Aż trzy pożary jednej nocy. W powiecie suskim grasuje podpalacz?

Aż trzy pożary jednej nocy. W powiecie suskim grasuje podpalacz?

Strażacy z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Suchej Beskidzkiej, a także okoliczne jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej dzisiejszej nocy aż trzy razy wyjeżdżały do pożarów. Czyżby w powiecie suskim grasował podpalacz?

Do pierwszego z pożarów doszło o godzinie 1.20 w Lachowicach. Paliła się tam drewniana stodoła, która znajdowała się w pobliżu niezamieszkałego budynku. W momencie, kiedy strażacy przybyli na miejsce, stodoła w całości była już objęta ogniem. Co prawda nie udało jej się już uratować, ale na szczęście budynek znajdujący się obok nie został spalony. Na miejscu pracowało 10 zastępów i 56 strażaków.

Do kolejnego pożaru doszło zaledwie 26 minut później w Stryszawie. Tam paliło się składowisko desek, z których można wykonać więźbie dachową. Z dwóch znajdujących się w niewielkiej odległości składowisk całkowitemu spaleniu uległ jeden ze stosów. Na miejscu pracowały 3 zastępy i 11 strażaków.

Do ostatniego z pożarów doszło o godzinie 3.30 również w Stryszawie. Paliła się drewniana stodoła, która na szczęście nie znajdowała się w pobliżu budynków mieszkalnych. Na miejscu były 4 zastępy i 22 strażaków.

Jak udało nam się dowiedzieć, prawdopodobną przyczyną pożarów mogły być podpalenia.

Sucha Beskidzka - najnowsze informacje

Rozrywka