czwartek, 3 grudnia 2020 08:36

„Byłam pacjentką oddziału covidowego”. Mieszkanka powiatu limanowskiego relacjonuje pobyt w szpitalu

Autor Aleksandra Tokarz
„Byłam pacjentką oddziału covidowego”. Mieszkanka powiatu limanowskiego relacjonuje pobyt w szpitalu

„Różnie mówi się o szpitalach i opiece nad pacjentami” – rozpoczyna swój wpis mieszkanka Limanowszczyzny, która z powodu powikłań spowodowanych koronawirusem trafiła na oddział covidowy limanowskiego szpitala. Jak wyglądał jej pobyt w placówce?

Różnie mówi się o szpitalach i opiece nad pacjentami. Pragnę podzielić się swoją opinią opartą na osobistym doświadczeniu. Byłam w październiku tego roku pacjentką limanowskiego szpitala z powodu powikłań spowodowanych Covid - 19. Przebywałam przez tydzień w Oddziale Chorób Wewnętrznych zamienionym na Oddział Covidowy.

Przyznam, że mimo dolegliwości spowodowanych chorobą, a także oddzieleniem od rodziny i znajomych (brak możliwości odwiedzin w szpitalu) nie czułam się wyobcowana i samotna. Personel oddziału: lekarze, pielęgniarki oraz personel pomocniczy dbali aby pacjent czuł się jak najlepiej. Szczególnie chcę podkreślić odpowiedzialność i ciężką pracę lekarzy, pielęgniarek a także rehabilitantów oraz pozostałego personelu. Pracę bardzo utrudnioną przez ubiór ochronny. Pielęgniarki mimo, że są bardzo obciążone koniecznymi zabiegami wykonywanymi z dużą dozą profesjonalizmu (zastrzyki, kroplówki, podawanie leków, pomiary temperatury pacjentów, karmienie chorych, zabiegi pielęgnacyjne) mają zawsze dobre słowo dla pacjenta.

Uśmiech, który widać tylko w oczach, bo reszta twarzy jest zasłonięta szczelnie strojem ochronnym oraz maseczką, jest dla pacjenta jak słońce. Jeśli monotonny szpitalny dzień, w którym my pacjenci, jesteśmy poddawani mniej lub bardziej bolesnym zabiegom, rozpoczyna się od wejścia pielęgniarki z serdecznym i radosnym: „Dzień dobry, jak się w nocy paniom spało, jak samopoczucie?...” - to chociaż na chwilę zapominamy o chorobie i tym miejscu, w którym obecnie jesteśmy.

Co z tegoroczną kolędą w diecezji tarnowskiej? Zapadła decyzja
Czy w tym roku duchowni odwiedzą nas w domach w ramach tradycyjnej kolędy? W związku z aktualną sytuacją epidemiczną [/informacje/koronawirus] przemieszczanie się księdza w ramach wizyty duszpasterskiej z jednego domu, do kolejnego, mogło budzić pewne obawy. Decyzja jednak zapadła. Tegorocznej kolę…

Cały personel oddziału starał się aby pacjent był zadbany i nie czuł się wyobcowany. Panie sprzątające i rozdające posiłki wykonują swoją pracę z zaangażowaniem i miłym uśmiechem, a zwyczajne „smacznego” wypowiedziane przy podaniu śniadania czy obiadu powoduje, że zjadamy posiłek z większym apetytem. Myślę, że nie przesadzę, jeśli powiem to, że obiady szpitalne nie ustępują tym domowym. Duże brawa dla pracowników kuchni limanowskiego szpitala.

Cały mój pobyt w Szpitalu Powiatowym w Limanowej, mimo dolegliwości związanych z Covid - 19, wspominam pozytywnie.

Życzę pracownikom Szpitala Powiatowego w Limanowej dużo zdrowia i sił potrzebnych do pracy oraz cierpliwości w stosunku do często niecierpliwych pacjentów.

Wdzięczna pacjentka Małgorzata - mieszkanka powiatu limanowskiego"

inf./fot. Szpital Powiatowy w Limanowej

Limanowa - najnowsze informacje