środa, 15 maj 2019 08:57

W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej rozpoczęło się półroczne świętowanie

Napisał
W Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej rozpoczęło się półroczne świętowanie fot.: Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej

13 maja w Kościele Katolickim obchodzone jest wspomnienie Matki Bożej Fatimskiej. Jedno z najważniejszych sanktuariów poświęconych Maryi, która w 1917 r. w portugalskiej miejscowości przekazała swoje orędzie trójce pastuszków, znajduje się na zakopiańskich Krzeptówkach. O niezwykłej historii tego miejsca oraz przebiegu tegorocznych uroczystości porozmawialiśmy z kustoszem świątyni, ks. Marianem Muchą, pallotynem.

Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej jest miejscem wyjątkowym dla Polaków, ale też, a może przede wszystkim, dla lokalnej społeczności – tatrzańskich górali. Czy może ksiądz pokrótce przybliżyć naszym czytelnikom historię tego miejsca?

To miejsce w wymiarze kultu fatimskiego rzeczywiście jest ważne dla Polaków. Kult Fatimy na zakopiańskich Krzeptówkach sięga początku połowy ubiegłego wieku, a dokładnie 1961 r., bo to wtedy sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia, przekazał pallotynom figurę Matki Bożej. Znajduje się ona w Sanktuarium do dzisiaj, a była koronowana przez świętego Jana Pawła II na Placu Św. Piotra w Rzymie w 1987 r. Do dzisiaj doznaje czci od tych, którzy przekraczają próg Sanktuarium na Krzeptówkach i cieszymy się z tego niezmiernie. Niezwykle ważnym momentem, swoistym aktem założycielskim Sanktuarium na Krzeptówkach, było bez wątpienia tragiczne wydarzenie, ale błogosławione w skutkach dla zakopiańskiego sanktuarium, związane z zamachem na życie św. Jana Pawła II. Kiedy 13 maja 1981 r. na Palcu św. Piotra w Rzymie padły strzały, świat zamarł nie wiedząc, co będzie dalej. Później wszyscy uświadomili sobie, że to wydarzenie miało miejsce w rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie. Powiązali to z objawieniami Matki Bożej. Zresztą sam papież stwierdził później, że Ona ocaliła jego życie, kierując kulą wystrzeloną przez zamachowca. W dniu zamachu, ówczesny kustosz Sanktuarium na Krzeptówkach św. pamięci ks. Mirosław Drozdek, rozpoczął wspólnie z wiernymi szturm do nieba z prośbą o dar życia dla poważnie rannego papieża. To waśnie w czasie tego czuwania modlitewnego zrodziła się obietnica, że jeżeli jego życie zostanie ocalone, to lokalna społeczność zobowiązuje się do wybudowania tutaj, na Krzeptówkach, świątyni, będącej wotum wdzięczności za cud darowanego życia. I faktycznie, Maryja ocaliła życie Janowi Pawłowi II, a ksiądz Mirosław Drozdek razem z wiernymi postawił to wspaniałe Sanktuarium, które z roku na rok nawiedza prawie półtora miliona ludzi, zarówno z kraju, jak i zagranicy.

Papież-Polak sam konsekrował świątynię.

Tak, to był kolejny ważnym momentem w historii Sanktuarium. W 1997 r. papież przybył do Zakopanego i tutaj, na Krzeptówki, by, jak sam powiedział, w dowód wdzięczności, ten kościół poświęcić i oddać na chwałę Bogu. Papież powiedział o Sanktuarium, że jest mu ono w szczególny sposób bliskie i drogie, ze względu na fakt ocalenia jego życia przez Maryję w znaku fatimskim. Kolejnym wydarzeniem, które utwierdziło to miejsce i sprawiło, że pozostaje w sercach i umysłach ludzi wierzących, był rok jubileuszu 100-lecia objawień. Chodzi o dokonanie przez Konferencję Episkopatu Polski Aktu Poświęcenia Kościoła w Polsce Niepokalanemu Sercu Maryi. Te wydarzenia o których mówiłem, czyli przekazanie figury, zamach na ojca świętego, konsekracja kościoła przez papieża-Polaka i ponowne zawierzenie wspólnoty kościoła Niepokalanemu Sercu Maryi, są swoistymi aktami założycielskimi tego Sanktuarium. Jesteśmy z tego dumni, tym się cieszymy i jesteśmy wdzięczni Bogu oraz wszystkim, którzy to miejsce podtrzymują swoją życzliwością, dobrocią i ofiarnością.

Architektura, jak i sama budowla Sanktuarium, też jest niezwykła, podobnie jak jego historia.

Architektura tego kościoła i jego wystrój dotyka dwóch rzeczywistości. Z jednej strony objawień Matki Bożej w Fatimie i wydarzeń, które w związku z tym, w ciągu stu lat dokonały się w Kościele, z drugiej strony osoby św. Jana Pawła II. W fundamentach kościoła, gdy zaczynała się jego budowa, złożono Medaliki Naszej Najświętszej Łaskawej Pani oraz różaniec, mając nadzieję, że Maryja będzie to miejsce otaczała swoją szczególną opieką. Ufam, że tak się dzieje i w sposób szczególny także tego doświadczam, pracując i prowadząc duszpasterstwo w tym miejscu.

Księże kustoszu, na co warto zwrócić uwagę odwiedzając świątynię Matki Bożej na Krzeptówkach?

Bez wątpienia najważniejszym miejscem jest samo Sanktuarium, jak już mówiliśmy, konsekrowane przez św. Jan Pawła II. Wystrój świątyni, jego elementy, dotyczą objawień i osoby papieża Polaka. Bez wątpienia warto odwiedzić pierwsze miejsce kultu na Krzeptówkach, czyli kaplicę Niepokalanego Serca Maryi z figurą Matki Bożej, tę samą, o której mówiłem, że koronował ją św. Jan Paweł II. Bez wątpienia innym miejscem na które warto zwrócić uwagę, a które jest nawiedzane przez pielgrzymów i turystów, jest papieski ołtarz spod wielkiej Krokwi w całości przeniesiony do Parku Fatimskiego na Krzeptówkach. Jest on przedmiotem szczególnego zainteresowania i ludzie robią sobie przy nim zdjęcia na pamiątkę. Ale nie z tego powodu jest godny polecenia. Myślę, że to zainteresowanie bierze się ze świadomości, że takich ołtarzy, które pozostały po pielgrzymkach świętego Jana Pawła II do naszej ojczyzny, jest niewiele. Wydaje mi się, że są tylko dwa, które zostały w całości zachowane – w Nowym Sączu i na Krzeptówkach w Sanktuarium. Nasz jest teraz odnawiany. Chcemy, żeby były takim niemym świadkiem wydarzeń, które miały miejsce w życiu lokalnej, zakopiańskiej społeczności. Mam nadzieje także, że ołtarz przypomina zwiedzającym słowa i myśli, które św. Jan Paweł II skierował przy nim do wszystkich Polaków. Przypomnę, że dotyczyły one w sposób szczególny krzyża na Giewoncie i obecności krzyża w naszym życiu.

Sanktuarium jest poświęcone Matce Bożej z Fatimy, a w tym roku, o czym już wspominaliśmy, mamy 102. rocznicę objawień. Czy orędzie z Fatimy jest nadal aktualne?

Jako odpowiedź na to pytanie, mam w sercu i umyśle słowa, które wypowiedział papież Benedykt XVI, gdy był w Fatimie. Stwierdził on, że łudziłby się ten, kto sądziłby, że prorocka misja Fatimy została zakończona. Nie, nie została zakończona. Ludzie zawsze będą wracać do orędzia MB z Fatimy, ponieważ ono mówi o Bogu i o tym, że Bóg troszczy się o każdego człowieka, że go miłuje i chce, żeby człowiek nigdy nie opuszczał domu Ojca. Jest to myśl ks. bpa Virgílio Antunesa, biskupa Coimbry, który wypowiedział ją podczas uroczystości związanej z przeżywanej jubileuszu stulecia objawień w Fatimie.

Proszę księdza, jak w tym roku będą przebiegały uroczystości?

W tym roku mamy 102. rocznicę objawień, ale także, o czym myślę, że niewielu pamięta, 100. rocznicę śmierci jednego z fatimskich pastuszków, św. Franciszka Marto. Tutaj w Sanktuarium pamięć o pastuszkach szczególnie pielęgnujemy, bo z nimi, z ich życiem, związana jest duchowość Fatimy. Św. Franciszek Marto był tym, który najbardziej z całej trójki dostrzegał obecność Boga. Kontemplował go, szukając ciszy, przestrzeni, w której byłby sam na sam. Franciszek mając świadomość, że Bóg cierpi z powodu grzechów ludzkich, próbował go pocieszyć. Smutek Boga stał się jego smutkiem. Ks. Carlos Cabecinhas, rektor Sanktuarium w Fatimie, powiedział o nim, że robił wszystko, by pocieszyć Pana. To sprawiało mu najwięcej radości. W cały swoim krótkim życiu szukał na to nowych sposobów. To sprawiło, że został, wraz ze św. Hiacyntą, kanonizowany. Natomiast tegoroczne uroczystości związane ze 102. rocznica objawień rozpoczną się 13 maja. Tym wydarzeniom przewodniczyć będzie JE ks. kard. Zenon Grocholewski, były prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Obchody będą trwały do 13 października włącznie. Wydarzeniom, w Sanktuarium Fatimskim na Krzeptówkach, będą towarzyszyć i przewodniczyć ważni ludzie Kościoła, mający coś do powiedzenia i przekazania światu w wymiarze orędzia Matki Bożej. Już 19 maja, czyli w Niedzielę Fatimską, uroczystościom w Zakopanem przewodniczyć będzie ks. Carlos Cabecinhas, rektor Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie, później w czerwcu ks. biskup Andrzej Przybylski z Częstochowy. W lipcu gościć będziemy księdza abp Marka Jędraszewskiego. Jego pobyt będzie związany z Aktem Poświęcenia Związku Podhalan Niepokalanemu Sercu Maryi, wszak obchodzą oni w tym roku setną rocznicę swojego istnienia. Później, w sierpniu, towarzyszyć i przewodniczyć uroczystościom fatimskim będzie ks. kard. Fernando Filoni, prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. We wrześniu z kolei będzie to ks. Adrian Galbas, Przełożony Prowincji Zwiastowania Pańskiego księży Pallotynów. W październiku obchód zwieńczy modlitwa z ks. abp Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Mam nadzieję, że te wspólne modlitwy, obecność nas wszystkich w tym miejscu do której zapraszam i zachęcam, sprawią, że ten czas będzie swoistą manifestacją naszej wiary. Wiary w to, że Bóg faktycznie istnieje, że Bóg się o nas troszczy i potrzebuje naszego pocieszenia, tak, jak mówił to św. Franciszek Marto, z powodu tego, że świat w którym żyjemy jest przepełniony grzechem.

Mówiliśmy o różnych rocznicach, to dodajmy jeszcze trzy. Dwie z nich związane są bezpośrednio z postacią św. Jana Pawła II – są to 40. rocznica jego pierwszej pielgrzymki do ojczyzny i 38. rocznica zamachu na jego życie. W tym roku świętuje także samo Sanktuarium. Mam tutaj na myśli pierwszą rocznicę mianowania Sanktuarium na Krzeptówkach, Sanktuarium Narodowym.

Tak, to prawda. Wprawdzie ta ostatnia rocznica jest maleńka, ale bardzo nas cieszy. Może najpierw nawiąże do tych dwóch pierwszych. W tym roku mam 40. rocznicę obecności św. Jana Pawła II na ziemi Polskiej podczas swej pierwszej pielgrzymki, ale też 99. rocznica jego urodzin. W związku z powyższym na zakończenie uroczystości fatimskich, tu w Sanktuarium, będziemy mieli koncert poetycko-muzyczny, pt. „Dary i Tajemnica”. Ten koncert będzie prowadził polski aktor i reżyser, pan Jerzy Zelnik. Towarzyszyć mu będą artyści recytujący teksty autorstwa św. Jan Pawła II, z „Tryptyku Rzymskiego”, czy wywiadu rzeki „Przekroczyć próg nadziei” a także jego poezji. Już teraz wszystkich serdecznie zapraszam. A wracając do tej ostatniej rocznicy, to fakt minowania Sanktuarium Narodowym bardzo nas ucieszył, ale mamy świadomość, że tego zatwierdzenia przez KEP nie byłoby, gdyby nie wydarzenia o których mówiłem na początku. Pozostały one głęboko w sercach i umysłach Kościoła w Polsce, ludzi wierzących. Cieszy nas to bardzo, mam nadzieję, że także pielgrzymów nawiedzających to miejsce. Mam nadzieję, że dzięki temu mianowaniu orędzie Matki Bożej a przez to sama Maryja, która dzisiaj przeżywa tyle trudnych chwil w swoich wizerunkach, będzie bardziej znana i miłowana.

Proszę księdza kustosza, maj jest miesiącem szczególnie poświęconym Maryi. Co księdza urzeka w jej osobie?

Najbardziej urzeka mnie to, że Maryja była człowiekiem. Takim jak my, z krwi i kości a potrafiła w tak doskonały sposób wsłuchiwać się w słowa Boga i wypełniać je w swoim życiu. Słuchać i wypełniać. To prowadzi człowieka na szczyt świętości a w konsekwencji otwiera niebo. To jest chyba najbardziej istotne i powinno być dla nas najbardziej istotnym momentem związanym z Maryją w życiu człowieka.

W maju, modląc się, szczególną uwagę poświęcamy Litanii Loretańskiej. Czy ma ksiądz swoje ulubione wezwanie?

Trudno powiedzieć o ulubionym wezwaniu z tej litanii, a to dlatego, że pobożność maryjna w życiu człowieka rozwija się i pogłębia. Inaczej przeżywało się tę litanię, kiedy było się w wieku dziecięcy, inaczej kiedy miało się kilkanaście lat i było się ministrantem. Inaczej w seminarium i inaczej w pierwszych latach kapłaństwa. Inaczej  jest tez teraz, od kiedy jestem tutaj, na Krzeptówkach. Obecnie, niezwykle bliskie są mi wezwania: Królowo Pokoju i Królowo Rodzin. Pierwsze, ponieważ jest związane z fatimskim orędziem, a drugie, ponieważ wiąże się z osobą św. Jana Pawła II, który jest przecież patronem rodzin, katolickich małżeństw.

 

Mirosław Haładyj

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.