63-letnia bielszczanka uwierzyła oszustom, którzy twierdzili, że jej córka spowodowała śmiertelny wypadek samochodowy. Kobieta. Zgodziła się na przekazanie pieniędzy nieznajomemu mężczyźnie, który podawał się za policjanta. Straciła wszystkie oszczędności.
Wczoraj rano do mieszkanki Bielska-Białej zadzwonił mężczyzna, który podawał się za policjanta lub prokuratora. Oszust twierdził, że jej córka spowodowała śmiertelny wypadek i pilnie potrzebuje pieniędzy na kaucję, aby nie trafić do aresztu. W słuchawce bielszczanka rzekomo słyszała głos córki, która prosiła o pomoc. Zdenerwowana kobieta, działając pod presją czasu, zgodziła się na przekazanie gotówki. Zapakowała pieniądze i przekazała gotówkę nieznajomemu mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania.
Śledczy poszukują szajki oszustów, którzy podszywają się pod funkcjonariuszy oraz prokuratorów i wyłudzają w ten sposób pieniądze od starszych osób. Policja przypomina, że policjant, który podejmuje czynności służbowe w cywilu i nie jest umundurowany MUSI podać stopień, imię i nazwisko i okazać legitymację służbową w taki sposób, aby osoba miała możliwość odczytania numeru i nazwy organu wydającego legitymację oraz nazwiska policjanta.
Pamiętajmy, że policjanci nigdy nie pośredniczą w przekazywaniu pieniędzy!
Źródło: KMP Bielsko-Biała















![[Aktualizacja] Tragiczny wypadek! Pilot leciał ze Słowacji i zniknął](https://cdn.glos24.pl/2023/05/23C9130B-B494-4ADD-A98C-0970A1B47B47_w300.webp)


