czwartek, 18 kwiecień 2019 10:22

Kraków coraz bardziej przyjazny Ukraińcom. A jak oni sami czują się w naszym mieście?

Napisał

Krakowianie coraz częściej mają okazję zetknąć się z Ukraińcami w swych miejscach pracy i na uczelniach. Jest to społeczność, która się w naszym mieście dobrze zadomowiła. Jak się tu im żyje i w jaki sposób władze wychodzą im naprzeciw?

Jak niedawno podał krakowski Urząd Stanu Cywilnego tylko w ubiegłym roku zarejestrował on 200 noworodków, których rodzicami są obywatele Ukrainy. Nasi sąsiedzi chętnie też podejmują się w Krakowie studiów. Jak już pisał we wcześniejszych latach magistrat: "Szacuje się, iż w Polsce obecnie studiuje ok. 10 tys. Ukraińców oraz 3 tys. Białorusinów, w samym Krakowie jest ponad 5 tys. studentów z Ukrainy. To ważny potencjał osobowy dla polskiej i europejskiej gospodarki. Studenci zza wschodniej granicy są chętnie przyjmowani przez polskie uczelnie nie tylko z powodu niżu demograficznego. Przede wszystkim wielu z obcokrajowców wybiera kierunki niezwykle przyszłościowe i nierzadko związane z nowoczesnymi technologiami, a to właśnie w Krakowie zakładają swoje pierwsze małe firmy – startupy – a tym samym znacznie wpływają na gospodarkę kraju".

A jak się czują obywatele Ukrainy u nas? Porozmawialiśmy o tym z Olesią Kholiavko, która mieszka w Krakowie już od trzech lat:

Warto jeszcze wspomnieć o najnowszych inicjatywach miasta, wiele z nich jest inicjowanych przez radną Ninę Gabryś, podsumowała je ona w niedawnym wywiadzie, opublikowanym na stronach UMK:

"Kraków jest miastem historycznie wielokulturowym i powinniśmy być z tego dziedzictwa dumni. Nietrudno zauważyć, że społeczność ukraińska w Krakowie jest coraz większa. Ukraińcy w Krakowie studiują, pracują i mieszkają. Są to już krakowianie i krakowianki pochodzenia ukraińskiego i warto, żeby czuli się tu jak u siebie w domu i by ich potrzeby ujęte były w polityce miejskiej. Program „Otwarty Kraków” jest odpowiedzią na pewne przemiany, które już zaszły. Teraz potrzebujemy prognoz odnośnie do dalszych zmian, które nadejdą. Żyjemy w czasach globalizacji, jesteśmy częścią Unii Europejskiej, więc naturalne jest, że nasz kraj, a co za tym także nasze miasto i nasi mieszkańcy będą się zmieniać. Jedną z moich pierwszych interpelacji było wprowadzenie języka ukraińskiego na biletomatach w komunikacji miejskiej, wobec czego Prezydent dał zielone światło. Jest to ułatwienie przede wszystkim dla rodzin i znajomych mieszkających w Krakowie Ukraińców i Ukrainek, a także turystów ze Wschodu, którzy często nas odwiedzają. Warto pomyśleć także o języku ukraińskim w miejskich teatrach, na wzór Teatru Słowackiego , a także o tłumaczeniu stron miasta".

Manuel Langer

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.