Szczyrk. Policjanci zapobiegli próbie oszustwa

Szczyrk. Policjanci zapobiegli próbie oszustwa

W poniedziałek, 29 kwietnia w samo południe na telefon stacjonarny mieszkanki Szaflar zadzwoniła kobieta przedstawiając się jako policjantka: „komisarz Ewa Kłos z II Wydziału Śledczego z Nowego Sącza”. Policjantka oświadczyła, że zajmuje się rozpracowaniem szajki przestępczej złożonej z pracowników banku, a konto kobiety może zostać zablokowane i straci ona wszystkie oszczędności.

60-latka podejrzewała, że to może być próba oszustwa, wtedy rzekoma policjantka w celu potwierdzenia połączyła ją z „prokuratorem Tomaszem Bednarkiem z Nowego Sącza”, który przekazał, że wspólnie z policją prowadzą tajną akcję, a jej telefon jest na podsłuchu i dla dobra śledztwa nie może ona nikogo informować o całej sytuacji. Dla potwierdzenie jego słów kazał 60-latce wybrać bez rozłączania się na klawiaturze numer 997. Wtedy po drugiej stronie zgłosił się policjant, który potwierdził tajną akcję wymierzoną w nieuczciwych pracowników banku. Następnie kazał kobiecie pojechać do placówki w centrum Nowego Targu, założyć konto internetowe z maksymalnym limitem przelewów do rachunku bankowego, na którym posiadała oszczędności i zerwać swoją lokatę. Do kontaktu z bankiem mężczyzna podał jego numer telefonu. Kobieta pojechała więc do wskazanego banku, jednak cały czas miała wątpliwości co do działania policjantów i prokuratora. Zadzwoniła do swojej siostry i wszystko jej opowiedziała. Ta zorientowała się, że to oszustwo i powiadomiła nowotarską policję. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci, którzy poinformowali kobietę, że nie prowadzono żadnej akcji z prokuratorem i mogła paść ofiarą oszustów. Dzięki zdecydowanej reakcji siostry mieszkanki Szaflar i nowotarskich policjantów kobieta nie straciła swoich oszczędności.

Info: KWP Kraków

Bielsko-Biała - najnowsze informacje

Rozrywka