wtorek, 7 kwietnia 2020 08:31

Prymas Polski: Nie mamy prawa wyciągać ludzi z domów. Ani do kościoła, ani na wybory

Autor Mirosław Haładyj
Prymas Polski: Nie mamy prawa wyciągać ludzi z domów. Ani do kościoła, ani na wybory

Abp Grzegorz Polak był wczoraj gościem Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. Rozmowa dotyczyła pandemii koronawirusa i reakcji Kościoła na nią.

Pierwsza część wywiadu dotyczyła zbliżającej się Wielkanocy. Redaktorka przypomniała, że zgodnie z rozporządzeniem rządowym od 12 kwietnia, czyli od Wielkanocy, w kościele będzie mogło być obecnych 50 osób. Prymas wyraził nadzieję, że zapis o ograniczeniu ilości wiernych w kościele zostanie powtórzony:

– Ja oczekuję, że w tym tygodniu na pewno pan minister powie, że przedłuży także ten czas restrykcji i taka sytuacja się nie wydarzy. To, co zostało kiedyś zapisane, no nie będzie aktualne.

Prymas odniósł się również do prognozowanego apogeum epidemii w Polsce, które, zdaniem niektórych ekspertów, ma przypaść po Wielkanocy:

– Tzn. ja nawet jestem przekonany, że jeżeli – tak jak pani mówi – że będzie to apogeum, że będą to sytuacje, które nas czekają, że (..) takie ogłoszenie będzie no lada moment, lada moment po prostu, że dalej jesteśmy w ograniczeniu, które dzisiaj przeżywamy.

Na pytanie prowadzącej, czy ksiądz arcybiskup będzie zachęcał wiernych do tego, żeby w tym roku nie odwiedzali swoich bliskich na święta prymas odpowiedział:

– Namawia nas do tego pan minister Szumowski. Mówi w sposób konkretny, jasny. Ja ufam i wierzę, i mam takie przekonanie, że mówi zgodnie z wiedzą, którą posiada, której ja nie posiadam. Dlatego też uważam, że to jest głos bardzo racjonalny.

Arcybiskup gnieźnieński przyznał, że w święta zazwyczaj odwiedzał swoją mamę, tym razem może być inaczej:

– Sam się zastanawiam… jak miałem zawsze zwyczaj w święta odwiedzić moją mamę i spędzić też z nią przynajmniej fragment w tych świąt. Wczoraj rozmawiając też przez telefon, mówiłem, że wydaje mi się, że te święta będę przeżywał jednak w domu, żeby jej nie narażać jako starszej osoby na jakąkolwiek trudną sytuację. Nie wiem. Nie mam gotowego rozwiązania czy gotowej recepty, ale myślę, że trzeba naprawdę przyjąć nam te zalecenia, które pan minister nam podaje.

Dalsza pozaantenowa, internetowa część programu dotyczyła wyborów, które planowo mają się odbyć 10 maja. Prymas jasno wyraził swoje stanowisko zarówno w kwestii udziału we mszy świętej, jak i w wyborach:

– Skoro my apelujemy i mówimy, że do kościoła może przychodzić tylko 5 osób… Chodzi o to, że nie mamy prawa wyciągać ludzi z domów, wywoływać ich, kiedy mówi się, że jedyną racjonalną rzeczą na ograniczenie pandemii jest bycie w domach. (...) Pan Bóg nie wymaga od nas takich działań, gestów, zachowywania prawa, które szkodziłoby naszemu zdrowiu czy życiu. (...) Uważam, że jeśli jest ryzyko dla życia i zdrowia, nie powinniśmy narażać ani siebie, ani innych.

Prymas Polski wyraził przekonanie, że „dopóki jest zagrożenie zdrowia i życia, rywalizacja polityczna powinna zostać zawieszona”. Zapytany o udział w wyborach odpowiedział, że nie wie, ale „nie będzie narażał swojego życia i zdrowia”.

Koronawirus w Małopolsce. Oprac. Głos24.pl
Infogram
koronawirus najnowsze informacje

Inf.: Radio Zet
Fot.: Prymas Polski

Polska - najnowsze informacje