środa, 11 listopada 2020 11:58

Miechów. Dyrektor Dróżdż: obłożenie łóżek dla pacjentów z Covidem oscyluje ok. 100%

Autor Mirosław Haładyj
Miechów. Dyrektor Dróżdż: obłożenie łóżek dla pacjentów z Covidem oscyluje ok. 100%

Według nowych zasad epidemicznych oraz wskaźnika wyznaczającego lockdown, próg zakażeń w przeliczeniu na 100 tys. musi osiągnąć 70-75. Najgorzej na Miechowszczyźnie było 9 listopada, kiedy odnotowany wynik wynosił aż 96,9. Dzień później, 10 października było to 87,5. Dzisiaj w powiecie miechowskim wskaźnik zakażań wyniósł 79,6. Gorzej jest tylko w Krakowie i powiecie krakowskim, gdzie współczynnik oscyluje w granicach 95- 100 a nawet więcej w zależności od dziennej ilości zakażeń.

Lekki spadek nie oznacza poprawy. Nie należy się też spodziewać, że w ciągu tygodnia jest możliwe, aby Miechowszczyzna, czy Małopolska, wyszły z ze strefy zagrożonej kwarantanną, zwłaszcza, że dzisiaj w województwie odnotowano kolejny rekord zakażeń, który wyniósł prawie 3 tys. nowych przypadków (2 950).

Co do szybkiego powrotu do stanu względnego spokoju złudzeń nie ma też nasz rozmówca, dyrektor Szpitala św. Anny w Miechowie, lek. med. Mirosław Dróżdż. Jak powiedział w wywiadzie dla naszej redakcji "z obserwacji wynika, że rozpowszechnienie koronawirusa i liczba zakażeń jest znacznie większa, niż wynika to z doniesień medialnych". Z dyrektorem Drożdżem porozmawialiśmy także o sytuacji w powiatowej placówce zdrowia oraz powodach, dla których powiat znalazł się w czołówce regionów z największą liczbą zakażonych.

Panie Dyrektorze, pogorszenie nastąpiło na początku października i gdy miesiąc temu rozmawialiśmy, zakładał pan dwu- a nawet trzycyfrowe wzrosty. Na szczęście te ostatnie się nie sprawdziły, nie mniej przyrost jest bardzo duży. Z pewnością na pogorszenie się sytuacji miało wpływ wykrycie kilku ognisk w DPS-ach. Co jeszcze pana zdaniem jest przyczyną pogorszenia sytuacji?
– Powiat Miechowski rzeczywiście w ostatnich tygodniach znalazł się w niechlubnej czołówce regionów o najwyższych przyrostach liczby zakażeń w województwie małopolskim. Na te statystyki na pewno wpływ miało to, że przy relatywnie niewielkiej liczbie mieszkańców powiatu łatwiej o gwałtowne zmiany przyrostów wskaźników, niż w regionach zamieszkiwanych przez liczniejszą populację, niemniej ta pozycja w rankingu mocno niepokoi. Trudny październik to na pewno po części skutek wrześniowego rozpoczęcia pracy przez szkoły, gdzie niczemu nie winni uczniowie, przechodząc infekcję Covid-19 niemal bezobjawowo, stali się wektorem zakażeń w domach. Koronawirus cechuje się bardzo dużą zakaźnością, co niestety utrudnia walkę z tą infekcją, stąd powinniśmy pamiętać o dezynfekcji, dystansie i maseczkach.

Dynamikę przyrostu dobrze obrazuje sytuacja z personelem szpitala. Gdy rozmawialiśmy 12 października informował pan o kilkunastu zakażonych pracownikach. Na Radzie Powiatu z 29 października była ich już setka, a na początku listopada liczba ta spadła do 80. Jak obecnie wygląda sytuacja jeśli chodzi o szpital i jego personel?
– Pojawiają się co prawda nowe zakażenia, ale liczba ich jest mniejsza, niż liczba wracających z kwarantanny lub izolacji pracowników Szpitala, co powoduje że sytuacja zaczyna się poprawiać.

Tak duża absencja personelu budzi niepokój o jego prawidłowe funkcjonowanie.
– Absencja personelu jest dużym utrudnieniem, jednak przy mobilizacji pozostałego personelu i licznych już powrotach do pracy po przejściu Covid- 19, liczba komórek szpitala, których funkcjonowanie jest zakłócone lub utrudnione zmniejsza się.

Panie Dyrektorze, jak obecnie wygląda sytuacja na oddziale covidowym w szpitalu? Wojewoda zobowiązał każdy szpital powiatowy do zarezerwowania określonej liczby miejsc. Limity zostały w ostatnim czasie podniesione. Czy szpital wywiązał się z tego polecenia?
– Szpital w Miechowie wywiązuje się z kolejnych poleceń Wojewody. Zarezerwowana i z reguły zajęta przez pacjentów jest właściwa liczba miejsc. Do walki z Covidem zaangażowanych jest już kilka oddziałów szpitala.

Pytałem o personel i ilość wolnych łóżek, ponieważ epidemia zdaje się nie zwalniać. Czy powiatowej placówce grozi zapaść? Gdzie przebiega granica zapewniająca ciągłość funkcjonowania?
– Liczba zajętych łóżek przeznaczonych do leczenia Pacjentów z Covidem najczęściej oscyluje około 100 procent. Okresowe braki personelu wynikające z absencji chorobowych, powodują, że albo jesteśmy zmuszeni oddelegować część personelu z innych Oddziałów, albo okresowo przesuwamy obowiązki związane z leczeniem pacjentów z Covid z jednej komórki Szpitala na inną. Szpital zapewnia świadczenia zarówno dla Pacjentów z Covid jak i Pacjentów z zagrożeniem życia lub zdrowia w przebiegu innych sytuacji klinicznych i na bieżąco dostosowuje się do zmieniających się z dnia na dzień okoliczności.

Rząd zamierza zaostrzyć ograniczenia w przypadku dalszego postępującego wzrostu zakażeń. Czy w pana ocenie ma to sens? Czy masowe zakażenia można jeszcze zatrzymać?
– Doświadczenia zarówno polskie jak i innych krajów pokazują, że mobilizacja mająca na celu czasowe zwiększenie dystansu społecznego przynosi skutki w postaci spowolnienia lub wręcz zahamowania liczby nowych przypadków Covid-19. Może się to okazać niezbędne, aby bardzo duża liczba Pacjentów wymagająca leczenia szpitalnego, jaką obserwujemy w ostatnich tygodniach, mogła z tego leczenia skorzystać i aby dla wszystkich starczyło miejsc w szpitalach. Jest to o tyle ważne, że w wielu przypadkach zapewniając pacjentom dostęp do tlenu w stężeniach wyższych, niż atmosferyczne, oraz leków dożylnych udaje się uratować wiele osób, które nie mając tego wsparcia znalazłyby się w sytuacji zagrożenia życia.

Czy pokusi się pan o prognozę sytuacji w regionie i kraju?
– Z obserwacji wynika, że rozpowszechnienie koronawirusa i liczba zakażeń jest znacznie większa, niż wynika to z doniesień medialnych. Bardzo wiele osób ma mniej lub bardziej nasilone objawy sugerujące lub wręcz charakterystyczne dla Covid-19, jak utrata węchu lub smaku a jednak nie chcą wykonywać testu na koronawirusa. Decydują się na samoizolację w domach.
Nasuwa to myśl, że być może jesteśmy bliżej pojawienia się odporności populacyjnej, niż to wynika z dotychczasowych zestawień i w nieodległej przyszłości liczba zakażeń zacznie spadać. Przyznam szczerze że mam taką nadzieję.

Fot.: Szpitala św. Anny w Miechowie, Facebook\Mirosław Drożdż

Miechów - najnowsze informacje