wtorek, 16 lipiec 2019 14:16

Burmistrz mówi o ewakuacji miasta. WIOŚ nie widzi nic niepokojącego. Co się dzieje z powietrzem w Skawinie?

Napisał

Atmosfera wokół skawińskiego powietrza robi się coraz dziwniejsza. Z jednej strony brakuje skali na urządzeniu pomiarowym do badania jakości powietrza, a burmistrz mówi o ewakuacji miasta. Z drugiej – Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska montuje własne urządzenie na rynku i w wynikach nie widzi nic niepokojącego. A dokładną analizę zapowiada na poniedziałek.

Przypomnijmy – zakupione przez miasto urządzenie do pomiaru jakości powietrza pokazało alarmująco wysokie poziomy lotnych związków organicznych (LZO). Czujnik zlokalizowany przy ulicy Piłsudskiego (teren byłej Huty Aluminium) zanotował występującą okresowo w godzinach wieczornych i nocnych bardzo wysoką zawartość tych związków, że przekracza możliwości pomiarowe stacji monitoringowej tj. 30000 [ppb]. Sytuacja ta powtarzała się kilkukrotnie od 18 czerwca. Po sprawie pisaliśmy w artykule Zanieczyszczenia powietrza poza skalą urządzeń pomiarowych?

Nie wiadomo, jakie substancje znajdują się w powietrzu na terenie byłej Huty. Czy za ich emisję odpowiedzialna jest jedna z firm mających siedzibę na tym terenie, która łamie prawo? Jest ich tam ponad 70. Ale Urząd Miasta nie może przeprowadzić bezpośrednich kontroli w firmach. – Nie mamy wystarczających narzędzi prawnych, aby podjąć twarde działania np. w postaci wejścia na teren zakładów. Większość instrumentów leży w rękach władz wyższego szczebla – mówi burmistrz Skawiny, Norbert Rzepisko.

Sytuacja jest na tyle poważna, że burmistrz powołał Sztab Kryzysowy. Jednak na razie rozwiązania nie widać. „Nie wyobrażam sobie, żeby podjąć decyzję o ewakuacji 23 tysięcy mieszkańców Skawiny. Musimy w trybie pilnym znaleźć odpowiedzialnego i zakończyć ten proceder, w porozumieniu z innymi służbami” – powiedział burmistrz w wywiadzie dla RMF. Niepokój wynikami pomiarów powietrza ze Skawiny daje się odczuć także w Krakowie. Wczoraj krakowski radny, Łukasz Maślona złożył interpelację do Prezydenta Jacka Majchrowskiego w związku bardzo wysokimi stężeniami lotnych związków organicznych (LZO) w powietrzu w Skawinie. „Wiemy doskonale, na przykładzie smogu, że zanieczyszczenia nie znają granic, dlatego apeluję o podjęcie natychmiastowych działań, celem wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.” – napisał radny.

Jest tez druga strona medalu. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, zaalarmowany przez władze miasta przysłał własną ekipę i własne urządzenia do zbadania skawińskiego powietrza. Ustawili je w piątek w okolicy skawińskiego rynku, a podczas weekendu przenieśli do strefy przemysłowej. - Zebrane odczyty nie dają tak niepokojącego obrazu, jakie zanotowało urządzenie niereferencyjne - mówił Ryszard Listwan, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. - Najprawdopodobniej urządzenie, które nie jest certyfikowane, pokazuje błędne odczyty - mówi inspektor.

Jednak taki sposób prowadzenia pomiarów krytykuje Skawiński Alarm Smogowy. - Ustawianie urządzenia w rynku, ponad 2 km od źródła ewentualnych zanieczyszczeń, a następnie robienie pomiarów w weekend, gdy większość zakładów nie pracuje, nie da rzetelnego obrazu jakości powietrza - twierdzą aktywiści. Zirytowani twierdzeniami WIOŚ, że w Skawinie nie ma problemu z powietrzem są też sami mieszkańcy. „A może pozew zbiorowy przeciwko WIOŚ, na celowe działania przeciwko zdrowiu i życiu mieszkańców gminy Skawina polegające na zaniechaniu działań zmierzających do wykrycia sprawców emitowania do atmosfery toksyn, zanieczyszczeń i egzekwowania ich filtracji” – grożą w mediach społecznościowych.

Co dalej? Wczoraj burmistrz Rezpisko zorganizował spotkanie przedsiębiorców z terenu byłej Huty z władzami. - Jesteśmy tu, ponieważ zależy nam na wyjaśnieniu odnotowanych wyników, jak również odnalezieniu źródła zanieczyszczenia. Proszę Was o współpracę i zrozumienie, wszyscy oddychamy tym samym powietrzem. Jeśli nawet nie mieszkacie w Skawinie, co najmniej 8 godzin dziennie tu jesteście, wasi pracownicy również – powiedział Norbert Rzepisko, Burmistrz Miasta i Gminy Skawina. W spotkaniu udział wzięli również Ryszard Listwan Zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska oraz w roli eksperta jakości pomiaru pracownik Krajowego Laboratorium Referencyjnego ds. Jakości Powietrza GIOŚ Andrzej Pindel.

- Czekamy na wyniki pomiarów, jakie wykona stacja WIOŚ. Mimo, iż pomiaru dokonało urządzenie niereferencyjne, nie zatrzymamy się. Strona społeczna wymaga od nas byśmy dbali o poprawę jakości powietrza – wszyscy oddychamy tym samym powietrzem – powiedział Norbert Rzepisko na spotkaniu.

(red)

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.