czwartek, 22 września 2022 11:32

"Ze złamanym sercem podjęliśmy tę decyzję". Przetrwali pandemię, ale muszą zakończyć działalność

Autor Joanna Jamróz-Haładyj
"Ze złamanym sercem podjęliśmy tę decyzję". Przetrwali pandemię, ale muszą zakończyć działalność

W związku z szalejącą inflacją w Starym Sączu zamykają się kolejne punkty gastronomiczne. Restauracja Nasza Chata kończy swoją działalność z dniem 30 września 2022 roku. O tym, co wpłynęło na decyzję właścicieli o zamknięciu restauracji Nasza Chata, w rozmowie z Głosem24 opowiada Iwona Plata.

Z mapy Starego Sącza znikają kolejne restauracje. Niedawno swoją działalność zakończyły „Jadłodajnia na Pięterku” oraz mieszcząca się w w nowym budynku CKiS kawiarnia Frida. Z dniem 30 września zamknięta zostanie restauracja Staromiejska. Ten sam los podzieli Nasza Chata.

– Kochani, wielkimi krokami nadchodzi czas zmian. Zmian, nad którymi się długo zostawialiśmy, ale ostatecznie podjęliśmy decyzję o zamknięciu restauracji Nasza Chata końcem września. Dziękujemy za te prawie 5 wspólnych lat. Ten czas bardzo dużo nas nauczył, spotkaliśmy mnóstwo wspaniałych ludzi - naszych gości, których preferencje smakowe odgadujemy już bezbłędnie. Ale nie ma co się smucić, wszystkie wasze uwielbiane dnia np. burgery, shaorma czy kaczka będą w nowej karcie restauracji Marysieńka, pizzę również tam znajdziecie, a od października lunche oraz dowozy. Drodzy goście, przyjaciele, zostajemy z wami, mamy nadzieję, na dłużej, tylko pod innym adresem Rynek12

– poinformował zespół Naszej Chaty w mediach społecznościowych.

O tym, co wpłynęło na decyzję właścicieli o zamknięciu restauracji Nasza Chata, w rozmowie z Głosem24 opowiada Iwona Plata.

Jedno z dań restauracji Nasza Chata/ Fot. Nasza Chata
Jedno z dań restauracji Nasza Chata/ Fot. Nasza Chata

W ostatnich dniach pojawiają się informacje o tym, że z gastronomicznej mapy Starego Sącza znikną kolejne restauracji, w tym Nasza Chata. Czym podyktowana jest Państwa decyzja?  

– Ze złamanym sercem podjęliśmy decyzję o zamknięciu Naszej Chaty. Na Marysieńkę zdecydowaliśmy się po 4 latach prowadzenia Naszej Chaty, myśląc, że choć częściowo poznaliśmy tutejszy rynek i potrzeby gości.

Przetrwaliście państwo pandemię. Domyślam się, że nie było łatwo.

– Oczywiście podczas pandemii na początku były obawy o to, czy przetrwamy, ale stali klienci jasno dali nam do zrozumienia, że jesteśmy potrzebni i ten okres paradoksalnie wspominamy pozytywnie. Choć nie ukrywam, że często musieliśmy się nagimnastykować, aby nikogo nie zwolnić.

Jedno z dań restauracji Nasza Chata zapakowane na wynos/ Fot. Nasza Chata

Ale to nie pandemia zdecydowała o zamknięciu Naszej Chaty.  

– Niestety, dzisiejszy czas jest bardzo ciężki dla przedsiębiorców: Polski Ład, prawie 5-krotnie zostały nam podniesione opłaty za gaz, prąd poszedł w górę o 80%. Sytuacja z 0% VAT-em na żywność też nie ułatwia sytuacji. Wprawdzie kupujemy produkty teoretycznie bez VAT-u, ale nie możemy go odliczyć od dochodów, a co za tym idzie musimy państwu płacić zwiększony podatek od dochodu, który został podniesiony. Zwiększone opłaty przekładają się na ceny finalnych produktów, czyli serwowanych dań, a tych przecież nie możemy zwiększać w nieskończoność.

Ile osób zatrudniali Państwo w Naszej Chacie?

– W restauracji zatrudnialiśmy około 15 osób. Czasem więcej, w zależności od sezonu.

Jedno z dań restauracji Nasza Chata/ Fot. Nasza Chata

Czy te 15 osób straci pracę, czy też zostaną one przeniesione do innej restauracji?

– Część tych osób przenosimy do Marysieńki, ale znaczną część musimy, niestety, zwolnić. W tej sytuacji nie można również pominąć tematu pracowników. Dużym problemem jest obecnie zatrudnianie pracowników zaufanych. Brak takiej kadry, jakbyśmy chcieli, częściowo też wpłynął na naszą decyzję.

Restauracja Marysieńka/ Fot.: Restauracja Marysieńka

Klientów zapraszacie Państwo teraz do siostrzanej restauracji “Marysieńka”.

– Zostawiamy to miejsce z pozytywnymi wspomnieniami u naszych gości i tego chcemy się trzymać. Teraz chcemy się skupić na Marysieńce, której każdy kawałek sami remontowaliśmy. Zdecydowaliśmy, aby w naszej karcie większość produktów była regionalna, co klienci bardzo doceniają. Jest to fantastyczne miejsce z daleką historią. Mamy w planach kilka poprawek, ale na wszystko trzeba czasu.

Restauracja Marysieńka/ Fot.: Restauracja Marysieńka
Restauracja Marysieńka/ Fot.: Restauracja Marysieńka

Czy istnieje obawa, że w związku z szalejącą inflacją i Marysieńka może zostać zamknięta?

– Mamy nadzieję, że nie i wszystko będziemy robić w tym kierunku, aby tak się stało. Modyfikujemy kartę –  tzw. perełki z Naszej Chaty przenosimy tutaj. Mamy nadzieję, że przetrwamy zimę , a potem już będzie lepiej. Tej zimy planujemy, aby pierwszy raz od kilku lat w Starym Sączu odbył się prawdziwy, piękny sylwester i taki będzie w Marysieńce.

Fot.: Nasza Chata, Marysieńka

Nowy Sącz

Nowy Sącz - najnowsze informacje