środa, 28 lipca 2021 13:52

Kraków. Obiecanej szkoły nie będzie? "Urząd Miasta po prostu zignorował naszą petycję"

Autor Głos 24
Kraków. Obiecanej szkoły nie będzie? "Urząd Miasta po prostu zignorował naszą petycję"

Członkowie Rady i Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały otrzymali odpowiedź Urzędu Miasta na petycję o budowę nowej szkoły na Górce Narodowej. – Nasze odczucie jest takie, że Urząd Miasta po prostu zignorował zarówno naszą petycję, jak i potrzebę ponad tysiąca mieszkańców, którzy się pod nią podpisali podsumował mówi Dominik Franczak.

Pod koniec maja członkowie Rady i Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały złożyli do Prezydenta Krakowa petycję w sprawie budowy szkoły na terenie Górki Narodowej. Inicjatywa nawiązywała wprost do obietnicy Jacka Majchrowskiego z września ubiegłego roku. Prezydent podczas uroczystego otwarcia szkoły na Osiedlu Gotyk deklarował, że tego typu obiekt potrzebny jest również po drugiej stronie al. 29 Listopada. Teraz jednak miasto wycofuje się z deklaracji. – Odpowiedź rozczarowuje –  ocenia przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały, Dominik Franczak.

Od czasu tamtej zapowiedzi niedługo minie rok, a jak dotąd w tej sprawie nie zostały poczynione żadne kroki, dlatego pojawił się pomysł petycji, poprzez którą mieszkańcy Prądnika Białego chcieli przypomnieć Prezydentowi jego słowa sprzed kilku miesięcy. Podpisało się pod nią ponad tysiąc mieszkańców, dla których temat szkoły w tej części miasta jest bardzo ważny. W lipcu inicjatorzy petycji otrzymali odpowiedź z Urzędu Miasta.

Wymijająca odpowiedź miasta

Inicjatorzy petycji nie są usatysfakcjonowani otrzymaną z Urzędu Miasta odpowiedzią. Dlaczego? – Jedyne, co tak naprawdę napisano w niej wprost to to, że takie zadanie musiałoby zostać umieszczone w budżecie Miasta – opisuje otrzymaną odpowiedź Radny Dzielnicy IV Prądnik Biały, Dominik Franczak. Nie zostało to jednak zrobione, w związku z czym trzeba byłoby poczynić ku temu odpowiednie starania. Odpowiedź rozczarowuje, ponieważ mówimy tutaj o słowach skierowanych nie do garstki, a do ponad tysiąca osób, które podpisały się pod petycją z prośbą o wyjaśnienie słów Prezydenta w sprawie konkretnej realizacji. Tymczasem Jacek Majchrowski, który przedstawia projekt budżetu, a następnie go realizuje, w tym wypadku wyznaczył jedynie osobę, która napisała, że takiego zadania w budżecie nie ma, że trzeba by je dopiero zgłosić… i na tym koniec – irytuje się Dominik Franczak.

W odpowiedzi brak jest zatem kluczowej informacji na temat tego, czy zadanie w ogóle zostanie do budżetu zgłoszone, jak i tego, w czyjej gestii ewentualnie to pozostaje. W otrzymanym piśmie nie znalazło się też miejsce na odpowiedź w sprawie instytucji kultury, filii Dworku Białoprądnickiego, o którą również wnioskowali mieszkańcy, postulując rozbudowę ośrodka.  

Nauka w systemie zmianowym?

Jak mówi przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały, w trakcie ubiegłotygodniowej rozmowy z dyrektor obiektu szkolno-przedszkolnego na Osiedlu Gotyk, Magdaleną Miszczuk, uzyskał informację, że liczba miejsc (która według zapewnień władz miała wystarczyć dzieciom z pobliskich osiedli na wiele lat) już dziś jest wyczerpana. Dzieci w tym rejonie wciąż przybywa, a jeśli nadal będzie postępowało to w takim tempie, za dwa-trzy lata obiekt będzie musiał rozpocząć działalność w systemie zmianowym. Istnieje zatem realne zapotrzebowanie na nową szkołę.

Do szkoły z Górki Narodowej na Azory?

Zdaniem inicjatorów petycji w odpowiedzi otrzymanej od Urzędu Miasta zabrakło również informacji na temat tego, czy jest jakakolwiek szansa, aby zadanie wybudowania nowej szkoły było w ogóle brane pod uwagę, a następnie realizowane. W piśmie znalazła się jedynie wzmianka, że były robione przeliczenia w tej sprawie, i że zdaniem Miasta nie ma tu potrzeby budowy kolejnej szkoły. Na Prądniku funkcjonuje łącznie kilkanaście tego typu obiektów – w tym na terenach Toń, Azorów czy Krowodrzy Górki. To jednak dla mieszkańców Górki Narodowej lokalizacje bardzo odległe do tego, żeby codziennie wozić tam dzieci do szkoły.

"Miasto bagatelizuje potrzeby mieszkańców"

Osoby, które razem z Przewodniczącym Dominikiem Franczakiem były zaangażowane w zbieranie podpisów - proboszcz Stanisław Wątroba, radny Jakub Kosek czy Agnieszka Matusiak (kierownik Klubu Kultury „Wena” z Osiedla Gotyk), są zaskoczone treścią, jak i lakoniczną formą odpowiedzi, pod którą podpisała się IV Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Edukacji, Sportu i Turystyki, Anna Korfel-Jasińska. Nasze odczucie jest takie, że Urząd Miasta po prostu zignorował zarówno naszą petycję, jak i potrzebę ponad tysiąca mieszkańców, którzy się pod nią podpisali. Przemawia przez to fakt, że prezydent Majchrowski najwyraźniej bagatelizuje realne potrzeby mieszkańców w tym zakresie i nie patrzy dalekosiężnie na to, ile mieszkań i ludzi przybędzie w najbliższych latach w tej dynamicznie rozwijającej się części Krakowa. Tymczasem do 2025 do użytku mają zostać tu oddane mieszkania dla ponad 3 000 mieszkańców – mówi Dominik Franczak.

Co dalej ze szkołą na Górce Narodowej?

Co zatem pozostaje inicjatorom petycji twierdzącym, że Urząd Miasta nie poświęcił ich sprawie wystarczającej uwagi? Mogliby próbować odwoływać się do wyższych szczebli, choćby do Wojewody, jednak instytucje te nie mają w tym zakresie żadnej mocy sprawczej. Organem stanowiącym jest w takiej sprawie wyłącznie samorząd, a więc Urząd Miasta. Jeśli ten stwierdziłby, że szkoła jest potrzebna, wówczas mógłby rozpocząć starania w tym kierunku. Jeśli zaś uzna, że nie ma takiej potrzeby, sprawa kończy swój bieg.

Wydaje nam się, że obecnie jedynie wzbudzenie zainteresowania tym tematem mediów ma szansę wywrzeć jakiś wpływ na Urząd Miasta. Czy coś może z tego wyniknąć? Ciężko stwierdzić, ale z pewnością warto próbować – konkluduje przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały.

Mieszkańcy nie kryją rozczarowania z powodu zaistniałej sytuacji. Podczas uroczystego otwarcia szkoły na Osiedlu Gotyk Prezydent Jacek Majchrowski złożył im obietnicę, z której obecnie się wycofuje. Co więcej – oddelegował do tego swoją zastępczynię, osobiście sprawą się już nie zajmując. Jak jednak zapowiadają, prądniczanie postarają się zrobić wszystko, co w ich mocy, aby Prezydent znów zaangażował się w tak kluczową dla nich sprawę i potraktował ich potrzeby tak poważnie, jak na to zasługują.

Robert Siemiński, fot. Głos 24

Kraków

Kraków - najnowsze informacje