Dwie nastolatki z Brzeszcz miały po ponad promilu alkoholu. Policja sprawdza, czy kilka piw sprzedała im 22-letnia pracownica sklepu. Sprawa ma trafić również do sądu rodzinnego.
W sobotę, 26 września, po godz. 16 policja została wezwana w rejon jednego ze sklepów w Brzeszczach. Zgłaszający zauważył grupę nastolatków pijących piwo. Według jego relacji część z nich miała problemy z utrzymaniem równowagi.
Na miejscu policjanci zastali 14-letniego chłopca oraz dwie dziewczyny w wieku 13 i 14 lat. Badanie chłopca nie wykazało alkoholu. Obie nastolatki miały natomiast po ponad promilu alkoholu w organizmie. Cała trójka została przekazana rodzinom.
Według ustaleń policji kilka piw miała sprzedać nastolatkom 22-letnia ekspedientka jednego ze sklepów spożywczych. Policja prowadzi teraz sprawę dotyczącą sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim oraz podejrzenia rozpijania małoletnich.
Sprzedaż alkoholu osobom poniżej 18. roku życia jest zabroniona. Sprzedawcy może grozić grzywna, a punkt handlowy może stracić zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Za rozpijanie małoletniego kodeks karny przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo do dwóch lat więzienia.
Materiały dotyczące nastolatków mają zostać przekazane do wydziału rodzinnego i nieletnich Sądu Rejonowego w Oświęcimiu.


















