poniedziałek, 1 lutego 2021 10:44

Oświęcim: Nagrywanie rozmów w autobusach MZK – czy rzeczywiście?

Autor Wiktoria Mitura
Oświęcim: Nagrywanie rozmów w autobusach MZK – czy rzeczywiście?

Według kierowców autobusów MZK w Oświęcimiu w pojazdach nagrywane są ich prywatne rozmowy. Pracownicy czują się niekomfortowo tym bardziej że, jak uważają, z ich rozmów wyciągane są konsekwencje. Ale prezes oświęcimskiego twierdzi MZK mikrofony w kabinie kierowcy zostały już odłączone. Jak jest naprawdę?

Kilka dni temu nasza redakcja pisała o nagrywaniu rozmów w autobusach MZK w Oświęcimiu. O tym zaalarmowali mieszkańcy i część pracowników MZK, którzy z problem zgłosili się do radnego Jakuba Przewoźnika. Osoby te, nie są zadowolone że ich prywatne rozmowy mogą być nagrywane, a nawet odsłuchiwane. W związku z tą sytuacją radny Przewoźnik skierował w tej sprawie interpelacje do prezydenta miasta.

Oświęcim. Rozmowy w autobusach MZK są nagrywane? Mieszkańcy i kierowcy alarmują!
Poza nagrywaniem obrazu w autobusach MZK, okazuje się, że nagrywany jest również dźwięk rozmów pasażerów i kierowców. Niestety, wchodząc do autobusu nie ma informacji o tym, że rozmowy są nagrywane… Wielu ludzi nie ma o tym pojęcia. Czy rejestracja dźwięku jest zgodna z prawem? Według mieszkańców m…

Aby wyjaśnić tę sprawę, postanowiliśmy się skontaktować z prezesem zarządu MZK w Oświęcimiu.

Jak informuje prezes Bożena Fraś, mieszkańcy mogą być spokojni - w przestrzeni pasażerskiej znajduje się tylko monitoring wideo, o czym informują umieszczone na autobusie specjalne oznakowania. Żadne prywatne rozmowy nie są nagrywane.

Jak to jest z rozmowami kierowców autobusów?

Jak twierdzi MZK, rozmowy były nagrywane. Jak tłumaczą, powodem nagrywania dźwięku było m.in. zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów oraz kierowców.

"Celem stosowania monitoringu jest przede wszystkim zwiększenie szeroko rozumianego bezpieczeństwa pasażerów komunikacji miejskiej, kierowców oraz pozostałych uczestników ruchu drogowego, ograniczenia czynów chuligańskich oraz innych niepożądanych zachowań zagrażających zdrowiu i bezpieczeństwu osób korzystających z komunikacji miejskiej, ograniczenia dewastacji oraz kradzieży w autobusach Spółki a także rejestracja zdarzeń sprzyjająca ustaleniu sprawcy wykroczenia lub przestępstwa, wyjaśniania sytuacji konfliktowych, skarg, reklamacji, zdarzeń drogowych, wypadków i uszkodzeń ciała, wspomagania ustalania sprawców szkód lub kradzieży, ograniczenia zachowań i zdarzeń nagannych, mogących wpływać negatywnie na działalność oraz wizerunek spółki".

"W sytuacjach spornych są one odczytywane wyłącznie przez pisemnie upoważnionych pracowników Spółki celem weryfikacji zdarzeń. Odczyt nagrań prowadzony jest z wykorzystaniem odpowiedniego sprzętu i oprogramowania. Niejednokrotnie możliwość sprawdzenia nagrania dźwięku i obrazu wpłynęła na podważenie nieuzasadnionych oskarżeń wobec kierowcy autobusu czym uchroniła go przed poniesieniem konsekwencji służbowych".

Prezes dla potwierdzenia podała przykład sprawy, która miała miejsce w maju 2019 roku.

"Dla przykładu podaję, iż w maju 2019 r. do Zarządu Spółki wpłynęła skarga na konkretnego kierowcę, w której zarzucono kierowcy używanie wulgarnych słów i gróźb wobec pasażerów, wskazując iż ta sytuacja miała miejsce po raz trzeci. Jednocześnie wskazano, że kierowca „ma cierpieć na schorzenia natury psychicznej i jest niebezpieczny dla podróżujących pasażerów". Osoby kierujące skargę żądały od Zarządu Spółki zwolnienia kierowcy „w krótkim czasie" pod groźbą skierowania sprawy na drogę sądową oraz nagłośnieniem jej w mediach. Nagranie monitoringu nie potwierdziło żadnego z tych zarzutów, co pozwoliło na wyjaśnienie sprawy. Prokuratura w toku wyjaśnień stwierdziła również, że była to fikcyjna osoba. Pasażerowie nie są nagrywani w przestrzeni pasażerskiej. Autobusy są oznakowane na każdych drzwiach wejściowych o istniejącym monitoringu wizyjnym w przestrzeni pasażerskiej".

Druga strona medalu jest taka, że kierowcy czują się z tym niekomfortowo

Wielu pracowników MZK w Oświęcimiu uważa, że nagrywanie dźwięku jest używane przeciwko nim. Twierdzą, że pracodawca używał ich do wyciągania konsekwencji wobec pracowników.  Z naszych informacji wynika, że wśród załogi nadal panuje zasada, aby nie rozmawiać w autobusach.

Jeden z pracowników MZK w Oświęcimiu został kiedyś wezwany do kierownika na „rozmowę”. Podczas niej, kierowca został „pouczony”, o tym, że nie należy wypowiadać się nieprzychylnie o spółce i pani prezes. Na potwierdzenie, że rozmowy są nagrywane, kierownik użył tych samych słów, które wypowiedział pracownik. Taką informację otrzymaliśmy od anonimowego pracownika MZK w Oświęcimiu.

Jednak 22 września 2020 roku w MZK w Oświęcimiu została przeprowadzona kontrola przez Państwową Inspekcję Pracy. Spółka otrzymała zalecenie, aby w Regulaminie określić, jaki jest cel nagrywania dźwięku w autobusach należących do MZK. Po czym wdrożony został odrębny „Regulamin funkcjonowania systemu monitoringu wizyjnego w Miejskim Zakładzie Komunikacji sp. z o.o. w Oświęcimiu”. W efekcie zrezygnowano z zapisu audio.

Prezes twierdzi, że po wprowadzeniu właśnie tego Regulaminu mikrofony, które znajdują się w kabinie kierowcy zostały odłączone. – Obecnie ze względu na niejasne przepisy w tym zakresie i stosując zasadę ostrożności, mikrofony w obrębie kabiny kierowcy zostały odłączone” – informuje naszą redakcję w piśmie prezes Bożena Fraś. Jednak dodaje później: „Nagrywanie obrazu i dźwięku w kabinie kierowcy jest legalne przy założeniu, że zostały spełnione przesłanki dotyczące przetwarzania danych osobowych (wizerunku i głosu) określone w przepisach Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119, s. 1) (dalej jako „RODO")".

Mimo tego, że autobusy miejskie są standardowo wyposażone w mikrofony w kabinie kierowcy, w tej chwili MZK zapewnia, że rozmowy nie są nagrywane.

Problem z prawem

Niestety, żadna z form monitoringu pracowników nie została uregulowania prawnie. W przepisach brakuje konkretnych przepisów, które wprost zabroniłyby rejestracji dźwięku pracowników, co pracodawcy mogą bardzo często wykorzystywać. Jednak, nie oznacza to, że można bez skrupułów prowadzić nagrywanie dźwięku wśród pracowników.

Ochronę dóbr pracowników, których naruszenie mogłoby nastąpić przez ich potajemne nagrywanie, zapewniają przede wszystkim ogólne przepisy prawa cywilnego, a także przepisy o ochronie danych osobowych.

Kodeks praca pozwala monitorować pracowników, ale tylko jeśli chodzi o monitoring wizyjny. Nie ma mowy natomiast o tym, żeby kamery mogły nagrywać również dźwięk. Niedopuszczalny jest więc montaż kamer z mikrofonami czy rozmieszczenie samych mikrofonów w miejscu pracy.

Bez zgody pracownika nie jest możliwe nagrywanie dźwięku w miejscu pracy.

Jak twierdzą radcy prawni: „Niezależnie od tego, czy rozmowę pracownika chcemy przesłuchać w celu kontroli jego pracy (call center – ocena jakości) czy w celu zabezpieczenia materiału dowodowego na potrzeby ewentualnego procesu z pracownikiem, nie mamy możliwości nagrywania bez zgody pracownika. Nasza motywacja w tym zakresie jest bez znaczenia. Taki proceder narusza dobra osobiste nagrywanej osoby”.

Oświęcim

Oświęcim - najnowsze informacje