We wtorek (2 kwietnia), kilka minut po godzinie 14:00, na Hali Gąsienicowej w Tatrach zostało zaobserwowane niesamowicie rzadkie, ale i spektakularne zjawisko. Zaobserwowanie go wymaga sporego szczęścia. Udostępnione w sieci nagranie cieszy się ogromną popularnością.
We wtorek (2 kwietnia) na Hali Gąsienicowej w Tatrach polski kombinator norweski Paweł Słowiok zaobserwował wyjątkowo rzadkie zjawisko, jakim jest "diabeł śnieżny". By mógł on powstać muszą występować specyficzne warunki atmosferyczne. – Samo zjawisko nie pojawia się zbyt często – napisali w poście na Facebooku prowadzący profil "Sieć Obserwatorów Burz".
Niezwykłe zjawisko
"Diabeł śnieżny" to uniesiony z ziemi śnieg, który przybiera postać wirującej kolumny o różnej wysokości, małej średnicy i w przybliżeniu pionowej osi. Zjawisko to występuje wtedy, gdy chłodniejsze masy powietrza przepływają nad cieplejszą powierzchnią. Wiatr dodatkowo musi niespodziewanie zmienić prędkość lub kierunek. To spektakularne zjawisko nazywane jest również "snownado" (z ang. "śnieżne tornado").
Udostępnione za pośrednictwem mediów społecznościowych nagranie cieszy się ogromną popularnością. – Natura jest nieprzewidywalna! Piękne ujęcie! – skomentował jeden z internautów.
Źródło: Światowa Organizacja Meteorologiczna
Fot. Unsplash/Ilustracyjne/Screen z Facebooka