wtorek, 29 października 2019 15:52

Nowy Sącz: Stowarzyszenie Żandarmeria buduje Pomniki Honoru

Autor Marzena Gitler
Nowy Sącz: Stowarzyszenie Żandarmeria buduje Pomniki Honoru

Odwiedzając cmentarze i wędrując po beskidzkich szlakach możemy zauważyć nowe pomniki, poświęcone żołnierzom wyklętym, którzy walczyli o niepodległość Polski do końca. Stawia je sądeckie Stowarzyszenie „Żandarmeria”.

- Stowarzyszenie nasze podobnie, jak w roku poprzednim, z powodzeniem sprostało zaplanowanym wyzwaniom – opowiada prezes Kamil Oleśnickim. - W tym roku zbudowaliśmy i poświęciliśmy kolejne trzy miejsca pamięci: Wielki Krzyż Partyzancki w Gdowie, Pomnik pod Przehybą w Pasmie Radziejowej oraz Krzyż Partyzancki w Kamionce Wielkiej.

- Stowarzyszenie nasze powołane u swojego zarania jako GRH czyli Grupa Rekonstrukcji Historycznej odłożyło na przyszły czas tworzenie widowisk, najważniejszym zadaniem jest dla nas trwałe upamiętnienie żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Ostatnia walka wolnych Polaków stoczona zaledwie kilkadziesiąt lat temu jest dla nas inspiracją do wyborów w życiu codziennym. Krew tych najodważniejszych i zarazem ostatnich żołnierzy nakazuje nam obierać kurs na wiarę, honor, bezkompromisowość, prawdę - podkreśla

Krzyż Partyzancki w Gdowie stawiali w dzień i w nocy. Znajduje się tuż pod Kopcem Powstańców Gdowskich na urokliwym cmentarzu miejskim. Tablica na nim umieszczona wymienia do tej pory nie upamiętniony oddziały podziemia antykomunistycznego z Małopolski, jak oddział Narodowego Zjednoczenia Wojskowego – Armia Narodowa „Pogrom”.

Pomnik pod Skałką nieopodal Przehyby to szczególne dla nas miejsce – opowiada Kamil Oleśnicki. - Okolice Krzesła Św. Kingi pod Skałką związane są z lokalnymi podaniami i legendami oraz szczególnie bogatą historiografią walki partyzanckiej. Miejsce to jedno z serc Sądecczyzny i chcieliśmy odsłonić pomnik w takim terminie, aby mógł być z nami na uroczystości walczący tam kpt. Józef Stojek ps. „Gryzoń”. Tablica umieszczona na pomniku opisuje 7 i 8 kompanię Zgrupowania Partyzanckiego Błyskawica Józefa Kurasia „Ognia”.

Krzyż Partyzancki w Kamionce Wielkiej spotkał się z zainteresowaniem mieszkańców i logistycznym wsparciem wójta gminy – Andrzeja Stanka. – Postawiliśmy go na szlaku turystycznym przy górującym nad malowniczą Doliną Kamionki szczytem Rachelówki – relacjonuje prezes Żandarmerii. Tablica upamiętnia lokalny oddział „Żandarmeria AK” Stanisława Piszczka „Okrzei” oraz oddział „Huragan” Andrzeja Szczypty „Zenita”, nieopodal znajduje się miejsce będące okresową siedzibą żołnierzy wspomnianych oddziałów.

- Nasza delegacja miała zaszczyt brać udział w jednym z najważniejszych uroczystości w ostatnich latach. W malowniczej Łabowej stanął pierwszy pomnik Ojca Władysława Gurgacza "SM". To właśnie tu na Sądecczyźnie oddział "Żandarmeria" zawiązał się, a nieopodal Hali Łabowskiej miał swój bunkier. Było już wiele upamiętnień PPAN, brakowało natomiast tego jednego najważniejszego pomnika kapelana słynnego oddziału – przypomina Olśnicki. - Cieszy wiele inicjatyw w Gminie Łabowa, jak pomnik w Barnowcu i w zasadzie tylko w stolicy regionu brakuje jeszcze godnego pomnika Sądeckich Żołnierzy Wyklętych. Jedną z najważniejszych jednak spraw jest godny grób Sądeckich Żołnierzy Wyklętych. Na sądeckim cmentarzu przy ulicy Rejtana jest wiele grobów wskazywanych przez nas i inne organizacje IPN-owi i obecnym urzędnikom miasta. Tam bez napisów potajemnie chowani leżą także żołnierze „Żandarmerii”. Znów przy bezimiennych mogiłach złożymy znicze i wiązanki.

- Każdy z nas ma swoje obowiązki i pracę, jesteśmy często już rodzicami, więc budujemy po nocach często do wczesnych godzin porannych w odległych od zamieszkania miejscach. Budujemy sami. Prowadzone przez nas zbiórki nie pokrywają nawet 50% całości kosztów i często sięgamy do własnych kieszeni. Wspierają nas fantastyczni ludzie jak pan Andrzej Różowski z Rudy Kameralnej czy pan Józef Dobrowolski z Paszyna, ale tych ludzi jest o wiele więcej. Do tej pory nie musieliśmy apelować o wsparcie ale przyszły rok i następne pod względem aktywności zapowiadają się podobnie i same tylko zbiórki listopadowe nie wystarczą na pewno na nowe miejsca.
Stowarzyszenie nasze może być wzorem dla podobnych organizacji. Czas nasz na ziemi jest krótki i jeśli nie musimy walczyć i porzucać naszego życia dla wojny, to w czasach pokoju posługujmy narodowi. Rzućmy serce poza przeszkodę urzędniczych przeszkód i mądrzejsi o przeszłość budujmy przyszłość.

Pytanie brzmi: Dla kogo stawiamy te pomniki i miejsca pamięci? A odpowiedź jest tak oczywista. Żołnierzom na wieczną pamięć i chwałę. I dla tego jednego w życiu dziecka szczególnego błysku w oczach, który zdecyduje o jego całym dalszym życiu, gdy zrozumie dlaczego oni oddawali swoje życie. Rodzice muszą korzystać z tych szczególnych narzędzi, w celu kształtowania najmłodszego pokolenia. Dobro wspólne jest dobrem naszym. Jeżeli czujecie potrzebę wsparcia naszej inicjatywy to podajemy konto naszego stowarzyszenia: Stowarzyszenie Żandarmeria, Konto: Bank Polskiej Spółdzielczości nr 68 8816 0001 2001 0008 9890 0001. Dopisek – Darowizna Pomniki Honoru.
Jeśli chcielibyście Państwo otrzymać od nas świadectwo wsparcia naszej inicjatywy prosimy o podanie adresu, imienia i nazwiska – apeluje Kamil Oleśnicki.

Marzena Gitler, foto: Stowarzyszenie „Żandarmeria”, Agnieszka Masłowska IPN, Dawid Radziak

zobacz też:

Kamil Olesiński: Patrzą na nas i widzą żołnierzy wyklętych

Nowy Sącz - najnowsze informacje