiech). Natomiast, jak wspomniałem, głównymi odpowiedzialnymi są zawsze zakrystianie. Zwykle jeden brat odpowiada za ogarnianie całości elektryki, ponieważ wszystko trzeba odpowiednio podpiąć. Niektóre elementy szopki świecą się cały czas, a niektóre ruchome w czasie mszy nie działają. Więc to musi być dobrze przemyślane, tak, żeby wszystko było odpowiednio podpięte. Inny brat odpowiada za rośliny, jest też ktoś, kto odpowiada za nowe elementy - na przykład, kiedy robiliśmy nowe zabudowania, to jeden z braci odpowiadał za ich odpowiednią kolorystykę. Tu ciekawostka – Pałac Heroda, który znajduje się w naszej szopce, jest zrobiony na wzór tego z historycznej makiety Jerozolimy, stąd wyglądem przypomina autentyczny pałac. Ten budynek, no i sama grota, są zaczerpnięte ze źródeł historycznych. Od pewnego czasu miejscem narodzenia Pana Jezusa jest u nas zawsze grota, ponieważ to właśnie tam Jezus przyszedł na świat. Dlatego właśnie ona jest centralnym punktem naszej szopki, a Święta Rodzina (Józef i Maryja razem z Dzieciątkiem) to największe postacie w naszej budowli. Tak, żeby zaznaczyć, że to jest główne, centralne miejsce dekoracji. I przesłanie szopki zawsze jest takie samo: sam Pan Jezus rodzi się pośród ludzkiej codzienności, pośród ludzkiej pracy, zajęć codziennych, tego, co zwykle przeżywamy. Wszystko, co u nas w Kalwarii Zebrzydowskiej otacza grotę, ma przypominać o naszej codzienności, że Pan Jezus właśnie w niej przychodzi, że chce się urodzić w naszych rodzinach, społeczeństwach. A co za tym idzie w tym, co przeżywamy na co dzień, co jest dla nas piękne, przyjemne, ale też w tym, co trudne, z czym ciężko nam się zmierzyć. Więc każda grota czy stajenka naszej ludzkiej rzeczywistości zawsze jest miejscem dobrym na przyjście Pana Boga. Ta dekoracja ma też nas zachęcić do tego, żeby otworzyć się na przyjście Jezusa.

Centralnym punktem szopki jest Święta Rodzina/Fot.: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej
Centralnym punktem szopki jest Święta Rodzina/Fot.: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej

Wspomniał ojciec o elementach zabytkowych, z lat poprzednich. Można je nadal podziwiać?

– W obecnej szopce już ich nie ma, ponieważ nie chcemy, by były za bardzo eksploatowane i zużyły się do końca. Jeszcze parę lat temu były wystawiane, ale ze starości co chwilę się psuły i nie chcieliśmy ich „dotrzeć”. Ale jest taki pomysł, żeby w przyszłości powstała wystawa tych elementów, gdzie będzie można oglądać właśnie taką szopkę sprzed lat.

Kalwaryjska szopka wyróżnia się też rozmiarami.

– Duże rozmiary szopki biorą się z tradycji ich budowania. Szopki franciszkańskie są zwykle duże, mają być one w pewnym sensie wyjątkowe, niepospolite, one mają jakoś zadziwiać. Nam w Kalwarii zawsze przyświeca taka myśl, że oprócz tego, że szopka jest duża, chociaż na pewno nie jest największa, to jej cechą charakterystyczną jest to, że dbamy o każdy jej szczegół. Bardzo nam zależy na tych wszystkich detalach, żeby były one dopracowane, żeby można było zobaczyć np. polne myszki. Chcemy też, żeby patrzący na tą dekorację mogli wyobrazić sobie „życie”, które się tam dzieje – relacje pomiędzy figurami, dialogi pomiędzy ludźmi. Że tam jest życie, tak jak Jezus wnosi ze sobą życie.

Do kiedy można będzie podziwiać szopkę w kalwaryjskim sanktuarium?

– Szopka będzie u nas do 13 lutego. Można ją oglądać w godzinach otwarcia bazyliki, czyli od 6:00 do 17:00 w soboty, a w niedziele do 19:00. W czasie, kiedy są nabożeństwa w bazylice, szopka jest wyłączana.

Inf. i foto: Sanktuarium Pasyjno-Maryjne w Kalwarii Zebrzydowskiej, archiwum prywatne

Wadowice

Wadowice - najnowsze informacje