środa, 12 czerwca 2024 14:00

Najmłodsza posłanka chce walczyć o prawo do aborcji i legalizację związków partnerskich. Nie zapomni też o Krakowie

Autor Mirosław Haładyj
Najmłodsza posłanka chce walczyć o prawo do aborcji i legalizację związków partnerskich. Nie zapomni też o Krakowie

– Jako najmłodsza posłanka chciałabym skupić się na problemach młodego pokolenia, takich jak edukacja, rynek pracy i mieszkalnictwo. Chciałabym również przyczynić się do tego, by w tej kadencji zostały wprowadzone zmiany prawne takie jak wprowadzenie związków partnerskich oraz dostęp do legalnej aborcji – mówi w rozmowie z Głosem24 Aleksandra Kot, najmłodsza posłanka tej kadencji sejmu.

W kwietniowych wyborach mieszkańcy stolicy Małopolski wybrali członków Rady Miasta Krakowa. 7 maja nowi radni złożyli ślubowanie. Wśród nich była 24-letnia Aleksandra Kot. Po zaledwie miesiącu nadszedł jednak czas na wielkie zmiany! Wszystko za sprawą wyborów do Parlamentu Europejskiego. 9 czerwca wyborcy zdecydowali, że Małopolskę będą reprezentować Bartłomiej Sienkiewicz i Jagna Marczułajtis-Walczak z Koalicji Obywatelskiej oraz Arkadiusz Mularczyk z Prawa i Sprawiedliwości. Byłego ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Sejmie zastąpi Jerzy Meysztowicz, Arkadiusza Mularczyka Anna Paluch, a Jagnę Marczułajtis-Walczak radna z Krakowa - Aleksandra Kot. Ponieważ przyszła parlamentarzystka ma zaledwie 24 lata, stanie się ona najmłodszą posłanką obecnej kadencji Sejmu.

– Jak wielu z Was pewnie wie, niedługo jako kolejna osoba z listy obejmę mandat Posłanki na Sejm RP. Dziękuję Wam za zaufanie w dotychczasowych wyborach parlamentarnych i samorządowych, a także za dzisiejsze gratulacje i miłe słowa. Pragnę jeszcze raz podziękować członkom @Mlodzi_N i @Nowoczesna oraz Radnym Miasta Krakowa za dotychczasową (i trwająca pewnie jeszcze trochę) współpracę. Również wtedy, gdy obejmę mandat chcę działać dla dalszego rozwoju Krakowa i godnie reprezentować młode pokolenie – napisała w mediach społecznościowych nowa posłanka.

O tym, dlaczego weszła do świata polityki i jakimi sprawami chce się zająć w sejmie, opowiada nam Aleksandra Kot z Krakowa.

Niektórzy wyborcy mają przesyt znanych twarzy, a pani jest dowodem na to, że młodzi naprawdę mogą zacząć działać w polityce. Dlaczego zdecydowała się pani wejść do tego świata?
– Zaangażowanie się w działalność polityczną było konsekwencją ogólnego zainteresowania polityką. Dołączyłam do Nowoczesnej i Młodych Nowoczesnych w czasie liceum, wtedy w Polsce odbywały się protesty przeciwko zmianom w sądownictwie. Wówczas kierowała mną chęć manifestowania swoich poglądów, z czasem decyzja o jeszcze większym zaangażowaniu się wynikała z chęci realnego wpływu na otaczającą nas rzeczywistość i chęci posiadania poczucia sprawczości.

Brak doświadczenia jest pewną zaletą, posiada pani świeże spojrzenie na różne sprawy. Ale może być też przeszkodą, ponieważ życie polityczne rządzi się swoimi prawami. Nie boi się pani głębokiej wody, na którą została rzucona?
– Oczywiście, polityka to wymagające środowisko, ale widzę w tym wyzwanie, a nie przeszkodę. Moje świeże spojrzenie może przynieść wiele korzyści. Jestem również gotowa uczyć się i współpracować z doświadczonymi politykami. Cieszę się, że mam wsparcie od posłów i posłanek Nowoczesnej.

Czy ideały Aleksandry Kot nie wypalą się w zetknięciu z brutalną rzeczywistością politycznej walki?
– Jestem świadoma, że będzie to wyzwanie, niemniej wierzę, że autentyczność i wierność swoim przekonaniom są kluczowe, aby zachować motywację i skuteczność w polityce.

Czym chce się pani zająć jako najmłodsza posłanka w Polsce? Jakie sprawy są pani najbliższe?
– Jako najmłodsza posłanka chciałabym skupić się na problemach młodego pokolenia, takich jak edukacja, rynek pracy i mieszkalnictwo. Chciałabym również przyczynić się do tego, by w tej kadencji zostały wprowadzone zmiany prawne takie jak wprowadzenie związków partnerskich oraz dostęp do legalnej aborcji.

Czy zamierza pani zrezygnować z aplikacji adwokackiej na rzecz pracy w sejmie?
– Chcę kontynuować aplikację adwokacką, myślę, że będzie to możliwe – uważam, że prawnicze doświadczenie to mój dodatkowy atut, chcę więc pogłębiać moją wiedzę i w przyszłości móc również wykonywać zawód adwokata.

Sprawy istotne dla krakowian pozostaną dla pani ważne?
– Oczywiście, dalej planuję być na miejscu w Krakowie. Bardzo cenię sobie poczucie sprawczości, które dało mi bycie radną Rady Miasta Krakowa i pozostawanie blisko mieszkańców – chcę to kontynuować i być dalej dla nich dostępna. Oprócz tego chcę również wesprzeć działania parlamentarnego zespołu ds. Krakowa.

Fot. Wikipedia oraz archiwum prywatne A. Kot

Kraków - najnowsze informacje

Rozrywka