poniedziałek, 9 marca 2020 12:28

Dębica: Pamiętajmy o...(47): Wielka Wojna na ziemiach Galicji w 1914 roku

Autor Bernard Szwabowski
Dębica: Pamiętajmy o...(47): Wielka Wojna na ziemiach Galicji w 1914 roku

Prologiem walk na froncie miedzy Austro-Węgrami a Rosją były działania podjęte przez polskich ochotników. W granice zaboru rosyjskiego, czyli byłego Królestwa Polskiego, jako pierwsze wkroczyły oddziały strzelców Józefa Piłsudskiego, walczące za zgodą władz u boku austro-węgierskich wojsk przeciw Rosji.

Pierwsza kompania strzelców, tzw. kadrowa, przekroczyła granicę dnia 6 sierpnia 1914 roku o koło godziny 9.45 we wsi Michałowice na kilka godzin przed wypowiedzeniem wojny Rosji przez monarchię austro-węgierską. Ta samodzielna jednostka, stojąca u boku państw centralnych, maszerowała z Krakowa na Miechów i Kielce. W planach wojskowych i politycznych, tak dowództwa austro-węgierskiego jak i Józefa Piłsudskiego, było doprowadzić do powstania przeciw Rosji na terenie zaboru rosyjskiego. Do tego jednak nie doszło.

W ślad za strzelcami Józefa Piłsudskiego, od 16 sierpnia 1914 r. nazywającymi się Legionami Polskimi, na południowe ziemie Królestwa Polskiego wkroczyły również wojska austro-węgierskie z sformowanej w rejonie Krakowa Grupy Armijnej, dowodzonej przez gen. Heinricha Kummera von Falkenfelda. Główne działania zbrojne na terenach Galicji rozpoczęły się na jej kresach północno-wschodnich. Stacjonowały tam trzy armie austro-węgierskie: 1. Armia – Viktora Dankla, 3. Armia – Rudolfa Brudermanna i 4. Armia – Moritza von Auffenberga. Plan szefa Sztabu Generalnego feldmarszałka Franza Conrada von Hotzendorfa zakładał, że 1. i 4. Armia uderzy od południa na ziemie Lubelszczyzny w „miękkie podbrzusze” skoncentrowanych w Priwislańskim Kraju wojsk rosyjskich. Jednocześnie od strony wschodniej Galicję miały ubezpieczać 3. Armia oraz pośpiesznie wycofywana z serbskiego frontu część 2. Armii gen. Eduarda von Bohm-Ermolliego, której trzon stanowił XII korpus gen. Hermanna Kovess de Koveshaza.

Tymczasem na południowym froncie w Galicji doszło do starcia głównych sił austro-węgierskich z wojskami rosyjskiego Frontu Południowo-Zachodniego dowodzonego przez gen. Mikołaja Iwanowa. Celem operacji miał być Lwów. I tak od wschodu ruszyły 3. Armia – Mikołaja Ruzskiego i 8. Armia – Aleksija Brusiłowa, zaś od północy 4. Armia – Antona von Salzy i 5. Armia – Pawła Plehwego, które następnie wzmocniła jeszcze 9. Armia. 18 sierpnia jako pierwsza ruszyła 8. Armia gen. Brusiłowa. Tymczasem austro-węgierska 1. Armia gen. Dankla skontrowała rosyjską 4. Armię gen. von Salzy i w trzydniowej bitwie pod Kraśnkiem 23-25 sierpnia pokonała ją. Skutkowało to dymisją von Salzy i zastąpieniem go przez gen. Aleksija Evertha.

Pomyślnie dla wojsk austro-węgierskich zakończyła się również bitwa pod Tomaszowem Lubelskim stoczona między 26 sierpnia a 2 września, gdzie 4. Armia gen. von Auffenberga pokonała rosyjską 5. Armię gen. Plehwego.  Rosjanie musieli się wycofać i przygotować do obrony Lublina. Okazało się to jednak niepotrzebne, bo sukcesy Dankla i von Auffenberga zostały zniweczone przez porażki, jakie poniosły oddziały osłaniające Lwów. Cesarsko-królewska 3. Armia gen. Brudermanna nie była w stanie wytrzymać naporu rosyjskiej 3. Armii gen. Ruzskiego i poniosła dwie znaczące klęski nad rzekami: Gniła Lipa [26-28 sierpnia] i Złota Lipa [29 sierpnia – 1 września]. Skutkowało to zajęciem stolicy Galicji - Lwowa przez Rosjan w dniu 3 września.

Żeby ratować zaistniałą sytuację austro-węgierski szef Sztabu Generalnego zdecydował się stoczyć decydująca bitwę pod Lwowem. Dążąc do oskrzydlenia Rosjan skierował na południe 4. Armię gen. von Auffenberga. Do bitwy doszło pod Gródkiem Jagiellońskim w dniach od 6 do 11 września. Tymczasem gen. Iwanow postanowił pobić lewe skrzydło austriackie złożone z 1. i 4. Armii dzięki uderzeniu trzech swoich prawoskrzydłowych armii w kierunku rzeki San i równoczesnym natarciu 3. Armii na tyły Austriaków przez Tomaszów Lubelski. Początkowo Austriacy w bitwie pod Rawą Ruską powstrzymali armie Ruzskiego i Brusiłowa, ale 5. Armia rosyjska wkrótce zagroziła tyłom armii Auffenberga otaczając Rawę Ruską. Równocześnie armie 4., 5. i nowo przybyła z rejonu Warszawy 9. Armia gen. Płatona Leczyckiego uderzyły na osamotnioną armię Dankla, zmuszając ją do odwrotu. Siły austro-węgierskie nie były w stanie wytrzymać tego naporu w rezultacie którego Conrad von Hotzendorf dnia 11 września 1914 roku wydał dramatyczny rozkaz nakazujący odwrót wpierw za San, następnie za linię rzeki Dunajec pozostawiając na tyłach wroga silną twierdzę Przemyśl, którą Rosjanie rozpoczęli oblegać 16 września.

W końcu udało się zatrzymać pochód wojsk frontu Południowo-Zachodniego u wrót twierdzy Kraków i na karpackich przełęczach. W odpowiedzi trzy austro-węgierskie armie rozpoczęły kontrofensywę w Galicji znad Dunajca. 9 października nastąpiła deblokada twierdzy Przemyśl. Postęp cesarsko-królewskich wojsk został zatrzymany w dramatycznej bitwie pod Chyrowem, gdzie 11 października utknęło austro-węgiersko natarcie. Równocześnie 1. Armia austro-węgierska poniosła klęskę pod Dęblinem, co spowodowało marsz Rosjan z północy w kierunku zachodniej Galicji, jak i wycofanie się wojsk austro-węgierskich z powrotem na linię Dunajca. 5 listopada rozpoczęło się ponowne oblężenie twierdzy Przemyśl przez wojska rosyjskie. Chociaż ta operacja wojenna cesarsko-królewskiego dowództwa zakończyła się niepowodzeniem, to jednak odniosła skutek, bo definitywnie zatrzymała marsz wojsk rosyjskich w Galicji.
Straty wojsk austro-węgierskich: 250 000 zabitych i rannych, 100 000 jeńców i 400 dział.
Straty wojsk rosyjskich: 190 000 zabitych i rannych, 40 000 jeńców i 94 działa.

Opr. Jacek Dymitrowski
Pocztówka ze zb. Muzeum Regionalnego w Dębicy

Historia - najnowsze informacje