czwartek, 1 lipca 2021 16:43

Pochowali czerwonoarmistę, który poległ pod Miechowem

Autor Tomasz Stępień
Pochowali czerwonoarmistę, który poległ pod Miechowem

Zginął podczas przełamywania linii umocnień niemieckich w styczniu 1945 roku. Jego szczątki na godny pochówek czekały 76 lat.

12 stycznia 1945 roku z przyczółka pod Baranowem ruszyła rosyjska ofensywa, która zmiotła niemieckie wojska. 15 stycznia wojska 1 Frontu Ukraińskiego wyzwoliły Kielce, 16  stycznia Częstochowę, 18 - Kraków. Walki toczyły się także w okolicach Miechowa. W Smrokowie odbyła się wówczas całodzienna walka, podczas której wg. danych poległo 10 żołnierzy ze strony radzieckiej (ZSRR).

Te walki tak wspomina Stanisław Gołda (źródło: Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Słomnikach):

16 stycznia 1945 roku od strony Wężerowa wjechały do Smrokowa trzy czołgi. Jechały bardzo szybko. Rosjanie wiedzieli, że są tam umocnienia, które muszą zająć. Niemcy mieli niewielu żołnierzy, liczyli na to, że ich armia zdąży nadciągnąć od strony Iwanowic. Najpierw przebiły się trzy rosyjskie czołgi, jeden z nich został uszkodzony. Drugi próbował blokować transporty kolejowe od strony Tunelu. Tego dnia Niemcy prowadzili ostrzał od strony Zagaja, Rosjanie od strony Wężerowa. Kule przelatywały nad głowami mieszkańców Smrokowa. Atak trwał krótko. Rosjanie posuwali się do przodu bardzo szybko. Od okopów przy rzece do okopów za szkołą. Rosjanie padali i podrywali się wiele razy, by wreszcie osiągnąć swój cel, zdobywając okopy. Czterech z pięciu Niemców wyprowadzonych przez Rosjan zostało zabranych do młyna, gdzie znajdował się pułkownik. Zaraz potem zostali wyprowadzeni i rozstrzelani. Piątego żołnierza, bez nogi, Rosjanie zabili od razu. Po trzech dniach mieszkańcy pochowali zabitych Niemców, w miejscu, gdzie później, w latach 70-tych powstało boisko i magazyn na nawozy. W pobliżu rzeki zostali pochowani Rosjanie, ale ciała ich jeszcze w czerwcu 1945 roku zabrano do Miechowa.

W trakcie badań archeologicznych w 2019 roku związanych z budową drogi S7 Szczepanowice-Widoma natrafiono na szkielet żołnierza. Znaleziono go w spągowej (dolnej) części okopu, pod ścianą wysokiej skarpy polnej. Były to szczątki żołnierza, ale nie posiadał on tzw. nieśmiertelnika, jedynie guziki z zimowego płaszcza i buty typowe dla uposażenia czerwonoarmistów. Były to szczątki radzieckiego żołnierza, poległego w styczniu 1945 roku, podczas przełamywania linii umocnień niemieckich w miejscowości Smroków.

– Być może ktoś zastanawia się nad tym, co dzieje się z ludzkimi kośćmi, znalezionymi podczas badań archeologicznych prowadzonych przed budową dróg. Otóż odbywają się pochówki – wyjaśnia Iwona Mikrut z GDDKiA.

I właśnie 2 lipca 2021 o godz. 11.00 na cmentarzu w Miechowie odbył się pochówek szczątek radzieckiego żołnierza, znalezionych na stanowisku archeologicznym nr 4 w Smrokowie. Uroczystość zorganizował IPN.

Miechów - najnowsze informacje