„Slab” – tak lubił, gdy się do niego zwracano. Major Maciej Krakowian był jednym z najlepszych polskich pilotów F-16. 28 sierpnia, podczas próby do Air Show, zginął w katastrofie lotniczej. Władysław Kosiniak-Kamysz w Krzesinach zapewnił, że wojsko i Ministerstwo Obrony Narodowej jest gotowe udzielenia wszelkiego wsparcia. Fundacja Alioth uruchomiła zbiórkę dla bliskich tragicznie zmarłego pilota.
Tragedia dla rodziny pilota i całych Sił Powietrznych
– „Miałem być tutaj dzisiaj, żeby przywitać naszych sojuszników z Królestwa Niderlandów, którzy przed chwilą wylądowali na swoich F-35. Będą nas wspierać w misji ochrony polskiego nieba w sojuszniczej misji NATO. Ten plan został jednak zmieniony. Chciałem być tutaj razem z dowódcami i wszystkimi, którzy służą w bazie, szczególnie z tymi, którzy mieli bliski kontakt ze ‘Slabem’” – mówił wicepremier Kosiniak-Kamysz. Wicepremier już wieczorem, w dniu katastrofy przyjechał do Radomia. W piątek, 29 sierpnia spotkał się z żołnierzami w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach, gdzie służył zmarły pilot.
- Zobacz też:

Szef MON podkreślił, że od pierwszych chwil po tragedii rodzina majora Krakowiana została objęta opieką wojska i psychologów. – „Rodzina prosi o uszanowanie jej prywatności. Wojsko pozostaje w pełnej gotowości do udzielenia wszelkiego wsparcia – zarówno ze strony Wojska, jak i Ministerstwa Obrony Narodowej” – zapewnił.
W poruszającym fragmencie swojego wystąpienia wicepremier zaznaczył, że siła Wojska Polskiego tkwi we wspólnocie:
– „Potrzeba integracji rodziny lotniczej, rodziny Sił Powietrznych – to zawsze trudny moment. Ale Wojsko Polskie jest silne. Żołnierze są bardzo dobrze przygotowani, służą i złożyli przysięgę. Jestem z nich bardzo dumny i bardzo im wdzięczny za to, co robią. Wiem, że każdy musi to przepracować, że każdy musi sam ze sobą o tym porozmawiać. Ale wiem też, że siła tkwi w drużynie, w grupie, w gromadzie – w tych wszystkich, którzy znają się na tym, działają razem i mogą na siebie liczyć. Ta przyjaźń i koleżeństwo, które widać w rozmowie, czy nawet patrząc na nich dzisiaj, gdy staliśmy i czciliśmy pamięć pana majora, są tego dowodem. To są silni ludzie, to są odważni ludzie, to są ludzie odpowiedzialni. To są żołnierze Wojska Polskiego – odpowiedzialni i godni zaufania. Możecie być pewni, że swoją misję będą wypełniać z honorem” – podkreślił.
Generał brygady pilot Norbert Chojnacki, dowódca 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego, wspominał majora Krakowiana jako „twarz F-16 i Sił Powietrznych”. – „Był osobą, która emanowała profesjonalizmem, zostawiał serce w eskadrze, szkolił młodszych kolegów. Był dobrym kolegą i dumnym reprezentantem Wojska Polskiego” – powiedział.
Fundusz wsparcia dla rodziny „Slaba”
Fundacja Alioth, założona przez oficerów Sił Powietrznych, uruchomiła zbiórkę na rzecz bliskich majora Krakowiana. Zebrane środki mają pomóc w codziennym utrzymaniu rodziny oraz w zapewnieniu dzieciom przyszłości, jaką ojciec chciałby im dać.
Organizatorzy podkreślają, że za mundurem i wielką odwagą zawsze stoją najbliżsi. „Major Maciej Krakowian pozostawił żonę Magdalenę oraz dwójkę dzieci – bliźniaków. W jednej chwili ich życie całkowicie się zmieniło – utrata ukochanego męża i taty to ból, którego nie da się opisać” – czytamy w opisie zbiórki.
Fundacja przypomina, że pilot miał zaledwie 35 lat, z czego 17 spędził w służbie dla polskiego lotnictwa. Był jednym z najlepszych – szkolił młodych adeptów, reprezentował Polskę na międzynarodowych pokazach i budził zachwyt tysięcy widzów. „W lotnictwie widział nie tylko zawód, ale i służbę – wierną, odpowiedzialną i pełną pasji” – napisano.
– „Wierzymy, że naszym wspólnym obowiązkiem jest wsparcie rodziny człowieka, który całe swoje życie poświęcił służbie Ojczyźnie” – zaznacza Fundacja Alioth.
Organizatorzy zbiórki chcą zabrać pół miliona dla rodziny "Slaba". Przypominają jednak, że każda, nawet najmniejsza wpłata, jest realnym wsparciem i symbolem pamięci. „To znak, że Polska nie zapomina o swoich lotnikach i ich bliskich” – podkreślają. Do zbiórki można dołączyć, wspierając Magdalenę i jej dzieci. „Pokażmy razem, że rodzina ‘Slaba’ nie zostaje sama” – apeluje fundacja.
fot. Facebook