czwartek, 10 marca 2022 20:14

Kraków: "Tony żarcia zmarnowały się przez noc". To trzeba lepiej zorganizować. Co się dzieje na dworcu?

Autor Mirosław Haładyj
Kraków: "Tony żarcia zmarnowały się przez noc". To trzeba lepiej zorganizować. Co się dzieje na dworcu?

Kolejny raz krakowianie udowodnili, że można na nich liczyć. Na dworcu nie brakuje wolontariuszy, którzy chcą pomóc uchodźcom z Ukrainy. Panuje jednak chaos, o czym informują w mediach społecznościowych internauci. Brak osoby, która koordynowałaby udzielaną pomocą.

Setki osób dzień i noc koczują na krakowskim dworcu, stojąc w długiej kolejce do punktu recepcyjnego po skierowanie do noclegu tymczasowego. Towarzyszą im wolontariusze - osoby, które z potrzeby serca postanowiły pomóc uciekającym przed wojną Ukraińcom.

Sytuację skomentował w mediach społecznościowych niezależny samorządowiec i radny miasta Krakowa Łukasz Gibała.

– Jestem zaniepokojony brakiem koordynacji pomocy dla osób z Ukrainy w Krakowie. To, co się dzieje na dworcu, to, że ludzie czekają tam godzinami, bo nie mają dokąd pójść, to, że śpią na podłodze – to wstrząsające.

Zobacz:

„To, co się dzieje na dworcu jest wstrząsające!” Gibała wskazuje, kto jest winien chaosowi
Wiadomości Kraków: Krakowianie bardzo zaangażowali się w pomoc dla Ukraińców. Na dworcu nie brakuje wolontariuszy, panuje jednak chaos. “To, co się dzieje, jest wstrząsające” - pisze Łukasz Gibała.

Wolontariusze widzą problem

Taki sam problem dostrzegają wolontariusze, którzy dzielą się swoimi przemyśleniami na krakowskich grupach pomocowych.

– Nie chcę rozpoczynać pyskówki, ale uważam, że należy się lepiej zorganizować - choć może nie mam najlepszych pomysłów.co wczoraj nie działało na dworcu

– rozpoczyna swój wpis jeden z wolontariuszy.

Jednym z problemów jest jedzenie, które zostało przyniesione przez krakowian:

– Tony żarcia, którego nie dało się zmagazynować lub przechowywać, nie wiem, ile z tego jedzenia przyniesionego przez wspaniałych ludzi zmarnowało się przez noc.

Kolejnym jest brak pomysłu na to, jak zagospodarować ręce gotowe do pracy:

– Mnóstwo ludzi - jak ja - po prostu przyszło pod ruchome schody 3go peronu i zapytało czy pomóc, nikt w zasadzie nie wiedział jak ich zagospodarować, nikt nie pomyślał o zmianach. Uważam, że nie można w takim miejscu być dłużej niż 3-4h bo trzeba odpocząć psychicznie i fizycznie. Ale wielki szacunek dla osób które tam były cały dzień, jak długo będą miały siłę, nie wiem

– żali się wolontariusz.

Kolejnym problemem jest fakt, że wolontariusze praktycznie nie mają dostępu do pomieszczenia tylko dla siebie.

– Kurtki walają się między śmieciami, jedzeniem przygotowywanym na miejscu i resztkami jedzenia. o kiblu z wodą z prawdziwego zdarzenia można pomarzyć - bo tam też jest składzik

– donosi we wpisie internauta i dodaje:

– Nie ma miejsca na składowanie, brak chłodni, regałów. a z tego co zauważyłem 15 minut po przyjeździe nowego pociągu jedzenie zostało rozprowadzone między przyjezdnymi i nikt już więcej nic nie chce, a dary spływają. jest mnóstwo małych inicjatyw - bardzo mnie ten zapał cieszy, ale to wszystko kosztuje.

Na dworcu brakuje ulotek i tłumaczy, którzy pokierowaliby uchodźców we właściwe miejsce:

– Przyjezdni, jak już zaspokoją głód, są głównie zdezorientowani, brakuje ulotek i tłumaczy. główne pytania to karty sim, nocleg, dalsza kontynuacja podróży, orientacja w przestrzeni - takie ulotki by bardzo pomogły, roznosząc jedzenie nie byłem wstanie się dogadać - słowa jak "kasa" czy "rozkład" nic przyjezdnym nie mówią. brakuje tłumaczy, ale ci też muszą mieć dobrą i aktualną informację.

Ostatnią sprawą, na jaką zwraca uwagę wolontariusz, było zamknięcie terenu galerii bez wcześniejszego komunikatu:

– Wczoraj zamknęli z minuty na minutę, bez uprzedzenia dostęp do terenu galerii. nawet ja byłem zaskoczony, nie mówiąc o rozdzielonych rodzinach - dlaczego nie było komunikatu przez megafony - nie wiem. ja się błąkałem po korytarzach dworca z 2ką przerażonych kobiet zanim ktoś mi powiedział że peron 4ty ma otwarte przejście!!! jaki idiota podjął decyzję o zamknięciu bram - nie wiem.

Inf.: Facebook

Kraków

Kraków - najnowsze informacje