Jednym z punktów zapalnych, który doprowadził do referendum w Krakowie, jest wprowadzenie od 1 stycznia Strefy Czystego Transportu. Przeciwnikiem SCT jest m.in. Małopolski Bunt. W tym środowisku pojawiały się też zapowiedzi próby odwołania prezydenta Krakowa. Jednak w oficjalnym komitecie referendalnym daremnie szukać ich nazwisk. Sprawę ostro skomentował lider ugrupowania, Adam Harneńczyk.
Informacje o rozłamie wśród zwolenników referendum pojawiły się już wczoraj. Okazało się, że złożenie listy poparcia w siedziebie Biura Wyborczego w Krakowie i w Urzędzie Miasta dla wielu było zaskoczeniem. Adam Harneńczyk nie znalazł się też w zespole, który podpisał się pod zawiadomieniem.
- Zobacz też:

"Miszalski zaciera ręce!"
Zaskoczenia tą sytuacją nie kryje Ena Żychowicz – działaczka społeczna, związana ze środowiskami prawicowymi – która skomentowała post jedego z inicjatorów zbiórki podpisów, Piotra Kubiczka.
"Bez przygotowania ogłosili zbiórkę podpisów pod referendum aby odwołać prezydenta Miszalskiego! Nie rozumieją, że tak mogą zarżnąć ważne przedsięwzięcie… prywata wzięła górę. Znów dzielą bo chcą rządzić?" - napisała aktywistka.
Zarzuciła też organizatorom głosowania przeciwko Miszalskiemu brak przygotowania. "Czas na zebranie 61.000 podpisów to tylko 60 dni… bez przygotowania i dobrej koordynacji mogą nie zdążyć. Dołączymy do nich choć czujemy się zdradzeni… w taki sposób można wylać dziecko z kąpielą! W trakcie zbiórki przypadają 2 tygodnie ferii zimowych i Kraków opustoszeje… mieszkańcy wyjadą. Wystrzelili jak z procy… szkoda tylko że niecelnie… Chwalą się, że wszędzie wolontariusze… nie widać ich… to zdecydowanie za mało. Trzeba zebrać conajmniej kilkaset osób, przeszkolić ich i informować o miejscach zbiórki. Ludzie nie wiedzą gdzie się udać żeby złożyć podpis. W kilku miastach już tak padli mimo że byli bdb zorganizowani. Mamy kontakt i szczegółowe informacje z Wrocławia… zamiast korzystać z doświadczenia innych i unikać błędów to oni idą w las z zamkniętymi oczami. .PARTYZANTKA. Działanie sobkowate i dziecinne… górę wzięła prywata w zamian za wspólne rzetelne przedsięwzięcie. Każdy chce coś dla siebie urwać z tego zamiast wspólnie zwiększać szanse na zwycięstwo. Zero koordynacji, zero informacji, ZERO WSPÓŁPRACY! Miszalski zaciera ręce! - oceniła zbulwersowana Żychowicz i dodała: "Można mieć uzasadnione obawy dot. wiarygodności komitetu który to zgłosił."
Termin bez konsultacji
Głos zabrał też Adam Harneńczyk, założyciel Małopolskiego Buntu, zrzeszajacego skrajnie prawicowych Małopolan, w tym wielu zwolenników Grzegorza Brauna. Pod postem zapytał: "Tylko dlaczego założyliście komitet i oglosiliście termin referendum bez konsultacji i uzgodnienia z nami wbrew wcześniejszym ustaleniom?". Sam też odniósł się na Facebooku do wczorajszego wydarzenia: "Jeżeli mnie pytacie kto zdecydował że referendum jest od dzisiaj i dlaczego w komitecie nie ma naszych obywatelskich przedstawicieli to muszę Was zmartwić. Nie znam odpowiedzi. A to źle rokuje".
"Komuś zależy, żeby było fiasko"
Pod postem również rozgorzała burzliwa dyskusja. Padają głosy, że referendum może okazać się fiaskiem oraz krytyczne uwagi o członkach komitetu. "No właśnie, nie rokuje dobrze. W skład zawiązanego komitetu weszły osoby, które do tej pory nie miały nic lub niewiele wspólnego z działaniami na rzecz mieszkańców Krakowa, z całkowitym pominięciem ruchów społecznych od dawna walczących z absurdami fundowanymi nam przez magistrat. Ten komitet kojarzy mi się z określaniem „towarzystwo wzajemnej adoracji” i nie do końca zrozumiale są ich intencje." - oceniła pani Małgorzata.
"Komuś zależy, żeby było fiasko" - dodała pani Kasia. "Aż nie wiem jak to skomentować. Apolityczni działacze bawią się w polityczne ruchy zamiast połączyć się w strukturze z innymi którym na tym samym zależy. Ciężko to pojąć. No nic, cel jest szczytny, skoro byli pierwsi, trzeba dołożyć starań by się powiodło zamiast szukać podziałów, nawyzać się Braunistami, Gibalistami czy komunistami. Cel jest jasny - usunąć szkodników wraz z ich hersztem z posad. Niestety mam na to taki sam pogląd jak pan Adam. To samo było z protestem..." - podsumował pan Zbigniew.
Blisko 60 tysięcy podpisów w 60 dni
Przypomnijmy, 27 stycznia Jan Hofmann, przewodniczący Dzielnicy I Stare Miasto złożył zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum w Krakowie. Celem jest "odwołanie Prezydenta Miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego przed upływem kadencji oraz odwołanie Rady Miasta Krakowa przed upływem kadencji".
- Zobacz też:

Po weryfikacji 21 podpisów (osoby te muszą być wyborcami z Krakowa), inicjatywa formalnie stanie się faktem i rozpocząć się może zbiórka podpisów. Potrzeba ich niemało - ponad 58 tysięcy osób uprawnionych do głosowania w Krakowie, a na ich zebranie jest tylko 60 dni. Po ich weryfikacji wyznaczony zostanie termin referendum i rozpocznie się kampania referendalna.
Miszalski: "Referendum pod hasłem „kupmy sobie Kraków” nie wyjdzie"
Do inicjatywy odwołania organów samorządowych odniósł się wczoraj prezydent Miszalski. – Po pierwsze, wiem, że niektóre środowiska tak to traktują, ale instytucja referendum nie jest instytucją dogrywki, nie jest instytucją odwołania się od wyroku wyborców – mówił na briefingu. – Jeżeli jakieś środowiska przegrały, to powinny poczekać do kolejnych normalnych wyborów. Rozumiem że niektórzy są bardzo niecierpliwi, nie mogą doczekać się ponownego werdyktu, no ale powiedzmy sobie szczerze, nie da się sobie kupić Krakowa. Referendum pod hasłem „kupmy sobie Kraków” nie wyjdzie" - podsumował.
fot. Głos24















![Skandal na lotnisku w Krakowie! Znany „fighter” wulgarnie zaatakował grupę Żydów [WIDEO]](https://cdn.glos24.pl/2026/01/skandal_w300.webp)
![[28.01.2026] Prognoza pogody dla Małopolski. Sprawdź swój region](https://cdn.glos24.pl/2026/01/-27.01.2026--Prognoza-pogody-dla-Ma-opolski.-Sprawd--sw-j-region_w300.webp)

![[QUIZ] To oni decydowali o losach naszego świata. Sprawdź, czy potrafisz rozpoznać najpotężniejszych wodzów w dziejach](https://cdn.glos24.pl/2023/12/Najpot--niejsi-wodzowie-w-dziejach_w300.webp)

