Donald Tusk skomentował zamieszanie w Sejmie, do którego doszło w środę przed południem na sali obrad. "To nie miało prawa się udać, Jarku" — napisał premier na portalu X. Głos w sprawie incydentu zabrał też Andrzej Duda. "To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki ale także zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20 rocznicą odejścia św. Jana Pawła II do Domu Ojca" - skomentował.
W Warszawie trwa 32. posiedzenie Sejmu. Niedługo po rozpoczęciu obrad na mównicę wszedł prezes PiS, Jarosław Kaczyński, apelując o zwołanie Konwentu Seniorów i nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu w celu omówienia, czym jest "humanitaryzm w demokracji walczącej". — Mamy tutaj na sali głównego sadystę — Giertycha — powiedział. Wkrótce posłowie PiS zablokowali Romana Giertycha, który chciał odpowiedzieć na zarzuty. Konieczne było zarządzenie przerwy.
Giertych i Kaczyński na mównicy
Kaczyński zarzucił, że "doprowadzono do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie" i wskazał na Giertycha mówiąc, ze jest głównym sadystą. Tuz po prezesie PiS w części wniosków formalnych głos zabrał poseł Zbigniew Konwiński z PO, który zwrócił się do Kaczyńskiego mówiąc, że "całe rządy PiS były łamaniem praworządności w Polsce i próbą podporządkowania sobie wymiaru sprawiedliwości". W następnej kolejności do mównicy czekał wywołany przez Kaczyńskiego poseł Giertych. Równocześnie Kaczyński opuścił swoje miejsce w ławach sejmowych i stanął przy Romanie Giertychu, próbując do przekrzyczeć. Doszło do ostrego spięcia między politykami.
— Zostałem nazwany sadystą — zaczął Giertych, ale jego wypowiedź była zakłócana przez prezesa PiS. — Jarku, siadaj spokojnie. Uspokój się — zwrócił się do Kaczyńskiego. — Nie jestem z tobą na "ty", łobuzie! — wykrzyknął oburzony lider PiS.
W sali sejmowej zapanował chaos. Posłowie PiS otoczyli mównicę, skandując "morderca" w kierunku Giertycha. W konsekwencji obrady zostały przerwane na 10 minut.
W późniejszej rozmowie z dziennikarzami Roman Giertych zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. — Te sformułowania, które wyłapiemy na mikrofonach, będą przedmiotem zawiadomienia, które klub KO złoży do prokuratury — zadeklarował.
Komentarze po awanturze w Sejmie
Awantura w Sejmie wywołała burzę komentarzy. "To nie miało prawa się udać, Jarku" - napisał Donald Tusk i opublikował zdjęcie obu posłów walczących o prawo do zabrania głosu.
To nie miało prawa się udać, Jarku. pic.twitter.com/GTeTjX6ize
— Donald Tusk (@donaldtusk) April 2, 2025
Sytuację skomentował też prezydent Andrzej Duda, który zauważył, że zakłóca ona podniosły nastrój obchodów 20 rocznicy śmierci papieża - Polaka. "Myślę, że w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska “kampanii anty-migracyjnej” premiera Tuska i jego rządu, mamy dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem. To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki ale także zepsucia nastroju i dobrych emocji związanych z 20 rocznicą odejścia św. Jana Pawła II do Domu Ojca. Nie dajcie się! Nie pozwólcie sobie odebrać tego co ważne i przeniknięte Dobrem!" - napisał.
Myślę, że w ramach rozpaczliwej próby odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska “kampanii anty-migracyjnej” premiera Tuska i jego rządu, mamy dzisiaj do czynienia od rana z festiwalem prowokacji chamstwem. To planowa próba zmiany tematu i przykrycia porażki ale także zepsucia…
— Andrzej Duda (@AndrzejDuda) April 2, 2025