„Mam takiego gościa przy drzwiach. Co robić?” – takie pytanie pojawiło się wczoraj na grupie dla mieszkańców os. Podwawelskiego w Krakowie, gdy na ścianie, w kącie klatki, pani Małgorzata zauważyła małego, brązowego nietoperza. Skulony, nieruchomy, wyglądał na zmęczonego i zagubionego.
To nie pierwszy raz, gdy w tym rejonie robi się „nietoperzowo”. Pod koniec stycznia ubiegłego roku opisywaliśmy sytuację, gdy mieszkańcy osiedla – zielonej oazy wśród bloków z PRL-u, gdzie spotyka się jeże, a czasem nawet dziki (jeden z nich dorobił się imienia Stefan) – znajdowali nietoperze na klatkach, w piwnicach czy pod drzewami. Wtedy w osiedlowej grupie pojawiały się wpisy w stylu: że ktoś „zbiera nietoperze jak pokemony”, a dzień był określany jako prawdziwa „nietoperzowa burza”.
- Zobacz też:

Dlaczego nietoperze budzą się zimą?
Nietoperze zwykle hibernują od jesieni do wiosny – najczęściej od października do kwietnia, czasem nawet do maja. Problem zaczyna się wtedy, gdy zima robi „zwrot akcji”. Odwilż i ocieplenie potrafią je wybudzić: zwierzę zużywa energię, zaczyna się przemieszczać, a gdy po chwili temperatura spada, nietoperz może nie mieć sił, by wrócić do bezpiecznej kryjówki.
Dlatego taki widok – nietoperz na klatce, w piwnicy, przy drzwiach mieszkania – może przydarzyć się także w innych blokach i domach. Często oznacza, że zwierzę zabłądziło albo utknęło w miejscu, z którego samo nie wydostanie się bezpiecznie.

Co robić, gdy znajdziemy nietoperza?
Najważniejsze: nie panikować i nie wyrzucać go na zewnątrz „żeby odleciał”. W środku zimy albo przy zmiennej pogodzie to może być dla niego wyrok. Jeśli nietoperz znalazł się w klatce czy piwnicy, jest duża szansa, że trafił w pułapkę.
Jest kilka prostych zasad:
- Jeśli zwierzę jest na ścianie, da się je zwykle bezpiecznie „zebrać” pudełkiem (np. po butach) – delikatnie od dołu, bez ściskania. Potem pudełko zamykamy i robimy w nim sporo otworków, by zapewnić dopływ powietrza.
- Jeśli nietoperz jest na ziemi, można go przykryć lekką tkaniną i razem z nią przenieść do pudełka, uważając, by go nie przygnieść.
- W razie wątpliwości najlepiej zadzwonić po pomoc – mieszkańcy w takich sytuacjach informowali służby (np. straż miejską), które przekazywały zgłoszenie fundacjom i przychodniom osobom zajmującym się dzikimi zwierzętami.
W Krakowie to m.in. Fundacja Dzikusy Salamandry czy Vetika Przychodnia Weterynaryjna.
Ważne też, by pamiętać o własnym bezpieczeństwie: nie brać nietoperza gołymi rękami, nie próbować go „karmić na szybko” przypadkowymi rzeczami i nie zmuszać do lotu.
Pożyteczni sąsiedzi
Nietoperze są bardzo pożyteczne – i to bardziej, niż wiele osób przypuszcza. To naturalni „pogromcy” owadów: jeden niewielki nietoperz potrafi w ciągu nocy zjeść mnóstwo komarów i innych uciążliwych insektów, co realnie ogranicza ich liczbę w okolicy. Dzięki temu pomagają ludziom, ale i całemu ekosystemowi – utrzymują równowagę w przyrodzie, a w miastach są cennymi sprzymierzeńcami, zwłaszcza latem, gdy owady potrafią dać się we znaki.
Warto przypomnieć jeszcze jedną ważną rzecz: w Polsce wszystkie gatunki nietoperzy są objęte ścisłą ochroną gatunkową – nie wolno ich płoszyć, łapać, ranić ani niszczyć ich kryjówek (np. szczelin w elewacji, stropodachów, piwnic czy strychów, gdzie zimują).
Podstawą prawną jest m.in. rozporządzenie w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (wykaz gatunków objętych ochroną ścisłą/częściową) – w praktyce, jeśli w budynku są nietoperze, jakiekolwiek działania typu „usuwanie” czy remont w miejscu ich schronienia powinny być konsultowane, bo często wymagają formalnych zgód.
Tym razem też skończyło się dobrze
W historii z os. Podwawelskiego pomoc dla futrzanego, skrzydlatego mieszkańca nadeszła szybko. Pod postem o znalezieniu zwierzaka w komentarzach pojawiły się od razu wskazówki od osób, które wiedzą, jak postępować. Pani Barbara, która nie raz interweniowała w takich sytuacjach (m.in właśnie rok temu) oceniła, że zwierzę nie wygląda na skrajnie złe, ale warto sprawdzić, czy nie jest odwodnione i zmęczone po ociepleniu.
Z późniejszej aktualizacji wynika, że nietoperz – określany w komentarzach jako „dziewczynka” – był trochę odwodniony, chudy i wyraźnie wyczerpany, ale nie w najgorszym stanie. Został wstępnie skonsultowany i miał zostać wzmocniony oraz odżywiony, bez potrzeby dłuższej hospitalizacji – z planem, by po obserwacji mógł wrócić do swojej „osiedlowej ekipy”. Mieszkańcy nie kryli wzruszenia, że tak wiele osób zareagowało i pomogło znaleźć kogoś, kto zna się na rzeczy.
Ta historia jest dobrym przypomnieniem: czasem wystarczy jedna czujna osoba na klatce schodowej, by mały, skrzydlaty lokator dostał szansę przetrwać kapryśną zimę.
fot. Pixabay, Fb. Osiedle Podwawelskie dla Mieszkańców









![[06.02.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/02/arttower-lake-roosevelt-98114_1280_w300.webp)







![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

