środa, 20 kwietnia 2022 12:13

Trwają prace na gorlickim rynku. "Tereska" już czeka na swoje miejsce

Autor Patryk Trzaska
Trwają prace na gorlickim rynku. "Tereska" już czeka na swoje miejsce

"Tereska" powraca na gorlicki rynek. Figura, która jest symbolem miasta przebywa obecnie w renowacji, ale już trwają pracę remontowe nad nowym miejscem dla niej.

Pomnik Teresy Kosibianki stał na gorlickim rynku już w latach 70. ubiegłego wieku. W 2011 roku "Tereska" trafiła do renowacji, a później przeniesiono ją na Plac Dworzysko. Decyzja ta od lat wzbudzała spore kontrowersje. Mieszkańcy chcieli powrotu pomnika na jego pierwotne miejsce, jednak inne zdanie miał konserwator zabytków. Pod koniec zeszłego roku wreszcie zapadła pozytywna decyzja w tej sprawie, a starania mieszańców zostały nagrodzone.

Obecnie "Tereska" przebywa w renowacji, ale na gorlickim rynku już trwają prace remontowe. Pomnik ma zostać osadzony około 7 m od fontanny już w przyszłym tygodniu.

Teresa Kosibiański to druga po Ignacym Łukasiwiczu specjalnie zasłużona postać Gorlic. Z jej pomnikiem funkcjonuje nawet lokalna legenda: „Dawno temu centrum grodu wraz z zamkiem znajdowało się na wystającej ponad miastem Górze Zamkowej. W XIII w., a ściślej w 1241 r. tj. w czasie słynnego napadu na polskie ziemie dokonanego przez Tatarów, zamek został otoczony przez ciągnące na zachód hordy Batu-chana. Gdy wydawało się, że już nic nie jest w stanie ocalić mieszkańców, do dowódcy obrony z podstępnym planem zgłosiła się jedna z mieszczek gorlickich o imieniu Tereska. Wraz z nią do wrogiego obozu miało się udać jeszcze dwie piękne mieszczki. Wzięły ze sobą okup, wśród którego były dary w postaci mocnych trunków. Zasiadły do biesiady we wrogim obozie, ale pijący zwykłe wino Tatarzy nie byli przyzwyczajeni do przyniesionej przez panie okowity. Nic więc dziwnego, że niebawem wszyscy posnęli. Dziewczęta tylko na to czekały. Odcięły głowy śpiącym, pod osłoną nocy wymknęły się z wrogiego obozu wróciły do zamku. Rankiem następnego dnia oblegający gród napastnicy, zobaczywszy co się stało z wodzami wyprawy, w popłochu odstąpili od oblężenia i opuścili te tereny. Zamek i mieszkańcy zostali ocaleni.” (wg Andrzeja Piecucha, Gorlicka Ósemka)

fot. Gorlice.pl

Gorlice - najnowsze informacje