poniedziałek, 12 kwietnia 2021 08:26

Wieliczka z minimalnym wsparciem z RFIL. "Trudno o logikę"

Autor Marzena Gitler
Wieliczka z minimalnym wsparciem z RFIL. "Trudno o logikę"

Wieliczka po raz kolejny została pokrzywdzona przy podziale środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Poprzednio nie dostała nic. Teraz tylko 1,5 mln na projekt, który będzie kosztować blisko 5 mln. Radni domagają się wyjaśnień od wojewody.

Wieliczka w kwietniu otrzymała wsparcie tylko na jeden z kilku złożonych projektów - rozbudowę szkoły w Mietniowie - i to zaledwie wysokości 25% kosztów planowanej inwestycji. Radni z Klubu Radnych „Porozumienie Samorządowe” zaapelowali do burmistrza, aby wystąpił do wojewody z szeregiem pytań o kryteria podziału środków.

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni wynikami drugiego naboru wniosków o wsparcie dla  jednostek samorządu terytorialnego w ramach dofinansowania ze środków Rządowego  Funduszu Inwestycji Lokalnych" - napisali radni z Klubu Radnych „Porozumienie Samorządowe”.  

Gmina Wieliczka w ramach drugiego naboru z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych zawnioskowała o wsparcie trzech priorytetowych zadań:

  • budowy sali gimnastycznej wraz z boiskiem sportowym przy Szkole Podstawowej  w Mietniowie:  kwota wnioskowana: 3 978 400,00 zł, szacowany kosz inwestycji: 4 973 000,00 zł, poziom dofinansowania: 80 %
  • budowy Szkoły Podstawowej w Śledziejowicach wraz z kompleksem sportowym: kwota wnioskowana: 6 560 000,00 zł, szacowany kosz inwestycji: 8 200 000,00 zł, poziom dofinansowania: 80 %
  • budowy 10 budynków jednorodzinnych, skupionych w zabudowie bliźniaczej: kwota wnioskowana: 4 800 000,00 zł, szacowany kosz inwestycji: 6 000 000,00 zł, poziom dofinansowania: 80 %

Łączna wartość inwestycji, o których dofinansowanie wnioskowała Gmina Wieliczka to nieco ponad 18 mln zł, a wnioskowane wsparcie to ok. 15 mln zł. Jednak w drugim naborze środków RFIL gmina otrzyma tylko 1,5 mln zł na jedno zadanie. To zaledwie 10% tego, o co zabiegała gmina na najważniejsze inwestycje.

"Ogłoszone wyniki są o tyle zaskakujące, że mając na uwadze liczne uwagi i rozczarowanie po efektach poprzedniego naboru wniosków w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych (tzw. tarczy antykryzysowej) i nie przyznaniem żadnych środków na 11 projektów przygotowanych  przez Miasto i Gminę Wieliczka (pomimo spełnienia wszystkich wymagań określonych w  programie) liczyliśmy na większe wsparcie wielickich inwestycji - napisali w swoim stanowisku radni "Porozumienia Samorządowego". - W obecnym naborze wniosków o wsparcie ze środków Rządowego Funduszu Inwestycji  Lokalnych, Miasto i Gmina Wieliczka otrzymała dofinansowanie wyłącznie dla JEDNEGO  zadania tj. budowy sali gimnastycznej wraz z boiskiem sportowym przy Szkole Podstawowej w  Mietniowie w kwocie 1,5 miliona złotych przy całkowitym koszcie szacowanym na kwotę prawie 5 mln złotych. Kwota wsparcia stanowi zaledwie 25 % całkowitej wartości zadania."

Radni mają świadomość, że tak niskie wsparcie wymaga pozyskania dodatkowego dofinansowanie z innych źródeł. Tym bardziej, że gmina już zainwestowała w rozbudowę tej szkoły. Obecnie trwa tam kosztowna rozbudowa placówki. "Teraz, jako radni zadajemy sobie pytanie skąd wziąć brakujące 75 % środków na tę inwestycję? - pytają w piśmie radni. - Czy Pan Burmistrz może liczyć na inne zasoby finansowe na zwiększenie środków ma budowę  sali gimnastycznej w Mietniowie wraz z budową boiska? Warto tutaj nadmienić, że obecna rozbudowa tej samej szkoły pochłania już 6,5 miliona złotych z wielickiego budżetu, więc łącznie z salą gimnastyczną wartość inwestycji wyniesie prawie 12 MILIONÓW ZŁOTYCH. Przy  wszystkich nakładach finansowych jakie dotychczas poniosła Wieliczka na inwestycje  oświatowe po reformie edukacji liczyliśmy na wsparcie i pomoc z naszego rządu. Nie sposób tutaj nie zauważyć, że zarówno budowa Szkoły Podstawowej w Śledziejowicach wraz z kompleksem sportowym oraz budowa 10 budynków jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej nie otrzymały żadnego wsparcia od Pana Premiera. Powyższe wyniki są zastanawiające o tyle, że na liście zadań, które otrzymały rekomendacje Wojewody do finansowania są takie, które otrzymały wsparcie 100 %, 80 % czy 50 %, niejednokrotnie przedstawiając tożsamy zakres rzeczowy. W związku z powyższym jesteśmy kolejny raz zaniepokojeni nierównym traktowaniem polskich miast i gmin. Z uwagi na zaistniałą sytuację stajemy na stanowisku, aby Pan Burmistrz wystąpił do Wojewody Małopolskiego Pana Łukasza Kmity z pytaniem o szczegóły przeprowadzonej oceny wszystkich wniosków złożonych przez Gminę Wieliczka oraz z wnioskiem o zwiększenie środków na te zadania. Ponadto chcemy poznać powód dla którego nasza Gmina nie otrzymała żadnych środków pomocowych na Szkołę w Śledziejowicach oraz budowę budynków komunalnych."

Pod stanowiskiem podpisali się: Elżbieta Sendor, Włodzimierz Hartabus, Małgorzata Krasoń, Piotr Ptak, Elżbieta Sikora, Andrzej Dyga, Tadeusz Luraniec, Marek Słowik, Krzysztof Krochmal i Ludwik Gawor.

Skąd wziąć brakujące środki?

O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy burmistrza Wieliczki, Artura Kozioła. Burmistrz nie kryje swojego rozczarowania podziałem środków z RFIL, tym bardziej, że jego zdaniem kryteria są niejasne i nielogiczne.

- Gdybyśmy nie widzieli skali wsparcia dla innych samorządów, to bylibyśmy zadowoleni, bo można się cieszyć z każdej złotówki, która wpływa do gminnego budżetu. Ale jak spojrzy się na cały program rządowy i podział środków, bardzo trudno znaleźć w nim jakąś logikę - mówi Artur Kozioł. - Są projekty gmin, które po raz kolejny dostają sto procent dofinansowania. Są beneficjenci, którzy dostali na wszystkie projekty, na które złożyli wnioski - wylicza burmistrz. - W skali rządowego wsparcia dla samorządów wychodzimy marnie. W skali konkursów, w których startujemy na równych warunkach - dostajemy ogromne pieniądze. Np. Ok. 20 milionów z funduszy na przeciwdziałanie klęskom żywiołowym. Jestem przekonany, że w inwestycjach drogowych też nam dobrze pójdzie. Widocznie w RFIL jest jakaś uznaniowość. Chyba przed taką oceną rząd się nie obroni - dodaje.

Tak niskie dofinansowanie to problem dla samorządu, który przez epidemię i zastój w turystyce stracił bardzo dużo wpływów do budżetu. Burmistrz uważa, że bez pozyskania wsparcia z innych źródeł ciężko będzie spiąć budżet na budowę hali. - Dostaliśmy kwotę, która przeciętnemu mieszkańcowi może wydawać się bardzo duża. Ale z punktu widzenia prowadzenia inwestycji, to będzie wymagało więcej wysiłku, aby ją wykorzystać, niż gdybyśmy jej nie dostali - ocenia burmistrz Kozioł. -  Szkoła w Mietniowie jest w trakcie budowy. Ona kosztuje ponad 6 mln. Zastanawialiśmy się z dyrektorem szkoły co należy najpierw rozbudować: czy budowę sali gimnastycznej, czy rozbudowę szkoły. Radni oczekują teraz, że wystąpię do wojewody o zwiększenie środków na rozbudowę sali. Postaram się też aplikować o środki z funduszu na rozwój kultury fizycznej - mówi burmistrz Wieliczki. - My żadnych pieniędzy jeszcze nie zmarnowaliśmy. Musimy tylko znaleźć rozwiązanie.

Reforma oświaty - kolejne koszty dla samorządu

Przy okazji warto zauważyć, jak duże koszty dla samorządów wygenerowała ostatnie reforma oświaty - likwidacja gimnazjów, na których nowe budynki gminy przeznaczyły bardzo duże pieniądze i powrót do szkół podstawowych dwóch roczników. Często okazywało się tak jak w Wieliczce - że konieczna jest teraz rozbudowa podstawówek i zamiast inwestować na przykład w brakujące albo zbyt małe sale gimnastyczne, trzeba szybko budować nowe klasy, bo uczniowie muszą się uczyć na kilka zmian. Pomocą w tych inwestycjach w czasie epidemii miał być właśnie RFIL, ale na przykładzie Wieliczki widać, że podział środków może budzić dużo wątpliwości. - Same pieniądze to tylko jedna rzecz. To jest kwestia podejścia tego programu. To nie jest kwestia, że coś zrobiliśmy nie tak i dlatego nie dostaliśmy środków. Można to sprawdzić i porównać. Według mnie, powinniśmy dostać też pieniądze przynajmniej na Śledziejowice, jeśli nawet „mieszkaniówka” by w to nie wchodziła - ocenia burmistrz Wieliczki. - Proszę pamiętać, że te dwa wnioski - o rozbudowę szkół w Śledziejowicach i Mietniowie - są wynikiem reformy, czyli powrotu siódmych i ósmych klas do tych szkół - dodaje. - Dlatego są teraz tak zapełnione. Gdyby nie reforma, to zamiast martwić się o rozbudowę szkoły w Mietniowie, budowalibyśmy salę gimnastyczną. To nie jedyny przykład. Janowice też nie dostały na rozbudowę sali. Krzyszkowice tak samo. Dostaliśmy 1,5 mln ale trzeba zobaczyć, jak dużo pieniędzy gmina przeznacza na inwestycje oświatowe po reformie - podsumowuje Artur Kozioł.

foto: UMiG Wieliczka

Wieliczka

Wieliczka - najnowsze informacje