czwartek, 15 kwietnia 2021 12:28

Zakażony koronawirusem zmarł w szpitalnej toalecie. Co się stało?

Autor Mirosław Haładyj
Zakażony koronawirusem zmarł w szpitalnej toalecie. Co się stało?

55-letni pacjent zmarł we wtorek (13 kwietnia). Rodzina, która o całej sprawie poinformowała za pośrednictwem Facebooka, o śmierć krewnego obwinia szpital.

Do zdarzenia doszło we wtorek (13 kwietnia) na oddziale zakaźnym Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie przy ul. Walczaka. Ciało 55-letniego pacjenta zakażonego COVID-19 zostało znalezione w toalecie, pomimo iż miał on zakaz opuszczania łóżka.

Rodzina, która o całej sprawie poinformowała za pośrednictwem Facebooka, o śmierć krewnego obwinia szpital.

– Odeszła ode mnie, od całej mojej rodziny osoba bliska, ważna, kochana. Osoba będąca synem, ojcem, bratem, wujkiem, dziadkiem, przyjacielem... dlaczego? Jednym z tych powodów jest wam dobrze znany wirus covid. Jednak kluczowe w tym wszystkim jest to że, mógł żyć! Mój wujek wyszedł tylko do toalety! Będąc w szpitalu! Przez kilka godzin jego los dla personelu w szpitalu na Walczaka w Gorzowie nie był znany. Odszedł sam... Nawet nie w łóżku, nie przez sen. Odszedł gdyż personel przez kilka godzin zaniedbywał swoje obowiązki

– pisze pani Monika, dla której zmarły mężczyzna był wujkiem.

– Wujek pisał, że jeszcze w niedzielę w nocy zabrakło tlenu! Ledwo przeżył, natomiast we wtorek z powodu kolejnego niedopatrzenia zmarł. Mimo, że czuł się coraz lepiej! Nie mogę uwierzyć, że już nigdy nie stanie w moich drzwiach. 55 lat! Młody, silny, całe życie przed nim

– dodaje.

Głos w sprawie śmierci mężczyzny zabrał szpital:

– Mężczyzna leczony na SARS-CoV-2 i obciążony inną, równie groźną dla życia i zdrowia przewlekłą chorobą, bez powiadomienia personelu odłączył się od aparatury tlenowej i wyszedł z sali do toalety, choć miał bezwzględny zakaz wstawania z łóżka. Zaalarmowany przez innych pacjentów personel oddziału w ciągu kilkunastu minut po opuszczeniu sali dotarł do mężczyzny. Nieprzytomnego, mimo natychmiastowej reanimacji, nie udało się uratować. Wyjaśnieniem okoliczności śmierci pacjenta zajmuje się powołany przez zarząd szpitala specjalny zespół, w skład którego wszedł także zastępca dyrektora ds. medycznych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną śmierci było zatrzymanie krążenia w wyniku niewydolności oddechowej. Rodzinie i bliskim naszego pacjenta przekazujemy wyrazy współczucia

– powiedziała portalowi onet.pl Agnieszka Wiśniewska, rzecznik prasowy Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.

koronawirus najnowsze informacje

Inf.: onet.pl

Polska

Polska - najnowsze informacje