środa, 13 maja 2026 09:16, aktualizacja godzinę temu

Ataki na Arash Kebab. Lokal podpalili nacjonaliści? Szokujące ustalenia policji

Zatrzymany podejrzany o podpalenia w Andrychowie
Zatrzymany podejrzany o podpalenia w Andrychowie / Małopolska Policja

Najpierw wybita szyba i ogień, potem drugi nocny atak, po którym lokal został poważnie zniszczony. Sprawa podpaleń Arash Kebab w Andrychowie nabrała nowego wymiaru po zatrzymaniu dwóch młodych ludzi. Jeden z nich ma zaledwie 16-lat. To, co policjanci znaleźli podczas przeszukań, każe postawić pytanie: kim byli sprawcy i co naprawdę stało za atakami?

Małopolscy policjanci w skoordynowanej akcji zatrzymali dwóch młodych ludzi podejrzewanych o związek z podpaleniami lokalu Arash Kebab przy ul. Włókniarzy w Andrychowie. Do zatrzymań doszło po drugim pożarze, który wybuchł w sobotę, 9 maja, po godz. 2 w nocy.

Monitoring zarejestrował podpalenie

Całe zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu. Na nagraniu widać osobę, która oblewa budynek cieczą, oddala się, a następnie druga osoba rzuca koktajlem mołotowa. Budynek staje w ogniu, a tuz obok ściany znajduje się regał z butlami z gazem. Na nagraniu z drugiej kamery widać jak napastnicy wybijają dodatkowo szyby w oknach frontowych lokalu i pożar się rozprzestrzenia.

Właściciel Arash Kebab opublikował nagranie, apelując o pomoc w ustaleniu danych sprawców podpalenia. Wyznaczył też 20 tys. zł nagrody dla osoby, która przekaże informacje mogące doprowadzić do zatrzymania sprawcy lub sprawców podpalenia. Apel w tej sprawie opublikowała też andrychowska policja.

Sprawą zajmowali się andrychowscy policjanci oraz funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Pierwszy z wytypowanych podejrzewanych został zatrzymany w poniedziałek, 11 maja, na terenie powiatu oświęcimskiego. To 20-letni mężczyzna. Drugiego zatrzymano we wtorek, 12 maja, nad ranem, na terenie powiatu legionowskiego. Ma on tylko 16 lat.

Ten sam lokal zaatakowano dwa razy

Do pierwszego ataku na Arash Kebab doszło w nocy z 24 na 25 kwietnia. Sprawcy wybili szybę kamieniami, a następnie podłożyli ogień w punkcie gastronomicznym.

Sytuacja była bardzo groźna, bo obok budynku znajdowało się około dziesięć butli z gazem. Gdyby doszło do ich rozszczelnienia, skutki mogły być katastrofalne.

Lokal otwarto pod koniec grudnia ubiegłego roku, wiec działał zaledwie kilka miesięcy. Po pierwszym pożarze właściciele próbowali podnieść się po stratach i wrócić do działalności. Krótko po wznowieniu pracy lokalu atak się jednak powtórzył.

Drugi pożar był znacznie poważniejszy

Do drugiego pożaru doszło w sobotę, 9 maja, po godz. 2 w nocy. Tym razem zniszczenia były dużo większe. Lokal został poważnie uszkodzony, a jego konstrukcja naruszona. Na miejsce ruszyły zastępy straży pożarnej. Przy ul. Włókniarzy działały m.in. siły JRG Andrychów, OSP Roczyny, OSP Andrychów, OSP Inwałd oraz policja.

Po drugim ataku pojawiło się pytanie o motyw. Dlaczego właśnie ten lokal stał się celem dwóch ataków w tak krótkim czasie?

Nazistowskie symbole i pytanie o motyw

Światło na sprawę rzuciły przedmioty zabezpieczone podczas przeszukań. W miejscu zamieszkania obu podejrzanych policjanci znaleźli odzież, zapiski i emblematy o charakterze nazistowskim oraz naklejki promujące skrajnie nacjonalistyczną organizację i skinheadów. Zabezpieczono też noże, scyzoryki, przedmioty przypominające broń palną oraz pojemniki z gazem obezwładniającym.

Policja ustaliła, że obaj zatrzymani przynależą do subkultury skinheadów. W sprawie pojawiło się pytanie o możliwy motyw nienawiści. Lokal prowadzi mieszkaniec Andrychowa pochodzący z Bangladeszu, a zespół Arash Kebab tworzą obywatele Bangladeszu. Właściciel punktu z kebabem skarżył się wcześniej na obraźliwe komentarze i groźby, pojawiające się w mediach społecznościowych.

Sprawą zajmie się prokuratura i sąd rodzinny

Funkcjonariusze analizują zabezpieczony materiał dowodowy, w tym nagrania z monitoringu. Dorosły podejrzewany usłyszy zarzuty w prokuraturze. Sprawą 16-latka zajmie się sąd dla nieletnich.

Za sprowadzenie pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach grozi od roku do 10 lat więzienia. Jeśli śledczy potwierdzą, że ataki miały charakter przestępstwa z nienawiści, w grę mogą wejść także przepisy dotyczące przemocy lub gróźb wobec osoby albo grupy osób z powodu ich przynależności narodowej, etnicznej lub rasowej. Za taki czyn kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Ostateczna kwalifikacja prawna będzie zależała od ustaleń prokuratury.

Twórz portal informacyjny razem z nami!

Byłeś świadkiem wypadku? Masz ważną informację lub problem, o którym powinniśmy napisać? Skontaktuj się z naszą Szybką Linią Głos24!

Zadzwoń do dyżurującego dziennikarza, zostaw wiadomość głosową lub prześlij zdjęcia i opis sytuacji przez WhatsApp lub maila.

WhatsApp/Telefon: 666 97 24 24

Mail: kontakt@glos24.pl

Obserwuj nas w Google News

Wadowice - najnowsze informacje

Rozrywka