wtorek, 20 kwietnia 2021 11:37

Czym na szczycie klimatycznym w USA pochwali się Polska?

Autor Artykuł partnera
Czym na szczycie klimatycznym w USA pochwali się Polska?

W najbliższy czwartek, 22 kwietnia, w Światowy Dzień  Ziemi, rozpocznie się szczyt klimatyczny organizowany przez Stany  Zjednoczone. Wezmą w nim udział liderzy 40 krajów świata. Nasz kraj  reprezentować będzie Andrzej Duda. Co prezydent może powiedzieć o  “ambicjach” klimatycznych Polski? Co musi się zmienić? Eksperci Koalicji  Klimatycznej podpowiadają.

Polska jako jedyny kraj UE nie poparła celu neutralności klimatycznej

Szczyt będzie przebiegał pod hasłem  wzrostu ambicji. Polska powinna zatem - przed szczytem bądź na nim -  oficjalnie zadeklarować krajowy cel neutralności klimatycznej do roku  2050. W tej chwili jest ona jedynym państwem UE, które jeszcze nie  podjęło takiej decyzji. Pozwoli to również w pełni wykorzystać przyznane  środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Obecnie, przy braku  stosownych zobowiązań, Polska otrzyma jedynie 50% przyznanej jej  alokacji - czyli stracimy szansę na uzyskanie dodatkowego 1 mld EUR.  Zgodnie z nauką, obecny cel wspólnoty i tak jest niewystarczający i Unia  Europejska powinna osiągnąć neutralność klimatyczną znacznie wcześniej -  już w 2040 roku.” - zaznacza Marcin Kowalczyk z WWF Polska, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Polska nie zamierza odejść od spalania węgla w najbliższej dekadzie

“Polska jako jeden z ostatnich  krajów UE wciąż nie wyznaczyła daty odejścia od węgla i staje się  węglowym skansenem Europy. Z raportu IPCC wynika że, aby pozostać na  ścieżce do 1,5 stopnia, kraje OECD, w tym Polska, powinny odejść od  węgla do roku 2030. Konieczne jest, żeby Polska jak najszybciej przyjęła  rok 2030 jako datę odejścia od węgla. Właśnie taki cel powinien  zadeklarować polski prezydent na szczycie. Dalsze opóźnianie  transformacji energetycznej kraju będzie nie tylko napędzać kryzys  klimatyczny, ale także jest szkodliwe dla naszej gospodarki.” - podkreśla Anna Ogniewska z Greenpeace Polska, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Polska wciąż subsydiuje paliwa kopalne

“Węgiel to nie jedyny problem w polskiej energetyce.  Zamiast rozwijać efektywność energetyczną i OZE, Polska jak żadne inne  państwo w Unii topi setki milionów euro w kilometry gazociągów, nowe  terminale LNG czy elektrownie takie jak Ostrołęka C, które zamkną nas w  gazowej pułapce na dziesięciolecia. Zamiana jednego paliwa kopalnego na  drugie to dalsze uzależnianie się od importu z zagranicy i przysłowiowy  skok z patelni w ogień, gdyż gaz kopalny jest równie szkodliwy dla  klimatu jak węgiel. Mamy szansę uniknąć katastrofy jeśli osiągniemy  neutralność klimatyczną do 2040 roku, dlatego musimy natychmiast  przestać dotować i pilnie wyznaczyć zgodne z nauką daty odejścia od  paliw kopalnych: węgla, gazu i ropy.” - tłumaczy Diana Maciąga z Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, ekspertka Koalicji Klimatycznej.

Polska nie rozpoczęła sprawiedliwej transformacji

“Kiedy światowi liderzy ogłaszają zwiększenie ambicji  klimatycznych, Polska utrzymuje, że kopalnie węgla będą działać do 2049  roku, choć ogromna większość elektrowni węglowych zostanie zamknięta  najpóźniej do 2035 roku. Kiedy w energetyce na świecie odchodzi się od  węgla, Polska nie potrafi nawet przedstawić wiarygodnego planu  sprawiedliwej transformacji. Transformacja energetyczna jest faktem, a  Polska stojąc w szpagacie pomiędzy węglem i klimatem, szkodzi obywatelom.” - mówi Patryk Białas ze Stowarzyszenia BoMiasto, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Polska nie ma adekwatnej strategii ograniczania emisji gazów cieplarnianych

Zaledwie dwa miesiące temu, po ponad 12  latach oczekiwania, rząd opublikował dokument “Polityka energetyczna  Polski do roku 2040” (PEP2040), który już w momencie przedstawienia był  nieaktualny i nie uwzględnia chociażby unijnego celu redukcji emisji  gazów cieplarnianych do 2030 roku w UE o 55%. Do tej pory Polska nie  upubliczniła i nie przekazała do Komisji Europejskiej długoterminowej  strategii dekarbonizacji Polski do 2050 roku, a termin minął w grudniu  2019. Ponadto rząd szuka tylnej furtki do dotowania węgla i energetyki  węglowej, tworząc w tym celu Narodową Agencję Bezpieczeństwa  Energetycznego, która ma przejąć tzw. brudne aktywa węglowe ze spółek  energetycznych. Spółki zajmą się "czystą" energią, a "brudy" pozostaną  na garnuszku państwa - czyli podatnika. Wszystko to pokazuje, że Polska  nie traktuje poważnie kryzysu klimatycznego i najwyższy czas to zmienić,  wzorując się na działaniach Bidena.” - apeluje dr Andrzej Kassenberg z Instytutu na rzecz Ekorozwoju, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Polska nie liczy się ze zdaniem swoich obywateli

“Badania opinii publicznej wyraźnie pokazują ogromne  poparcie społeczne dla odejścia Polski od węgla w obecnej dekadzie.  Tymczasem polski rząd ignoruje to, że chcemy zdrowej i bezpiecznej  przyszłości, ignoruje tysiące młodych ludzi protestujących w całym kraju  w trosce o swoją przyszłość. Kryzys klimatyczny dotyczy także Polski i  jego skutki już odczuwamy. Zdecydowana większość  Polek i Polaków uważa, że stan, w jakim znalazła się Ziemia jest poważny  i wymaga natychmiastowych działań – a tych w naszym kraju wciąż  brakuje. Niestety, polskie władze wciąż lekceważą  opinie oraz wolę większości swoich obywateli i zagrożenia związane z  coraz poważniejszymi skutkami zmiany klimatu także w Polsce. To musi się  zmienić.” - wyjaśnia Dominik Olędzki, rzecznik prasowy Koalicji Klimatycznej.

Koalicja Klimatyczna apeluje do prezydenta Andrzeja  Dudy: rolą prawdziwych liderów jest dbanie o los zarówno obecnego, jak i  przyszłych pokoleń, troska o ich bezpieczeństwo i zagwarantowanie im  prawa do życia w zdrowym środowisku. Obecne działania polskich władz są  sprzeczne z interesem narodowym i nieadekwatne do skali wyzwań, przed  jakimi stoimy. Postępujący kryzys klimat

Dominik Olędzki, rzecznik prasowy Koalicji Klimatycznej

Ekologia - najnowsze informacje