sobota, 10 września 2022 11:36

Kraków. Napastowane seksualne w taksówkach na aplikację

Autor Patryk Trzaska
Kraków. Napastowane seksualne w taksówkach na aplikację

Krakowska radna, Iwona Chamielec postanowiła zapytać prezydenta, czy w Krakowie odnotowano przypadki napaści seksualnych, czy molestowania w taksówkach zamawianych przez aplikację. – Otrzymałam informację, że policja czy staż miejska w Krakowie nie odnotowała takich zgłoszeń – mówi radna. Czy to oznacza, że problemu nie ma?  

Ostatnie miesiące to wysyp zgłoszeń przypadków molestowania na tle seksualnym w taksówkach na aplikację. Problem dotyczy całej Polski. Kobiety coraz częściej zgłaszają się na policję, bądź dzielą się swoimi historiami na anonimowych forach. O skalę problemu w Krakowie postanowiła dopytać radna Iwona Chamielec, która w odpowiedzi usłyszała, że problemu w stolicy Małopolski nie ma. – W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi Warszawy czy Łodzi postanowiłam zapytać, jak wygląda sytuacja w Krakowie. Chciałam wiedzieć, czy miasto odnotowało takie przypadki napaści seksualnych bądź niemoralnych propozycji. W odpowiedzi usłyszałam, że policja nie odnotowała takich zgłoszeń. Patrząc na ostatnie doniesienia medialne, nie było to prawdą – zaznaczała krakowska radna.

Chamielec przekonywała, że sprawy, o których wiemy to zaledwie wierzchołek góry lodowej w porównaniu z rzeczywistą skalą problemu. – Problem istnieje i nie ma co do tego wątpliwości. Należy zadać pytanie, czy kobiety, które doświadczyły przemocy seksualnej w takich pojazdach, zgłosiły taką sprawę? Chciałam zaapelować, aby nie bać się i zgłaszać takie przypadki. Każdy ma prawo, aby czuć się bezpiecznie podczas takiego przejazdu, a to jest bez wątpienia przemoc i trzeba o tym głośno mówić – apelowała radna.

Formalnie firmy świadczące takie usługi prześcigają się w pomysłach na zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa podróżującym. Ale w przepisach są luki, które wykorzystują niektórzy kierowcy. O omijaniu przepisów i niepokojących sygnałach informowaliśmy już w pod koniec lipca.

Zobacz: Kraków: Chwytanie za ciało i dwuznaczne propozycje w autach na aplikacje. Czy kobiety czują się bezpiecznie?

Czy nagłośnienie problemu coś zmieniło z perspektywy pasażerów i pasażerek? – Docierają do mnie różne niepokojące sygnały. Często zdarzają się sytuacje, gdzie nie ma informacji o tym, kto przewozi, nie ma też widocznego identyfikatora, który jest obowiązkiem w każdej taksówce. Powinniśmy widzieć imię i nazwisko kierowcy oraz jego zdjęcie, tak aby potem nie dochodziło do takich sytuacji, że policja nie umie wykryć sprawcy. Informacja kto nas przewozi, nie tylko na bezpieczeństwo podróżujących, ale i samych kierowców, którzy nie byliby pod presją społeczną, że się ich o coś podejrzewa – przekonywała krakowska radna.

Jeśli wiadomo, że dziura w przepisach jest, jak w takim razie sprawić, aby nikt nie czuł się zagrożony wsiadając do taksówki na aplikację? – Chcemy, aby miasto zwiększyło środki na pilnowanie bezpieczeństwa. Trzeba sprawdzać kierowców, ich licencje, wykonywać odpowiednie badania psychologiczne. Wiem, że taksówkarze już teraz mają taki obowiązek, ale pytanie, czy nie jest jakiś dziurawy system, który źle funkcjonuje? Jednak sprawa jest dużej rangi, chodzi przecież o bezpieczeństwo nas wszystkich. Dla mnie jest to priorytet, nie tylko jako radnej, ale przede wszystkim kobiety – zapewniała Iwona Chamielec.  

Radna Iwona Chamielec razem z posłami Platformy Obywatelskiej (Aleksandrem Miszalskim i Aleksandrą Gajewską) spotkali się dzisiaj (9 września) w tej sprawie z wiceprezydentem Krakowa, Bogusławem Kośmiderem w celu wypracowania rozwiązania najlepszego dla mieszkańców Małopolski.

Kraków

Kraków - najnowsze informacje