wtorek, 18 lutego 2020 09:13

Brzesko. Czesław K. będzie sądzony w Polsce. Brytyjski sąd podjął decyzję

Autor Mirosław Haładyj
Brzesko. Czesław K. będzie sądzony w Polsce. Brytyjski sąd podjął decyzję

17 lutego brytyjski sąd udzielił zgody na ekstradycję do Polski Czesława K., który jest podejrzewany o zabójstwo żony, Grażyny Kuliszewskiej. Jak podał portal radiokrakow.pl, nie oznacza to jednak, że mężczyzna zostanie natychmiast wydany stronie polskiej.

Sprawa Czesława K. dotyczy zdarzeń, które rozegrały się na początku 2019 r. Wtedy to Grażyna Kuliszewska przyjechała do Borzęcina (powiat brzeski) w celu przepisania domu na swojego męża. 34-latka pracowała razem z nim w Wielkiej Brytanii. Do podpisania stosownych dokumentów jednak nie doszło ze względów formalnych. Kobieta zaginęła w nocy z 3 na 4 stycznia. 28 lutego odnaleziono jej ciało w rzece Uszwica. Prokuratura nie ujawniła przyczyn zgonu Grażyny Kuliszewskiej, wiadomo jednak, że jako powód wydania europejskiego nakazu aresztowania za jej mężem wpisano zabójstwo. To właśnie na podstawie tego dokumentu 22 lipca w Londynie zatrzymano Czesława K. Sprawa jego ekstradycji przeciąga się z uwagi na to, że zatrzymany kilkukrotnie zmieniał obrońców, a ci każdorazowo musieli zapoznać się z aktami sprawy.

Portal radiokrakow.pl podaje nieoficjalnie, że sprawa przekazania podejrzewanego polskim organom śledczym przedłużała się uwagi na badanie przez brytyjski sąd kwestii praworządności w Polsce. Tarnowska Prokuratura zdementowała jednak tę informację i pokreśliła, że nie wpłynęły do niej żadne oficjalne zapytania w tym zakresie.

Poniedziałkową decyzję brytyjskiego sądu skomentował prokurator Marcin Michałowski, szef Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, który w wypowiedzi dla portalu radiokrakow.pl powiedział:

– Z ostatnich ustaleń wynika, że sąd brytyjski zgodził się na ekstradycję podejrzanego Czesława K. do Polski. Od tej decyzji przysługuje mu jeszcze zażalenie, które może wnieść w terminie siedmiu dni, wtedy tę sprawę będzie rozpoznawał brytyjski Sąd Najwyższy – i dodał: – Dotychczasowa postawa uzasadnia w mojej ocenie takie twierdzenie, że podejrzany skorzysta z tej drogi odwoławczej.

Prokurator Michałowski podkreślił, że trudno określić o ile ewentualne odwołanie przedłuży procedurę ekstradycyjną, ale że „może to być nawet i pół roku”. Z kolei, zdaniem śledczych, opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię nie powinno wpłynąć negatywnie na postępowanie ekstradycyjne. Prokuratura w Tarnowie zapewniła, że po Brexicie umowy dotyczące Europejskich Nakazów Aresztowania nadal będą obowiązywały.

Inf.: radiokrakow.pl

Brzesko - najnowsze informacje