środa, 7 października 2020 17:13

To był cud? Pijany upadł na tory, ale przejeżdżający pociąg nie spowodował u niego żadnych obrażeń

Autor Mirosław Haładyj
To był cud? Pijany upadł na tory, ale przejeżdżający pociąg nie spowodował u niego żadnych obrażeń

6 października, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Miechowie został powiadomiony o potrąceniu mężczyzny przez pociąg.

Policjanci ustalili, że w Kozłowie (pow. miechowski) 47-latek znajdujący się pod silnym działaniem alkoholu przechodził przez torowisko w miejscu niedozwolonym. W pewnym momencie mężczyzna potknął się i upadł pomiędzy szyny. Na jego nieszczęście w tym czasie nadjechał pociąg relacji Kraków-Gdynia. Maszynista z odległości około 400 metrów zauważył leżącego mężczyznę i zaczął gwałtownie hamować. Z uwagi jednak na dużą prędkość pociągu i jego masę, droga hamowania była bardzo wydłużona i pierwszy wagon przejechał nad mężczyzną. Ale nie wyrządził mu szkody.

47-latek został wyciągnięty spod składu i przewieziony do szpitala w stanie upojenia alkoholowego, prawdopodobnie nieświadomy całego zdarzenia. Posiadał jedynie otarcia naskórka głowy w wyniku upadku, bo szczęśliwie nie miał kontaktu z pociągiem. Zdarzenie to spowodowało opóźnienie składu. Mężczyzna, gdy wytrzeźwieje, z pewnością poniesie konsekwencje karne swojego zachowania.

Inf.: KPP Miechów

Miechów - najnowsze informacje